W weekend słowacki rząd zatwierdził środki weterynaryjne mające na celu zapobieżenie rozprzestrzenianiu się pryszczycy – poinformował minister rolnictwa Richard Takáč.
Słowacja wprowadziła szereg restrykcji, aby powstrzymać epidemię, w tym zamknięcie wszystkich ogrodów zoologicznych w kraju. W regionach Komárno i Dunajská Streda ograniczono również dostęp do lasów.
Chorobę potwierdzono w piątek na fermach bydła w trzech południowosłowackich wsiach – Medveďov, Ňárad i Baka – wszystkie położone w powiecie Dunajská Streda. Jak dotąd wirus nie rozprzestrzenił się poza te lokalizacje.
Obecnie trwa likwidacja zarażonych stad na jednej z dotkniętych farm, a także szczepienia przy użyciu dawek dostarczonych z Niemiec, co ma pomóc w zahamowaniu epidemii.
Do Słowacji przyjedzie zespół ekspertów z Brukseli, który pomoże w opanowaniu sytuacji. Kraj otrzymał również wsparcie materialne od sąsiadów – Czechy przekazały sprzęt do eutanazji zwierząt, a Węgry użyczą pojazdów transportowych.
Minister Takáč oszacował straty na 8 milionów euro i planuje ubiegać się o rekompensatę finansową. W poniedziałek ma rozmawiać o możliwościach finansowania w Brukseli z komisarzem UE oraz ministrem rolnictwa Węgier.
Premier Robert Fico poinformował wczoraj (24 marca) na Facebooku, iż rząd już poszukuje środków finansowych – zarówno krajowych, jak i międzynarodowych – w celu wsparcia poszkodowanych rolników i odbudowy ich stad.
Pryszczyca atakuje głównie bydło, owce, kozy i świnie, rozprzestrzeniając się bardzo gwałtownie wśród stad.
Według rządu choroba prawdopodobnie dotarła na Słowację drogą powietrzną z Węgier. Kraj pozostawał wolny od pryszczycy przez niemal 50 lat przed wybuchem epidemii.
Słowacka opozycja skrytykowała rząd za zbyt wolną reakcję na kryzys.