„Dieta ma tylko niewielki wpływ na poziom cholesterolu”. Lekarze grzmią: to nie choroba, to czynnik ryzyka

zdrowienapoziomie.pl 6 godzin temu

Cholesterol odgrywa kluczową rolę jako budulec błon komórkowych, uczestniczy w produkcji hormonów takich jak estrogen czy testosteron, a także jest niezbędny do syntezy witaminy D i kwasów żółciowych. Bez niego organizm nie mógłby prawidłowo funkcjonować. Jednak decydujące dla zdrowia są ilość i rozmieszczenie cholesterolu w organizmie.

Podwyższony poziom cholesterolu we krwi gwałtownie staje się zagrożeniem. Przez lata wierzono, iż to dieta powoduje jego wzrost – jajka, wędliny, masło i śmietana uchodziły za głównych winowajców. Lekarze zalecali unikanie tłustych produktów zwierzęcych, co budziło liczne wątpliwości.

Czy cholesterol jest nam potrzebny?

Czy płatki owsiane pomagają obniżyć poziom cholesterolu? Nowe badania

Z najnowszych badań naukowców z Uniwersytetu w Bonn wynika, iż płatki owsiane skutecznie obniżają wysoki poziom cholesterolu we krwi. Wyniki opublikowano w renomowanym czasopiśmie „Nature Communications”.

W badaniu wzięło udział 68 osób z zespołem metabolicznym – nadwagą, nadciśnieniem, podwyższonym cukrem i cholesterolem. Przez dwa dni jadły głównie 300 g gotowanych płatków owsianych z owocami. Dieta była niskokaloryczna – uczestnicy przyjmowali połowę zwykłych kalorii. Grupa kontrolna stosowała podobną dietę o obniżonej kaloryczności, ale bez owsa.

Efekty zaskoczyły: „zły” cholesterol spadł średnio o 10%, uczestnicy stracili około 2 kg, a ciśnienie krwi delikatnie się obniżyło.

Naukowcy wyjaśniają, iż w jelitach bakterie rozkładają płatki owsiane, wytwarzając związki fenolowe – wtórne metabolity roślinne. Działają one jak przeciwutleniacze o adekwatnościach przeciwzapalnych, wspierając metabolizm cholesterolu. Potwierdzają to wcześniejsze badania na zwierzętach.

Jaki wpływ na cholesterol ma naprawdę dieta?

Według prof. Jean-François Chenota, dyrektora Katedry Medycyny Rodzinnej na Uniwersytecie w Greifswaldzie, dieta ma znikomy wpływ na poziom cholesterolu we krwi. choćby rygorystyczna dieta obniża go nieznacznie – np. z 200 do 190 mg/dl.

Znaczna większość cholesterolu produkowana jest w wątrobie, a tylko niewielka część pochodzi z pożywienia. Prof. Chenot podkreśla, iż można jeść tyle jajek, ile się chce – żółtko, mimo wysokiej zawartości cholesterolu, nie zwiększa ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Ekspert zaleca jednak ograniczenie produktów pochodzenia zwierzęcego.

Decydują geny. Osoby z dziedziczną hipercholesterolemią mają podwyższony cholesterol niezależnie od diety. W Niemczech dotyka to około 1 na 250 osób.

Jaki jest prawidłowy poziom cholesterolu dla kobiet i mężczyzn?

Badanie krwi mierzy trzy najważniejsze wskaźniki:

  • cholesterol całkowity: poniżej 200 mg/dl (poniżej 5,2 mmol/l),
  • cholesterol LDL („zły”): poniżej 116 mg/dl (poniżej 3,0 mmol/l),
  • cholesterol HDL („dobry”): powyżej 35 mg/dl (preferowane powyżej 40 mg/dl u mężczyzn i powyżej 50 mg/dl u kobiet).

Cholesterol całkowity to suma LDL i HDL. Podwyższony LDL powoduje odkładanie się blaszek miażdżycowych w tętnicach, zagrażając układowi krążenia.

Objawy zwężenia naczyń to m.in. ból w klatce piersiowej czy zawroty głowy, choć wysokie wartości często nie dają symptomów przez lata. Niebezpieczeństwo возникает, gdy blaszki pękają, tworząc skrzepliny prowadzące do zawału lub udaru.

Na miażdżycę wpływają też palenie, nadciśnienie, brak ruchu i wysoki cukier. Powikłania obejmują niewydolność nerek, otępienie naczyniowe czy zaburzenia erekcji.

Według Federalnego Urzędu Statystycznego choroby krążenia związane z miażdżycą to główna przyczyna zgonów kobiet w Niemczech. Dotyczą one głównie tętnic wieńcowych, szyjnych, miednicznych, nóg, aorty i naczyń mózgowych.

„Cholesterol to nie choroba, to czynnik ryzyka”

„Normy dotyczące dopuszczalnego poziomu cholesterolu zmieniały się wielokrotnie, co powoduje spory pomiędzy lekarzami rodzinnymi i kardiologami” – podkreśla prof. Jean-François Chenot.

Decyzje o statynach budzą kontrowersje. Lekarze rodzinni używają kalkulatorów ryzyka (cholesterol, ciśnienie, cukrzyca, palenie, wiek, płeć), by oszacować zagrożenie incydentem sercowo-naczyniowym w 10 lat.

W 2024 r. niemiecka Komisja Federalna obniżyła próg ryzyka do 10%, co zwiększa liczbę leczonych statynami. Lekarze ostrzegają jednak, by wiek nie był jedynym wskazaniem.

Chenot zaznacza, iż cholesterol to jeden z wielu czynników. Ograniczając inne, można żyć z wyższym poziomem bez konsekwencji. Rzucenie palenia zmniejsza ryzyko zawału o 50%, statyny – o ok. 20%. Krytykuje kardiologów skupionych tylko na cholesterolu i lekach.

Prof. Ulrich Laufs, kardiolog z Lipska, kontruje: utrzymanie niskiego ciśnienia i cholesterolu zapobiega choćby dwóm trzecim zawałów. Podkreśla: „Podstawą jest styl życia – ruch, niepalenie, prawidłowa masa ciała. Alkohol podnosi tłuszcze we krwi”.

Idź do oryginalnego materiału