Gdy w Polsce mróz, w Alicante w Hiszpanii całkiem przyjemna aura. Robert „Bombel 111” Banasiak przesłał redakcji relację z tego atrakcyjnego miejsca. To nie tylko interesujące zdjęcia i filmy, ale też praktyczne informacje.
„Na początek prezentacja czegoś naprawdę gigantycznego” – pisze współpracownik Reportera NTR.
„Szopka bożonarodzeniowa w Alicante to największa na świecie konstrukcja tego typu, wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa. Postać Józefa mierzy około 17 metrów wysokości.
Szopka znajduje się na placu przed ratuszem (Plaza del Ayuntamiento).
Figury Świętej Rodziny widać z wielu punktów miasta. Dziś chciałbym zaprezentować jeszcze jedną atrakcję Alicante. Tym razem całoroczną.
Ulica Calle San Francisco w Alicante, znana powszechnie jako Ulica Grzybowa (Calle de las Setas), to popularny deptak ozdobiony wielkimi rzeźbami kolorowych muchomorów.
Ulica została odnowiona w 2011 roku, aby ożywić okolicę i przyciągnąć turystów do lokalnych sklepów oraz barów. Małe domki w kształcie grzybów oraz zjeżdżalnie, to głównie atrakcja dla dzieci.
Dziś w dzień było 12° C, ale od jutra temperatury będą już oscylować w granicach 17-18°, przy pięknym bezchmurnym niebie w słońcu jest naprawdę ciepło. W okresie zimowym loty z Lublinka do Alicante realizowane są w środy i niedziele. Koszt takiego biletu w jedną stronę z bagażem podręcznym zaczyna się już od 104 zł. Lot trwa około 3 i pół godziny. Lotnisko w Alicante jest położone bardzo blisko samego centrum miasta. Taxi z lotniska pod sam deptak to koszt 25 €, ale wystarczy wsiąść w autobus linii C6 za 4,50 €. Koszt tygodniowego pobytu dla jednej osoby bez wyżywienia zaczyna się od 1000 zł”.
Robert Banasiak





















