Po wybuchu zakażeń hantawirusem na statku wycieczkowym MV Hondius lekarze i wirusolodzy ponownie zwrócili uwagę na Andes hantavirus — jeden z najgroźniejszych patogenów zdolnych do atakowania układu oddechowego, pisze geopolityka.org, powołując się na Science News.
Według dostępnych danych po incydencie pod obserwacją medyczną znalazło się ponad 150 osób w różnych krajach. Zgłoszono co najmniej trzy zgony, dziewięć zachorowań, a część pacjentów znajduje się w ciężkim lub krytycznym stanie.
Ze względu na długi okres inkubacji osoby, które miały kontakt z zakażonymi, mogą być obserwowane do sześciu tygodni.
Jak hantawirus wpływa na organizm
W przeciwieństwie do COVID-19 lub grypy hantawirus nie niszczy bezpośrednio tkanki płucnej. Jego głównym celem są komórki wyściełające naczynia krwionośne, zwłaszcza drobne naczynia włosowate.
Po zakażeniu komórki te mogą pozostawać żywe, jednak ściana naczyń traci zdolność zatrzymywania płynu. W rezultacie osocze krwi przedostaje się do tkanek, a płuca gwałtownie wypełniają się płynem.
Ten mechanizm może prowadzić do:
- ostrej niewydolności oddechowej;
- obrzęku płuc;
- gwałtownego spadku ciśnienia tętniczego;
- wstrząsu;
- konieczności zastosowania respiratora lub ECMO.
Lekarze podkreślają, iż stan pacjenta może pogorszyć się bardzo szybko: od względnie stabilnego samopoczucia do krytycznej niewydolności oddechowej może minąć zaledwie kilka godzin.
Dlaczego Andes hantavirus trudno kontrolować
Jednym z kluczowych problemów związanych z Andes hantavirus jest długi okres inkubacji. Objawy mogą pojawić się nie od razu, ale dopiero po kilku tygodniach od kontaktu z osobą zakażoną.
Utrudnia to dochodzenie epidemiologiczne, śledzenie kontaktów oraz terminową izolację osób, które potencjalnie mogły się zarazić.
Lekarze zwracają szczególną uwagę na to, iż Andes hantavirus może przenosić się z człowieka na człowieka. Właśnie dlatego po wybuchu zakażeń na MV Hondius w różnych krajach rozpoczęto monitorowanie pasażerów i członków załogi.
Śmiertelność może sięgać 40–50%
Niektóre formy zakażenia hantawirusem charakteryzują się wysoką śmiertelnością. Według szacunków specjalistów w ciężkich przypadkach śmiertelność może wynosić 40–50%.
Jednocześnie pacjenci, którzy przeżyją ostrą fazę choroby, często całkowicie wracają do zdrowia. W przeciwieństwie do ciężkiego COVID-19 lub grypy, po których u części osób pozostają bliznowate zmiany i przewlekłe problemy z oddychaniem, hantawirus nie zawsze prowadzi do długotrwałego uszkodzenia płuc.
Mechanizm takiego powrotu do zdrowia przez cały czas pozostaje przedmiotem badań naukowych.
Nie ma specyficznego leczenia
Obecnie nie istnieje potwierdzone specyficzne leczenie zakażenia hantawirusem. Nie ma również powszechnie dostępnej szczepionki przeciwko Andes hantavirus.
Pomoc medyczna koncentruje się na podtrzymywaniu najważniejszych funkcji życiowych organizmu. Pacjentom można podawać tlen, stosować sztuczną wentylację płuc, podłączać ECMO oraz prowadzić intensywną kontrolę stanu wstrząsowego.
Eksperymentalne leki znajdują się na etapie badań, jednak skuteczna terapia nie została dotąd potwierdzona.
Gdzie występują hantawirusy
Według szacunków naukowców każdego roku na świecie odnotowuje się ponad 10 tysięcy przypadków zakażeń różnymi typami hantawirusów.
Najczęściej rejestruje się je w następujących regionach:
Ameryka Południowa — w szczególności obszary, gdzie krąży Andes hantavirus.
Ameryka Północna — USA i Kanada.
Europa — Skandynawia, Niemcy oraz inne kraje.
Azja — regiony, w których występują poszczególne typy hantawirusów.
Przeczytaj także: japońska rutyna anti-aging: codzienne nawyki, które pomagają zachować młodszy wygląd skóry.
















