Ból, protezy i polityka: stomatologiczny portret Abrahama Lincolna

dentonet.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Ból, protezy i polityka: stomatologiczny portret Abrahama Lincolna


Wizerunek Abrahama Lincolna należy do najbardziej rozpoznawalnych w historii Stanów Zjednoczonych, ale jego charakterystyczna mimika i sposób mówienia były w dużej mierze kształtowane nie przez anatomię naturalnego uzębienia, ale przez rozbudowane uzupełnienia protetyczne. W realiach XIX-wiecznej stomatologii brak nowoczesnych materiałów i technologii sprawiał, iż leczenie protetyczne często wiązało się z dyskomfortem, zaburzeniami funkcji oraz przewlekłym bólem, co w przypadku Lincolna miało istotne znaczenie zarówno kliniczne, jak i funkcjonalne.

Abraham Lincoln (1809-1865) był jednym z najbardziej szanowanych prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych, cenionym za swoje przywództwo, etyczną postawę oraz dążenie do jedności kraju w czasie wojny secesyjnej. Jego działania, w tym zniesienie niewolnictwa (1865), na trwałe ukształtowały amerykańskie społeczeństwo. Został zamordowany krótko po zakończeniu wojny.

Ograniczenia funkcjonalne XIX-wiecznej protetyki

Wchodząc w wiek średni, Lincoln miał duże braki w uzębieniu. W momencie objęcia urzędu prezydenta USA w 1861 r. nie posiadał większości zębów własnych, co wymagało zastosowania rozległych uzupełnień protetycznych. Dostępne źródła historyczne wskazują, iż korzystał z protez całkowitych i częściowych, które w tamtym okresie stanowiły już standard leczenia.

Co oczywiste, uzupełnienia stosowane w XIX stuleciu różniły się znacząco od współczesnych rozwiązań protetycznych. Wykonywano je z materiałów takich jak kość słoniowa czy złoto, stosowano też elementy sprężynujące, co często skutkowało słabą stabilizacją oraz ograniczoną biomechaniką. W przypadku 16. prezydenta Stanów Zjednoczonych protezy powodowały znaczny dyskomfort, a ich użytkowanie wiązało się z trudnościami adaptacyjnymi. Zachowane opisy historyczne sugerują, iż mogły wywoływać ucisk tkanek miękkich oraz wpływać na jakość żucia.

Niekomfortowe protezy – kłopoty z artykulacją, ból i napięcie mięśniowe

Ówczesne protezy mogły też wpływać na zmianę wymowy niektórych głosek, ograniczenie swobody ruchów języka oraz na zwiększone napięcie mięśniowe w obrębie układu stomatognatycznego. W efekcie funkcja protez nie ograniczała się do estetyki, ale miała bezpośrednie przełożenie na komunikację publiczną. W przypadku Abrahama Lincolna funkcja mowy odgrywała szczególnie istotną rolę – jako prezydent USA w okresie wojny secesyjnej często występował publicznie, co wymagało dobrej artykulacji i kontroli głosu.

Źródła historyczne wskazują również, iż Lincoln mógł doświadczać dolegliwości bólowych wynikających z użytkowania protez. Brak precyzyjnej diagnostyki i materiałów o wysokiej elastyczności powodował, iż adaptacja do uzupełnień protetycznych była procesem trudnym i często niezakończonym sukcesem. Przewlekły dyskomfort mógł wpływać na codzienne funkcjonowanie, w tym na sposób odżywiania oraz ogólne samopoczucie pacjenta.

Z perspektywy współczesnej stomatologii można rozważać, iż wysoki poziom stresu, związany z pełnioną funkcją polityczną, mógł dodatkowo wpływać na napięcie mięśniowe w obrębie układu stomatognatycznego. Choć nie można tego jednoznacznie potwierdzić klinicznie, współczesna wiedza o zaburzeniach czynnościowych wskazuje na silne powiązania między stresem a funkcją mięśni żucia.

Źródła: Goodwine D. K.: Team of Rivals: The Political Genius of Abraham Lincoln; Simon & Schuster, Nowy Jork 2005.

Ring M. E.: Dentistry: An Illustrated History. Mosby, St. Louis 1985.

Fot. Alexander Gardner, Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=25238470

Idź do oryginalnego materiału