Zwierzęta

Świnoujście. Zwierzęta dziękują. List otwarty do hipokrytów z WOŚP – fajerwerki miłości
Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle nad Notecią zaprasza na wykład „Koty”
Plebiscyt Zwierzę Roku 2026. Bóbr, żuraw, chomik czy łoś? Zagłosuj
Ryzyko przerw w dostawie prądu w Nowej Fundlandii
0046/26
0043/26
0041/26
4012/26
4011/26
0039/26
0037/26
KTO URATOWAŁ PSY ZE SCHRONISKA?
CO DALEJ? DIOZ, SOBOLEW, WÓJT I ZARABIANIE NA ZWIERZAKACH
— Ile razy mam ci to powtarzać?!… I jesz nie tak…, i ubierasz się nie tak…, adekwatnie wszystko robisz źle!!! — głos Pawła przeszedł w krzyk. — Ty to już w ogóle nic nie umiesz!!!… choćby porządnych pieniędzy nie potrafisz zarobić! … W domu nigdy nie można od ciebie doczekać się pomocy! … — rozszlochała się Maria, — …I dzieci nie ma…, — dodała ledwo słyszalnie. Bela — biało-ruda kotka, około dziesięciu lat, siedząc na szafie, z góry obserwowała kolejną „tragedię”. Wiedziała i czuła, iż mama i tata kochają się bardzo mocno… Nie rozumiała więc, po co wypowiadać tak bolesne słowa, od których wszystkim będzie źle. Mama zapłakana uciekła do pokoju, tata palił jednego papierosa za drugim. Bela, rozumiejąc, iż rodzina rozpada się na jej oczach, pomyślała: „Trzeba, żeby w domu było szczęście… a szczęście to dzieci… trzeba jakoś zdobyć dzieci…”. Sama Bela nie mogła mieć małych — dawno ją wysterylizowano, a mama… lekarze mówili, iż może, ale coś „nie wychodziło”… Rano, gdy rodzice poszli do pracy, Bela po raz pierwszy przez uchylone okno wybrała się w odwiedziny do sąsiadki Łapki — pogadać i poradzić się. — A po co wam dzieci?! — prychnęła Łapka, — nasze przychodzą z dzieciakami, to się chowam przed nimi…, raz mordkę szminką wysmarują, raz tak ściskają, iż aż tchu brak! Bela westchnęła: — Nam normalne dzieci potrzebne… Gdzie by je znaleźć… — No… Ta uliczna Mruczka urodziła… pięć sztuk tam ma…, — zamyśliła się Łapka, — wybieraj… Bela, ryzykując, przeskakując z balkonu na balkon, zeszła na ulicę. Nerwowo zadrgała, przebiegła przez kratę okna piwnicy i zawołała: — Mruczka, wyjdź proszę na chwilkę… Z głębi piwnicy dobiegało rozpaczliwe popiskiwanie. Bela, ostrożnie podpełzając i czujnie rozglądając się, poszła do cichych szlochów. Pod kaloryferem, na gołym gruzie, leżało pięć ślepych, różnokolorowych kociąt, które szukały mamy. Obwąchała je i zrozumiała — Mruczki nie było już od co najmniej trzech dni, a maluchy głodowały… Bela, prawie płacząc, cierpliwie zaniosła każde kociątko pod klatkę schodową. Starała się utrzymać głodne, popiskujące kocięta razem i położyła się obok nich, z niepokojem czekając na koniec podwórka, skąd mieli przyjść jej państwo. Paweł, milczący po spotkaniu z Marią po pracy, razem przywieźli się do domu. Podchodząc pod blok, osłupieli — na schodkach leżała ich Bela (która nigdy sama nie wychodziła na dwór), a przy niej, popiskując, piątka różnobarwnych kociąt próbowała się do niej tulić. — Co to ma być?! — zdziwił się Paweł. — Cud… — szepnęła Maria i, zabierając kotkę i maluchy na ręce, pobiegli do domu… Głaskając mruczącą Belę w kartonie z maluchami, Paweł zapytał: — I co teraz z nimi? — Wychowam z butelki… Podrosną — rozdam… zadzwonię do koleżanek… — odpowiedziała cicho Maria. Po trzech miesiącach oszołomiona tą historią Maria, siedząc i głaszcząc kocią „gromadkę”, powtarzała wciąż: — To się nie dzieje naprawdę…, tak się nie zdarza… A potem płakali z euforii razem z Pawłem, kręcił ją w ramionach, i na przemian mówili, mówili… — Nie na darmo zbudowałem ten dom!… — Dziecku świeże powietrze dobrze zrobi!… — A niech i kociaki biegają! — Wszyscy się tu zmieścimy! — Kocham cię!!! — Ja ciebie też tak bardzo!!! Mądra Bela otarła łzę — a jednak życie staje się piękne…
Wilk widziany niedaleko Poznania. "Nie jest to powodem do paniki
Wszystkie psy opuściły schronisko w Sobolewie. Gdzie trafiły zwierzaki?
