Zwierzęta

0036/26
0035/26
0034/26
0033/26
0032/26
0031/26
0024/26
0023/26
0022/26
0019/26
– Mamo, mam już dziesięć lat, prawda? – zapytał nagle Michał wracając ze szkoły. – No i co z tego? – Mama spojrzała na niego zaskoczona. – Jak to „co z tego”? Przecież obiecałaś razem z tatą, iż gdy skończę dziesięć lat, pozwolicie mi… – Pozwolimy? Na co mielibyśmy pozwolić? – Pozwolicie mi mieć psa. – Nie! – Mama aż się przestraszyła. – Wszystko, tylko nie to! Może chcesz hulajnogę elektryczną? Najlepszą i najnowszą. Ale pod warunkiem, iż już nigdy nie wspomnisz o psie! – A więc tak to jest… – Michał nadął się ze złością. – Tacy z was rodzice? Wmawiacie mi, iż trzeba dotrzymywać słowa, a sami nie pamiętacie, co obiecaliście… No dobrze, dobrze… Chłopiec zamknął się w swoim pokoju i wyszedł dopiero, kiedy tata wrócił z pracy. – Tato, pamiętasz, co obiecaliście razem z mamą… – zaczął, ale tata mu przerwał. – Mama już mi mówiła i wiem, czego znowu chcesz! Ale wytłumacz mi, po co ci to? – Tato, ale ja naprawdę marzę o psie już od dawna! Doskonale o tym wiecie! – Wiem, wiem! Poczytałeś bajek o Lasse i Maj i zachowujesz się jak maluch! Każdy z nas o czymś marzy, a nie wszystkie marzenia się spełniają! Wiesz, iż rasowe psy kosztują majątek? – A ja nie chcę żadnego rasowego! – natychmiast zaprotestował syn. – Wystarczy mi najzwyklejszy kundel. choćby taki porzucony. Właśnie ostatnio czytałem w internecie o schroniskach i o porzuconych psach. One są takie nieszczęśliwe. – Nie! – przerwał mu tata. – Kundel nam niepotrzebny! Tylko rasowy i młody może zamieszkać z nami w domu. – Naprawdę taki? – Michał się skrzywił. – Tak! – Tata spojrzał na mamę i porozumiewawczo jej mrugnął. – Ty będziesz go prowadził do szkoły posłuszeństwa, na wystawy… Ze starym psem już się nie da! Więc jak znajdziesz w Warszawie młodego, pięknego, porzuconego rasowego psa, to może pójdziemy ci na rękę. – Dobrze… – westchnął ciężko Michał. Bo jeszcze nigdy nie widział na ulicy młodego, porzuconego rasowca. Ale nadzieja umiera ostatnia i postanowił spróbować. W niedzielę zadzwonił do kolegi Wojtka i po południu zaczęli swoje poszukiwania. Przeszli na piechotę prawie pół miasta, ale żadnego porzuconego rasowego psa nie znaleźli. Co prawda pięknych psów chodzących na smyczach z właścicielami widzieli wiele. – Koniec, – powiedział zmęczony Michał. – Wiedziałem, iż nic z tego. – Może za tydzień pojedźmy do schroniska? – zaproponował Wojtek. – W schroniskach przecież są i rasowe, to wiem na pewno. Musimy tylko znaleźć adres. A póki co chodźmy gdzieś odpocząć. Usiedli na wolnej ławce i zaczęli snuć marzenia, jak to wezmą ze schroniska pięknego psa i razem będą go tresować. Pomarzyli chwilę, odpoczęli i ruszyli w stronę swojego osiedla. Nagle Wojtek pociągnął Michała za rękaw i coś mu pokazał. – Michał, patrz! Michał spojrzał tam, gdzie Wojtek wskazywał i zobaczył małego, brudnego, biało-szarego kundelka, który śmiesznie kulejąc przesuwał się po chodniku. – Kundelek, – podsumował Wojtek i zagwizdał. Psiak obejrzał się i radośnie popędził w stronę chłopaków. Ale gdy został metr czy dwa od nich, nagle się zatrzymał. – Nie ufa ludziom, – znowu stwierdził Wojtek. – Pewnie ktoś go kiedyś porządnie przestraszył. Michał też cicho zagwizdał i wyciągnął rękę w stronę psa. Szczeniak podszedł niepewnie, ale nie uciekł, tylko zaczął nieśmiało machać ogonkiem. – Chodź, Michał, – powiedział Wojtek z niepokojem. – Po co ci taki pies? Przecież miał być rasowy. Rasowemu można nadać jakieś eleganckie imię. A temu to tylko Kropka pasuje. – Wojtek gwałtownie się odwrócił i poszedł dalej. Michał jeszcze chwilę pogłaskał pieska, ale z żalem poszedł za kolegą. Prawdę mówiąc, bardzo chciałby zabrać tego kundelka do domu. Nagle za plecami usłyszał skomlenie szczeniaka. Zamarł. – Michał, chodź, tylko nie patrz w jego stronę! – szeptał Wojtek. – Ten pies patrzy na ciebie tak, jakbyś był jego panem i właśnie go zostawiasz… Uciekajmy! Wojtek pobiegł, ale Michał nie mógł ruszyć z miejsca. Stał, bał się obejrzeć. Aż w końcu jak już chciał biec, coś cicho szarpnęło go za nogawkę przy bucie. Spojrzał w dół: czarne oczy wpatrzone w niego z nadzieją. Michał zapomniał o wszystkim, wziął pieska na ręce i mocno przytulił. Już wiedział – jeżeli rodzice nie zgodzą się przyjąć psa, on dziś ucieknie z domu. Razem z nim. Ale rodzice mieli dobre serca… Dlatego, gdy Michał wrócił następnego dnia ze szkoły, w domu czekała już na niego nie tylko mama i tata, ale też wykąpana, biała, roześmiana Kropka.
