20 maja premierę będzie miała „Autostrada”, najnowsza powieść Agnieszki Pietrzyk. Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Skarpa Warszawska, liczy 336 stron i zapowiadana jest jako kryminał, sensacja i thriller.
Punktem wyjścia fabuły jest nocna, dramatyczna scena na autostradzie A1. Dwudziestotrzyletnia Ewa Kamińska zjeżdża na węźle Kopytkowo i dzwoni pod numer alarmowy 112. Jest przerażona i błaga o pomoc. Gdy na miejsce docierają policjanci, dziewczyna już nie żyje. Siedzi przypięta pasami w fotelu kierowcy, a sekcja zwłok wykazuje, iż zmarła z powodu nadmiernej ilości adrenaliny w organizmie, czyli ze strachu.
Śledztwo w tej nietypowej sprawie prowadzi młody prokurator Tobiasz Hanys z gdańskiej prokuratury. Równolegle własne pytania zadają przyjaciele Ewy, którzy próbują odtworzyć jej ostatnią trasę. Wyruszają nocą na autostradę, by przejechać tę samą drogę i sprawdzić, co mogło wydarzyć się przed śmiercią dziewczyny.
Na tym jednak historia się nie kończy. W powieści pojawia się także wątek dwóch osiemnastolatków z Łodzi, Fabiana Piwko i Piotra Nowickiego. Nocna przejażdżka sportowym samochodem zmienia się w zagadkę, gdy jeden z chłopaków dla żartu zabiera drugiemu kluczyki, odjeżdża autem i znika bez śladu. niedługo okazuje się, iż śmierć Ewy, zaginięcie kierowcy i sportowego wozu mogą być częścią jednej, coraz bardziej niepokojącej sprawy.
Agnieszka Pietrzyk, urodzona w Elblągu autorka kryminałów i thrillerów, od lat buduje swoje powieści wokół tajemnicy, napięcia i psychologicznego niepokoju. Z wykształcenia jest historykiem literatury, ukończyła studia doktoranckie z literaturoznawstwa na Uniwersytecie Gdańskim, a czytelnikom znana jest m.in. z takich książek jak „Zostań w domu”, „Porwanie”, „Śmierć kolekcjonera” czy „Las zaginionych”.
„Autostrada” zapowiada się jako opowieść, w której zwyczajna nocna podróż zmienia się w koszmar, a przestrzeń kojarzona z ruchem, prędkością i anonimowością staje się miejscem grozy. To historia o strachu, którego nie da się łatwo wytłumaczyć, i o śledztwie, w którym odpowiedzi mogą okazać się bardziej przerażające niż sama tajemnica.









