dzisiaj wolno. choćby specjalnie założyłem cięższe buty he,he... Ale znów coś mnie gnało hi,hi... Trochę się boję, bo zawsze jak idzie zbyt dobrze to odpukać w niemalowane he,he...
Wyskoczyłem po śniadaniu na "Bałtyk", żeby mieć wolne po dyżurze u Martyni. Dzisiaj piątek, więc popołudniu Droga Krzyżowa. Biegać musiałby wieczorem, a po ciemku nie lubię;)
Zawsze przed dyżurem ciągle zerkam na zegarek, żeby zdążyć się wykąpać, ogolić i na czas dojechać do wnusi.
Zrobiłem cztery pętle wokół glinianek i z dobiegiem wyszła dycha w ostatnim dniu biegowym tego tygodnia.
W sumie w trzech wyjściach dwadzieścia pięć kilometrów w kończącym się jutro tygodniu.


Było dziś rewelacyjnie! Nóżka super podawała:) Do tego dużo słońca i można powiedzieć nastał czas "ja pie....., ale gorąco hi,hi... Ptaki świergolą, latają motylki;) i jak wróci zima w marcu będzie przykro:(
Cytat dnia:

„Życie jest w 10% tym, co się wydarza i w 90% procentach tym,
jak na to reagujemy.” - Charles Swindoll
&
Jeszcze wczorajsze krzewienie mojej drugiej pasji:) Tym razem stuprocentowy żytni z siemieniem, płatkami jaglanymi, sezamem na wodzie z gotowania czerwonej soczewicy;)

Przysłowia na dziś:
- „Kiedy kot w lutym na słonku się grzeje, musi w marcu zajść na przypiecek”
- „Gdy nie wymrozi zima, sierpień zbierać co nie ma”
- „Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa,
- paszy trzeba zachować, by jej potem nie kupować”
- „Gdy wiatr ostro w lutym wieje, chłop ma dobrą nadzieję”
- „Gdy bez wiatrów luty chodzi, w kwietniu wicher nie zawodzi”
- „Jeśli luty śnieżny, mroźny, spodziewaj się wczesnej wiosny”









