Blue Monday nie usprawiedliwia złego samopoczucia. Czas zadbać o psychikę
Zdjęcie: Mężczyzna opierający czoło o ścianę, ukazujący wyraźny wyraz frustracji lub stresu. W tle rozmyte wnętrze nowoczesnego biura.
Blue Monday często bywa okrzyknięty najbardziej depresyjnym dniem w roku. Media chętnie straszą obniżonym nastrojem, zmęczeniem i zimową chandrą, a w kalendarzu pojawia się konkretna data, która rzekomo ma temu wszystkiemu "sprzyjać". Brzmi poważnie? Niekoniecznie. W rzeczywistości Blue Monday ma kilka wspólnego z nauką, a znacznie więcej z… marketingiem. To pojęcie wywodzi się z pseudonaukowego algorytmu, który powstał jako element kampanii reklamowej biur podróży. Mimo to termin ten na dobre zakorzenił się w popkulturze i co roku powraca jak bumerang. Skąd w ogóle wziął się Blue Monday, dlaczego tak łatwo w niego uwierzyliśmy i czy faktycznie istnieje jeden "najgorszy dzień" w roku?









