Dentysta a negatywna opinia pacjenta – między obroną a naruszeniem tajemnicy

dentonet.pl 6 dni temu
Zdjęcie: Dentysta a negatywna opinia pacjenta – między obroną a naruszeniem tajemnicy


Negatywna opinia w internecie może zaboleć bardziej niż komentarz wypowiedziany w gabinecie. Zwłaszcza gdy dentysta wie, iż przedstawiona przez pacjenta wersja wydarzeń jest niepełna lub nieprawdziwa. Odruch taki jest zrozumiały: odpowiedzieć, wyjaśnić, przedstawić fakty. Problem zaczyna się wtedy, gdy chcąc bronić swojej reputacji, lekarz ujawnia informacje dotyczące pacjenta. Publiczna odpowiedź na internetową opinię nie jest prywatną rozmową – istnieje ryzyko, iż dojdzie wówczas do naruszenia tajemnicy zawodowej.

Jak łatwo przekroczyć tę granicę, dowodzi sprawa ze Stanów Zjednoczonych. W sierpniu 2026 r. komisja stomatologiczna stanu Iowa nałożyła na dentystę Trunga Phana, prowadzącego gabinet Northpark Dental w Urbandale, karę w wysokości 1000 USD. Powodem były – według zarzutów komisji – nieprofesjonalne odpowiedzi na negatywne opinie zamieszczone przez pacjentów w internecie. W odpowiedziach dentysta miał podawać informacje dotyczące pacjentów, naruszając tym samym obowiązek zachowania poufności.

Sprawa zakończyła się ugodą, bez przeprowadzania rozprawy. Dr Phan zgodził się, iż podobne zachowanie w przyszłości może skutkować dalszymi działaniami dyscyplinarnymi, a także zobowiązał się do ukończenia programu dotyczącego etyki i zapłaty 1000 USD kary cywilnej. Iowa Dental Board nie ujawniła szczegółów dotyczących samych opinii ani treści odpowiedzi dentysty. Nie wiadomo więc, jakie informacje zostały opublikowane przez stomatologa ani w jakich okolicznościach do tego doszło.

„Pacjent sam napisał, iż leczył u mnie siódemkę” – to nie wystarczy

Warto podkreślić, iż lekarz dentysta może zareagować na zamieszczaną publicznie krytykę. Problemem są granice tego, co wolno mu ujawnić, gdy na zarzuty odpowiada publicznie.

W Polsce pacjent ma prawo do zachowania w tajemnicy dotyczących go informacji, pozyskanych przez osoby wykonujące zawód medyczny w związku z udzielaniem świadczeń. Obowiązek ten obejmuje w szczególności informacje dotyczące stanu zdrowia. Ustawa przewiduje wyjątki, m.in. gdy pacjent wyrazi zgodę na ujawnienie informacji albo gdy obowiązek ich przekazania wynika z przepisów.

W praktyce oznacza to, iż publiczna odpowiedź na opinię nie powinna zamieniać się w polemikę opartą na dokumentacji medycznej. jeżeli pacjent napisze: „Dentysta nie wyjaśnił mi, co będzie robił”, lekarz może mieć dokumentację potwierdzającą zupełnie inny przebieg wizyty. Może choćby uznać zarzut za rażąco niesprawiedliwy. Nie oznacza to jednak automatycznie, iż może publicznie napisać: „Podczas wizyty 14 sierpnia wykonałem u pani badanie, a następnie omówiłem zdjęcie RTG, które wykazało…”.

Taka odpowiedź może ujawnić informacje, które lekarz pozyskał w związku z leczeniem. Fakt, iż pacjent sam zdecydował się publicznie opisać swoją wizytę, nie powinien być traktowany jako automatyczna zgoda na ujawnienie przez dentystę całej historii leczenia. Zakres ewentualnej zgody pacjenta ma znaczenie, a przepisy wskazują, iż ujawnienie informacji w sytuacjach wyjątkowych powinno następować w niezbędnym zakresie.

Dlatego szczególnie ryzykowne są odpowiedzi zawierające informacje o rozpoznaniu, wykonanych zabiegach, stanie uzębienia, zaleceniach, przebiegu leczenia czy powodach jego przerwania. choćby jeżeli dentysta publikuje je po to, by sprostować nieprawdę, robi to na forum publicznym, gdzie mogą je przeczytać osoby trzecie.

Jak bronić reputacji, nie ujawniając tajemnicy?

Najbezpieczniejsza zasada jest prosta: nie prowadzić publicznej dyskusji o szczegółach konkretnego leczenia. Odpowiedź może być uprzejma i stanowcza, ale powinna pozostać na poziomie ogólnym. Zamiast opisywać przebieg wizyty, można zaznaczyć, iż gabinet traktuje zgłaszane uwagi poważnie i zaprosić autora opinii do bezpośredniego kontaktu.

To może wydawać się niesatysfakcjonujące, szczególnie gdy dentysta ma poczucie, iż został publicznie niesprawiedliwie oceniony. Warto jednak pamiętać, iż reputacji gabinetu nie należy bronić kosztem poufności pacjenta.

Jeszcze większej ostrożności wymagają profile gabinetów obsługiwane przez pracowników lub zewnętrzne agencje. Osoba odpowiadająca na opinie może nie mieć świadomości, iż pozornie niewinny szczegół – potwierdzenie wizyty, nazwa zabiegu czy informacja o dokumentacji – pozwala zidentyfikować pacjenta i jego sytuację medyczną. Obowiązek zachowania tajemnicy dotyczy nie tylko lekarza; przepisy o prawach pacjenta obejmują również inne osoby wykonujące zawód medyczny. Także osoby wykonujące czynności pomocnicze przy udzielaniu świadczeń są zobowiązane do zachowania w tajemnicy informacji uzyskanych w związku z wykonywaniem swoich zadań.

Negatywna opinia może być rażąco niesprawiedliwa. Dentysta ma prawo dbać o dobre imię własne i swojej praktyki. Nie oznacza to jednak, iż w publicznej odpowiedzi może ujawnić wszystko, co wie o pacjencie. W internecie granica między obroną własnej reputacji a naruszeniem tajemnicy może zostać przekroczona jednym zdaniem.

Źródła: https://www.drbicuspid.com/

https://iowacapitaldispatch.com/

Idź do oryginalnego materiału