
Niektórzy lekarze w Ontario twierdzą, iż zauważyli wcześniejszy początek sezonu grypowego w swoich poczekalniach, gdyż liczba zachorowań na grypę w prowincji wzrasta wcześniej niż zwykle.
Kanadyjski sezon grypowy rozpoczął się w tym roku wcześniej niż zwykle. Rośnie liczba zachorowań, szczególnie w Toronto, Calgary i Kolumbii Brytyjskiej. Lekarze apelują o ostrożność, ale podkreślają, iż nie ma jeszcze powodów do paniki. Najważniejsze są szczepienia, pozostawanie w domu podczas choroby i ochrona osób najbardziej narażonych na powikłania.
Według ogólnokrajowych danych obejmujących okres do 3 października od końca sierpnia potwierdzono w Kanadzie 3315 przypadków grypy. Ponad 1140 wykryto w ostatnim tygodniu objętym zestawieniem. Od 27 września do 3 października dodatni wynik dało 4,7 proc. testów, podczas gdy średnia dla tego okresu z lat 2023–2025 wynosiła zaledwie 0,6 proc.
Z grypą powiązano dotychczas dwa zgony. Jedną z ofiar była osoba w wieku 70–79 lat z rejonu Calgary. Miejsca drugiego zgonu nie ujawniono. W Albercie potwierdzono już ponad 400 zachorowań. Wzrosty obserwuje się także w Jukonie i Terytoriach Północno-Zachodnich, choć w większości kraju sytuacja pozostaje spokojniejsza.
Profesor Brian Ward z ośrodka badawczego McGill University Health Centre w Montrealu uważa, iż nie można jeszcze mówić o ogólnokrajowej epidemii. Jego zdaniem na razie widzimy raczej lokalne ogniska zakażeń. Około 98 proc. wykrytych przypadków powoduje wirus grypy typu A(H1N1). W sezonach zdominowanych przez ten wariant zachorowań może być dużo, ale odsetek ciężkich przypadków bywa niższy niż wtedy, gdy przeważa A(H3N2).
Nie oznacza to, iż H1N1 jest niegroźny. Grypa może prowadzić do zapalenia płuc, hospitalizacji i śmierci, szczególnie u seniorów, osób przewlekle chorych i z osłabioną odpornością.
Toronto odczuwa wzrost zachorowań
Lekarz rodzinny Joseph Param z Toronto mówi, iż w jego gabinecie pojawiają się ostatnio choćby młodzi, na co dzień zdrowi pacjenci z nasilonymi objawami. Wielu dojeżdża do pracy komunikacją miejską i nie zawsze pozostaje w domu, kiedy zaczyna kaszleć lub gorączkować. Być może nie spodziewają się grypy tak wcześnie jesienią.
W Kolumbii Brytyjskiej część wzrostu zakażeń wiąże się z ogniskami w domach opieki długoterminowej. Eksperci ostrzegali również, iż rodzinne spotkania z okazji Thanksgiving mogą ułatwić przenoszenie wirusa między pokoleniami, a następnie do szkół, uczelni i miejsc pracy.
Oficjalne statystyki nie obejmują wszystkich chorych. Wiele osób z typowymi objawami nie wykonuje testów, więc rzeczywista liczba zakażeń jest prawdopodobnie większa.
Czy szczepionka będzie skuteczna?
Skuteczność szczepienia przeciw grypie zmienia się z sezonu na sezon. Zależy między innymi od tego, jak dobrze skład preparatu odpowiada krążącym wirusom. Zdaniem profesora Warda tegoroczna szczepionka jest dobrze dopasowana do dominującego w tej chwili H1N1. W 2025 roku większe znaczenie miał H3N2, ale w obecnym sezonie wykrywany jest rzadziej.
Nie daje to gwarancji całkowitej ochrony: wirusy grypy mutują, a zaszczepiona osoba przez cały czas może zachorować. Szczepienie zmniejsza jednak ryzyko ciężkiego przebiegu i powikłań. Lekarze zalecają przyjęcie preparatu, gdy tylko będzie dostępny dla danej grupy mieszkańców.
Jesienią krążą również inne wirusy oddechowe. Wśród nich jest RSV, szczególnie niebezpieczny dla małych dzieci i niektórych starszych dorosłych. Na razie sytuacja dotycząca COVID-19 wygląda korzystniej niż przed rokiem: pod koniec września dodatnich było 4,1 proc. testów, wobec 10,5 proc. w analogicznym okresie 2025 roku.
Krajowy Komitet Doradczy ds. Szczepień (NACI) przez cały czas zdecydowanie zaleca aktualne szczepienia przeciw COVID-19 osobom zagrożonym ciężkim przebiegiem choroby. Wymienia wśród nich osoby powyżej 65. roku życia, pacjentów z osłabioną odpornością, mieszkańców domów opieki oraz pracowników ochrony zdrowia.
Kiedy szczepienia w Ontario?

W Ontario szczepienia przeciw grypie i COVID-19 rozpoczęto wcześniej dla grup podwyższonego ryzyka. Od początku października dostęp do nich mają między innymi seniorzy od 65. roku życia, mieszkańcy domów opieki długoterminowej, pacjenci hospitalizowani oraz pracownicy służby zdrowia. Dla pozostałych mieszkańców prowincji kampania ma ruszyć 26 października.
W innych częściach Kanady kalendarz wygląda odmiennie. W Kolumbii Brytyjskiej szczepienia zaczynają się 13 października, podobnie jak kampanie w Nowym Brunszwiku, Saskatchewan i Manitobie. W Albercie pierwsze wizyty zaplanowano na 19 października, a w Quebecu na 20 października, choć rezerwacje można składać wcześniej. W Nowej Fundlandii i Labradorze szczepienia również ruszają 19 października. Na Wyspie Księcia Edwarda i w Nowej Szkocji można już umawiać wizyty.
Różnią się nie tylko daty, ale także zasady finansowania. W Albercie szczepienie przeciw grypie jest bezpłatne dla wszystkich, natomiast część mieszkańców musi zapłacić za szczepienie przeciw COVID-19. W Quebecu bezpłatne preparaty przysługują określonym grupom uprawnionych. Przed wizytą warto więc sprawdzić zasady w swojej prowincji oraz dostępność szczepionek w aptece lub przychodni.
Co robić już teraz?
Nie trzeba czekać na termin szczepienia, żeby ograniczać ryzyko zakażenia. Osoba z gorączką, kaszlem i złym samopoczuciem powinna zostać w domu, zamiast jechać do pracy czy odwiedzać krewnych. Szczególną ostrożność warto zachować przed spotkaniem z seniorem, niemowlęciem albo kimś o obniżonej odporności. Pomagają też higiena rąk i dobra wentylacja pomieszczeń.
Wczesny początek sezonu nie przesądza jeszcze, jak ciężka będzie cała zima. To jednak wyraźny sygnał, iż nie warto odkładać profilaktyki na listopad. Grypa nie czeka na kalendarz.












