Na dwa dni przed Memoriałem Kamili Skolimowskiej podczas nadawanego na żywo programu „Lekkie gadki” na Stadionie Śląskim w Chorzowie Ewa Swoboda była gościnią Aleksandra Dzięciołowskiego. Najlepsza polska sprinterka zapytana o to, czy zgodzi się pobiec z Natalią Bukowiecką na dystansie 150 m, długo wahała się z podjęciem decyzji. Jednak gdy dziennikarz zadzwonił do specjalistki na 400 m i ta „podjęła rękawicę”, Swoboda także przyjęła wyzwanie. Wcześniej sprinterka zapytana przez jednego z internautów, dlaczego nie weźmie udziału w wyścigu z influencerem „IShowSpeedem” odparła krótko: „Nie pobiegnę z kimś, kto szczeka na ludzi”.
Swoboda kontra Bukowiecka na nietypowym dystansie 150 m
Ewa Swoboda i Natalia Bukowiecka wystąpią w najbliższą niedzielę przed polską publicznością podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej, będącego częścią Diamentowej Ligi. Na dwa dni przed imprezą (Memoriał rozpocznie się w sobotę na rynku w Katowicach) Ewa Swoboda była uczestniczką programu „Lekkie gadki” na antenie TVP Sport, prowadzonego przez Aleksandra Dzięciołowskiego. Podczas gdy Stadion Śląski tonął w strugach ulewnego deszczu, 29-letnia sprinterka została obsypana gradem pytań. Zapytana o możliwość rywalizowania z Natalią Bukowiecką na 150 m nie zgodziła się natychmiast, jednak gdy dziennikarz zadzwonił z tą propozycją do jej potencjalnej rywalki, po kilku zdaniach nasze sprinterki zgodziły się zmierzyć na tym nietypowym dystansie.

Do pojedynku pomiędzy obiema zawodniczkami na 60 m w hali miało dojść na mityngu ORLEN Cup w Łodzi w 2025 r., jednak Natalia Bukowiecka musiała wycofać się z udziału w tym biegu z powodu kontuzji, której nabawiła się kilka dni wcześniej w Ostrawie.
W jednym z poprzednich programów Aleksandra Dzięciołowskiego „Lekkie Gadki” na niecodziennym dystansie zgodziły się wystartować Anna Gryc (specjalistka biegająca na 400 m ppł.) oraz Klaudia Wojtunik (100 m ppł.). Do startu ma dojść po zakończeniu oficjalnego sezonu startowego.
Ewa Swoboda: „Nie będę pajacować”
Ewa Swoboda została zapytana w programie również o to, dlaczego nie chciała pościgać się z Amerykaninem Darrenem Watkinsem Jr., znanym w sieci jako „IShowSpeed”. Polka wyjaśniła: – Nie będę pajacować. To nie mój klimat. Ja traktuję bieganie jako poważną sprawę. Dlaczego zatem mam ścigać się z kimś, kto szczeka na ludzi? – dodała przed kamerami TVP Sport.
Deszcz na Stadionie Śląskim przed Memoriałem Kusocińskiego i słynnym meczem z Anglikami
W trakcie programu „Lekkie Gadki” z udziałem Ewy Swobody nad Stadionem Śląskim niebo zasnute było czarnymi chmurami, a deszcz bębnił o bieżnię, zamieniając ją w morze kałuż. Solidne oberwanie chmury nastąpiło też przed zaplanowaną ceremonią otwarcia 64. Memoriału Janusza Kusocińskiego 8 czerwca 2018 roku, gdy gwiazdy mityngu wjeżdżały na bieżnię w otwartych samochodach. Żywioł spowodował zalanie bieżni, skoczni i rzutni, przez co zawody opóźniły się o około godzinę. Służby techniczne natychmiast przystąpiły do usuwania wody, dzięki czemu zawody udało się uratować. Na trybunach Stadionu Śląskiego zasiadło tego dnia ponad 20 tysięcy widzów. Memoriał Janusza Kusocińskiego po raz pierwszy odbywał się wtedy w „Kotle Czarownic” (wcześniej rozgrywany był głównie w Warszawie, a później w Szczecinie). Tegoroczna edycja Memoriału zaplanowana jest na 18 września, a dla osób, które kupią bilety zarówno na Memoriał Kamili Skolimowskiej, jak i ORLEN Memoriał Janusza Kusocińskiego organizatorzy zagwarantowali bezpłatne zaproszenie na dowolną sesję poranną Mistrzostw Europy Silesia 2028 (więcej o akcji „Dogrywka na Śląskim”).
W 1973 r., przed historycznym spotkaniem eliminacji mistrzostw świata w piłce nożnej nad Stadionem Śląskiem także przeszła potężna ulewa, po której murawa całkowicie nasiąknęła wodą. Polacy wygrali wtedy 2:0 z mistrzami świata z 1966 r. – Anglikami, po golach Roberta Gadochy i Włodzimierza Lubańskiego, co do dziś pozostaje jedynym oficjalnym zwycięstwem naszej reprezentacji z tym krajem. Atmosfera na Stadionie Śląskim sprawiła, iż obiekt zyskał później słynne określenie „Kocioł Czarownic”. Według różnych szacunków liczba widzów w tym meczu miała wynosić ponad 90 tysięcy, a inne źródła podają choćby 130 tysięcy fanów.
Na niedzielny Memoriał Kamili Skolimowskiej sprzedano już 23 tysiące biletów, które wciąż dostępne są w sprzedaży. Zawody rozpoczną się w sobotę na katowickim rynku, a w niedzielę rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski.








