
Najnowszy singiel Dominika Dudka “Może wolniej” to nie tylko pochwała idei slow life, ale przede wszystkim zaproszenie do zatrzymania się i bycia bardziej “tu i teraz”. Artysta znany z hitów “Od kiedy jesteś” oraz “Hold the Light” tym razem prezentuje się w znacznie bardziej refleksyjnej, intymnej odsłonie.
Choć Dominik nie rezygnuje z charakterystycznych dla siebie melodyjnych refrenów i chwytliwych zwrotek, w nowym utworze kieruje uwagę na problem wyjątkowo aktualny dla młodego pokolenia – zagubienie w narracji work-life balance oraz presję nieustannego pędu. W swojej opowieści zachęca, by choć na chwilę porzucić sprawy uznawane za pozornie istotne (praca, kariera) i skierować uwagę do wewnątrz – ku sercu i własnym emocjom.
Życie w ciągłym pośpiechu, pozbawione refleksji i doceniania drobnych momentów, coraz częściej prowadzi do wypalenia, problemów natury psychicznej oraz zwątpienia w siebie. Dominik Dudek opiera swoją narrację na osobistych doświadczeniach – wielokrotnie otwarcie mówił o zmaganiach z depresją oraz poszukiwaniu sensu i równowagi w życiu. W “Może wolniej” artysta zachęca do odłączenia się od zewnętrznych bodźców i spotkania z samym sobą. – Sam bardzo potrzebowałem kogoś, kto wlałby we mnie odrobinę nadziei. Dziś mogę się nią dzielić – mówi Dudek.

Utwór “Może wolniej” powstał we współpracy z Mimi Wydrzyńską. Jak zdradza artysta, proces twórczy był wyjątkowy. – Wynajęliśmy dom z dala od wszystkiego i zamknęliśmy się tam na tydzień. Totalne wyciszenie i samotność, z dala od pędzącej Warszawy, pozwoliły mi zupełnie inaczej spojrzeć na życie. Wtedy naprawdę pozwoliłem sobie na “może wolniej”.
W ramach promocji singla Dominik aktywnie angażuje swoich odbiorców w mediach społecznościowych. Zachęca fanów do nagrywania krótkich filmów z refrenem utworu oraz autorskimi, niekoniecznie profesjonalnymi choreografiami tanecznymi. W zamian oferuje dodanie do grona “bliskich znajomych” oraz otwartą przestrzeń do rozmów – o emocjach, refleksjach i doświadczeniach związanych z pędem codziennego życia.