Źli ludzie nie trzymają kotów, to zwierzęta bardzo wyczulone na fałsz.
"Fekalia, szczury i niedożywione psy". Awantura wokół schroniska w Bytomiu
Ptaki Dolnej Odry
Już po spotkaniu ws. Grenlandii. Oto szczegóły
Lśniący Anioł z Pragi: Opowieść o Irze, jej dziecięcym strachu przed psami i niezwykłej więzi z wielkim, kudłatym psem, który stał się jej cichym ochroniarzem na warszawskich ulicach
Polonijny orszak Trzech Króli przemaszerował ulicami Wallington
Naukowcy wyizolowali DNA nosorożca włochatego, którego szczątki wydobyli... z brzucha wilka z epoki lodowcowej
Jedna u jezuitów, druga u bernardynów. Komu patronują piotrkowskie Madonny? [ZDJĘCIA]
Dzieci będą mogły uczestniczyć w polowaniach – zmiany w prawie łowieckim w 2026 roku. To koniec w tej chwili obowiązującego zakazu?
Action przeceniło do 64 zł. Normalnie ta rzecz najtaniej chodzi w sieci za 105 zł
Fluffy 623/25
ASF na Podkarpaciu. W gminie Jawornik Polski wykryto ognisko choroby u dzika
„Nikt się po to nie sięgnie”
NA WSZELKI WYPADEK Kiedy Viera obojętnie spojrzała na płaczącą koleżankę i wróciła do komputera, usłyszała od szefowej, Olgi: – Ale z ciebie twardzielka, Wera! – Ja? Dlaczego niby? – To, iż tobie w życiu się układa, nie znaczy, iż innym też. Mogłabyś wesprzeć Nadzieję, albo doradzić coś z własnego doświadczenia. – O ja? Próbowałam pięć lat temu, jak chodziła po pracy z sińcami. To nie facet ją bił, sama wpadała na wszystko, a jak ten odszedł, siniaki zniknęły – to już trzeci taki. Wtedy chciałam jej pomóc, podzielić się swoim. Ale tylko ja wyszłam na winną – dobra rada, zły numer. Nadzieja zawsze wszystko wie najlepiej… Obgadywania i rozterki w damskim gronie, wspólne obiady, rady, wsparcie, a Viera trzyma dystans. Aż w końcu koleżanki postanawiają zweryfikować jej „idealnego” faceta – Vasila. Kumulacja emocji, odwiedziny w domu Wiery, napięcie w powietrzu… aż wreszcie pojawia się on – nie przystojny mąż, tylko… ukochany kot. Świat kobiet, rozczarowań i złudzeń, w którym każda na własny sposób szuka szczęścia – czy to w mężczyznach, czy w zwierzętach. Czy Nadzieja nauczy się żyć dla siebie, czy po raz kolejny pokłada serce w kimś nowym? Na wszelki wypadek – czyli o damskiej solidarności, złudzeniach i kotach, które okazują się czasem najlepszymi partnerami na życie.
W likwidowanym schronisku na pomoc czeka blisko 80 psów
„Niezła Szopka u Bernardynów”
Kolejny martwy dzik z ASF. Tym razem nie w Łódzkiem
APEL o odpowiednie schronienie dla zwierząt przed mrozem.
Skierka 586/25
Dixi 588/25
Gucio 6063/25
Racuch 621/25
Usłyszymy gwiazdy jazzu i rocka
Najmniejszy park narodowy kończy 70 lat. To jedno z ulubionych miejsc Krakowian
"Szpital św. Anny". Weterynarz, który prowadzi podwójne życie. Kim jest Bartek Hajduk?
Zatajenie grzechu na spowiedzi. Kapłan wyjaśnia możliwe konsekwencje
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Sprawa dzika z ASF w Łódzkiem. Nowe ustalenia RMF FM
Schronisko, zwierzęta i mróz – Ewelina Kwiatkowska (Schronisko dla Zwierząt w Gnieźnie)
Przełomowe rozporządzenie. Zwierzęta służbowe będą miały lepiej
Matecki przed sądem o swojej pracy w Lasach Państwowych: „Nie mam sobie nic do zarzucenia”
Pieski szukają domów… okaż im serce. Adoptuj lub wesprzyj działalność schroniska
Jak zatrzymać Putina? "Chiny potrzebują współpracy z Zachodem bardziej niż tańców ruskiego niedźwiedzia"
Elektryczna ofensywa w Forcie Mokotów. Widzieliśmy nowe Mercedesy CLA Shooting Brake, GLC i GLB [galeria]
Siedział nieruchomo na śniegu. Strażnicy ruszyli na pomoc łabędziowi
Ksiądz po kolędzie zachwycony nietypowymi „gospodarzami”. Podzielił się wszystkim w sieci
🐾 ADOPTUJ – NIE KUPUJ 🐾
Wyroby ze skór chronionych zwierząt na przejściu granicznym