Doda pomaga w kolejnym schronisku dla zwierząt. "Dwie osoby na 250 psów"
Ostatni pies opuścił schronisko w Sobolewie. Sieć obiegło poruszające nagranie [WIDEO]
CYNIZM POLITYKÓW. PATOSCHRONISKA DO LIKWIDACJI
Tak zarabiał na psach właściciel schroniska w Sobolewie. "Pazerność nie ma limitów"
Całą noc odbierali psy, aktywiści o "tragicznym procesie". "Kilka godzin czekaliśmy na mrozie"
Schronisko w Sobolewie opustoszało. Co się stało z 146 psami?
Szokujące znalezisko w Słupcy. Kto to zrobił?
Bezcenna prowizorka
Ponad 140 psów z Sobolewa trafiło do Wojtyszek. Akcja została zakończona
Pilne! Wojewoda Mazowiecki wydaje komunikat ws. schroniska w Sobolewie [RAPORT]
Fenomenalny Sugo w typie pinczera
Zima przykryła podwórko Andrzeja miękką pierzyną śniegu, ale wierny owczarek niemiecki Graf zachowywał się dziwnie – zamiast spać w obszernej budzie, którą Andrzej zbudował mu latem, uparcie nocował na mrozie, na śniegu, a gdy właściciel próbował zbliżyć się do budy, Graf stawał pomiędzy nim a wejściem, warczał i patrzył błagalnie, jakby szeptał: „Proszę, nie wchodź tam”; zaniepokojony Andrzej postanowił poznać prawdę, więc zwabił psa do kuchni pachnącym stekiem, a gdy zajrzał do środka budy, jego serce zamarło – w środku, skulony w starej kołdrze, leżał przemarznięty, brudny kociak, którego Graf chronił jak najcenniejszy skarb; od tego dnia pod dachem zapanowała nowa przyjaźń – ciepły dom dla uratowanych dusz, a buda odzyskała swoje prawdziwe przeznaczenie.
Rodzina natychmiast wystawiła na ulicę pudełko z kociętami. Corgi sam poszedł za nimi i stanowczo odmówił powrotu do domu. Dla niego to był już koniec wszystkiego…
Towarzyski Pikuś chętnie dołączy do aktywnej rodziny
Proludzka Kiwi do pokochania!
„Gdzie jest państwo?”. Doda wściekła na chaos w Sobolewie. Zakończy się dramatem zwierząt?
750-Volt-Stromschlag tötet 17-Jährigen bei Bergung einer E-Zigarette
Dramatyczna ewakuacja schroniska w Sobolewie. Oto co wiemy do tej pory
Sucha karma dla kota – fakty i mity, które warto znać
Zamieszanie wokół psów ze schroniska w Sobolewie. Poseł odpowiada na zarzuty
Dodaję regularnie psu do miski. Różnica widoczna gołym okiem
Konfederacja szuka poparcia. PSL może być "za"
Antek szuka domu. Młody kocur dogaduje się z psami
POLICJA STOI PO ZŁEJ STRONIE?
STANOWSKI VS RZECZNICZKA POLICJI
CO POLICJA ROBIŁA POD SCHRONISKIEM?
Finał WOŚP. Można wylicytować przedmioty z polskiej stacji polarnej
Ludzie zwracają psy z Sobolewa. "Adopcje muszą być świadome"
Ludzie zwracają psy z Sobolewa. Były bite do krwi, teraz trudno sobie z nimi poradzić
Nocna ewakuacja psów w Sobolewie. Psy wydawane bez ewidencji. realizowane są poszukiwania
Ola straciła psa w schronisku w Sobolewie. "Padła na kolana i zaczęła płakać"
Pandemonium w Sobolewie. Nocna ewakuacja psów zakończyła się aferą
Likwidacja schroniska w Sobolewie. Najważniejsze informacje
Kontrola za kontrolą w bielskim schronisku. Wszystko jest tam w porządku