Często dotyka mnie styczność z wieloma dysydentami, którym wydaje się, ze spełniają wyjątkową misję i traktują podwładnych jak przysłowiowych debili.
Mają wrażenie, iż są wyjątkowi a jeszcze jak mają nadbudowę swoich popleczników to już od razu myślą, iż są nadzwyczajną kastą.
Błędy pychy i niedoceniania zwanych przez nich patologii prawie w każdej dziedzinie życia popełniane są nagminnie.
Nie tylko się tyczy kasty prawników, lekarzy, polityków, samorządowców, skorumpowanych prokuratorów i Policji, ale praktycznie w każdej dziedzinie życia.
Wszędzie tam gdzie, lepsze stanowiska i lepsza praca jest załatwiana a niewypracowana.
Najgorsze jest to, iż w Państwie, które do niedawna szczyciło się tym, iż jest katolickie i wyznające zasady przyzwoitości dochodzi do niesamowitych niegodziwości i os












