Blue Monday, czyli rzekomo najbardziej depresyjny dzień w roku, co roku wraca w styczniu jak bumerang. Choć naukowo to pojęcie jest mocno „naciągane”, jedno jest pewne: zimą wielu z nas ma mniej energii, motywacji i chęci do działania. I właśnie wtedy bieganie może zadziałać najlepiej.
Bieganie kontra gorszy nastrój
Ruch to jeden z najprostszych sposobów na poprawę samopoczucia. Podczas biegania organizm produkuje endorfiny i serotoninę – hormony, które realnie wpływają na nasz nastrój. choćby 20-30 minut spokojnego biegu może sprawić, iż „Blue Monday” przestanie być taki niebieski i depresyjny.
20-30 minut ruchu wystarczy, żeby:
- podnieść tętno,
- pobudzić produkcję endorfin i serotoniny,
- „przewietrzyć” głowę po całym dniu pracy lub nauki.
Dla wielu osób właśnie taki krótki trening jest najłatwiejszy do zrealizowania, ponieważ nie wymaga długich przygotowań i nie zostawia poczucia, iż „znowu trzeba było się do tego zmuszać”. Najtrudniejsze jest podjęcie decyzji, później już będzie z górki.
Pomysł na trening
Trening w Blue Monday może być luźnym biegiem, truchtem przeplatany marszem albo zwyczajnie szybkim spacerem. Tempo i dystans nie mają dzisiaj znaczenia. Liczy się ruch i fakt, iż przez ten czas robisz coś wyłącznie dla siebie. W takie dni warto odpuścić spoglądanie na zegarek, tempo i dystans. Blue Monday to idealny moment, żeby potraktować aktywność jako formę dbania o głowę, a nie realizację konkretnego celu sportowego. To też świetny czas, by rozpocząć swoją przygodę z bieganiem, w końcu to styczniowy poniedziałek!
Niech Blue Monday będzie pretekstem, by zrobić coś dla siebie, spędzić czas aktywnie i przypomnieć sobie, iż bieganie to nie tylko wynik, ale też narzędzie do poprawy naszego samopoczucia.
Możesz skorzystać z jednej z trzech poniższych propozycji na dzisiejszy 30 minutowy trening:
- Marszobieg – wykonaj 10 odcinków: 2 minuty truchtu na 1 minutę żwawego marszu.
- Interwały – zacznij od 10 minut luźnego truchtu, a następnie wykonaj 8 dynamicznych odcinków po 30 sekund każdy, z 1 minutą truchtu na odpoczynek między nimi. Zakończ 8 minutami luźnego truchtu.
- Bieg regeneracyjny – wykonaj 30-minutowy luźny bieg w tempie konwersacyjnym, a na zakończenie poświęć 10 minut na stretching.
Czy wiesz, że…
Nawet krótka aktywność fizyczna działa na naszą głowę lepiej, niż bezmyślne przeglądanie telefonu z nadzieją, iż poprawa nastroju przyjdzie sama? Zamiast zmęczenia (lub wraz z nim), pojawia się:
- lepsze samopoczucie,
- więcej energii do dalszych czynności,
- poczucie sprawczości („zrobiłam/zrobiłem coś dla siebie”).
Bardzo często okazuje się, iż po wyjściu na te symboliczne 30 minut Blue Monday przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie a my zyskujemy wyrzut endorfin i chęci do działania. Niech więc ten dzień będzie pretekstem, by zrobić coś dla siebie, spędzić czas aktywnie i przypomnieć sobie, iż bieganie to nie tylko wynik, ale też narzędzie do poprawy naszego samopoczucia.
Życzymy Wam dużo słońca w ten najbardziej depresyjny dzień w roku i wielu, wspaniałych kilometrów!









