Jakiś czas temu zrobiło się w mediach głośno na temat pszczyńskiej lodziarni, która w dzień zakończenia roku szkolnego rozdawała za darmo lody tym uczniom, którzy otrzymali świadectwo z czerwonym paskiem w ramach nagrody. Miły gest, nie powiem, iż nie. Tymczasem głos zabrało Ministerstwo, które potępiło ten proceder argumentując to tym, iż mniej zdolni uczniowie mogliby uznać to za niesprawiedliwość. Serio? Szkoda, iż nie widzą niesprawiedliwości w tym, ile oni sami biorą z budżetu państwa do swoich kieszeni. Z tego co wiem, lodzialnia ostatecznie nie wycofała się ze swojej tradycji, a choćby w ślad za nią poszły inne tego typu lokale. Brawa dla nichh.
Przy okazji wywiązała się dyskusja co do sensowności świadectw z wyróżnieniem. Tym bardziej, iż realnie nic one nie dają, chyba iż mówimy o świadectwach ukończenia szkoły ppodstawowej, które dają jakieś tam punkty w rekrutacji do szkół ponandpodstawowych. Czy na pewno? Myślę, iż warto tutaj sięgnąć do historii, bo o świadectwie z czerwonym paskiem, które istnieje od niespełna 50 lat. A w wycieczkę do przeszłości tym razem zabierze nas artykuł Jacka Puciato.
Świadectwo z paskiem. Na początku były inne wymagania, kusiła też Złota Tarcza
"Pionowy biało-czerwony pas" na świadectwie szkolnym pojawił się w polskim systemie edukacyjnym prawie pół wieku temu. Świadectwo z paskiem nie było jedynym pomysłem na wyróżnienie ucznia.
| Rozdanie świadectw maturalnych w Liceum Ogólnokształcącym nr 1 im. Bolesława Limanowskiego w Warszawie, 8.06.1989 r., Foto: Sławomir Wojno / PAP(źródło zdjęcia) |
- Świadectwo z biało-czerwonym paskiem otrzymują uczniowie, którzy osiągną średnią ocen co najmniej 4,75 i bardzo dobrą ocenę z zachowania.
- Historia świadectw z x paskiem sięga drugiej połowy lat 70. XX w. - na liście wyróżnień znajdowało się więcej tytułów.
- Coraz częściej pojawiają się głosy, iż dotychczasowy sposób wyróżniania uczniów nie uwzględnia ich indywidualnych talentów i wymaga zmian.
Świadectwo z paskiem 2026 - zasady
Świadectwo ukończenia roku szkolnego z wyróżnieniem przysługuje uczniom od IV klasy szkoły podstawowej wzwyż. Należy uzyskać z obowiązkowych przedmiotów szkolnych średnią ocen co najmniej 4,75 oraz co najmniej ocenę bardzo dobrą z zachowania (od roku szkolnego 2024/2025 oceny klasyfikacyjne z religii i etyki nie są wliczane do średniej rocznych i końcowych ocen kwalifikacyjnych). Po spełnieniu tych warunków uczeń otrzymuje świadectwo, na którym na pierwszej stronie widnieje wydrukowany "biało-czerwony pasek o szerokości 12 mm, umieszczony w odległości 50 mm od lewej krawędzi świadectwa".
Skąd się wzięło świadectwo z paskiem?
Barwy narodowe na świadectwie szkolnym - w potocznym nazewnictwie skrócone do wyróżniającej się czerwieni, "czerwonego paska" - koszą uczniów i rodziców już prawie pół wieku. Świadectwo z takim wyróżnieniem pojawiło się na mocy "Zarządzenia ministra oświaty i wychowania" z dnia 15 lutego 1977 roku, kiedy urząd ten był sprawowany przez Jerzego Kubeckiego. Zaznaczono w nim, iż "świadectwo ukończenia roku szkolnego z wyróżnieniem może otrzymać uczeń klasy IV - VII szkoły podstawowej, który na koniec roku szkolnego uzyskał: a) wszystkie oceny pozytywne oraz średnią łączną minimum 4,5; b) wysoką ocenę za pracę społeczną na rzecz szkoły i środowiska, szczególnie za pracę w Związku Harcerstwa Polskiego lub uczniowskiej organizacji społecznej; c) najwyższe oceny ze sprawowania".
| Zakończenie roku szkolnego w szkole podstawowej, rozdanie świadectw i nagród najlepszym uczniom, Warszawa 1989 r. / Foto: Włodzimierz Echeński/PAP (źródło zdjęcia) |
Świadectwa z wyróżnieniem i inne laury
Wprowadzony w 1977 roku system szkolnych trofeów był złożony. Aby otrzymać świadectwo ukończenia szkoły podstawowej czy ponadpodstawowej, z wyróżnieniem należało mieć średnią ocen minimum 4,8.
To jeszcze nic, bo tytułów było do zdobycia więcej. Absolwent szkoły podstawowej mógł wraz z wyróżnieniem otrzymać odznakę "Srebrna Tarcza", co dawało mu pierwszeństwo w przyjęciu do wybranej szkoły ponadpodstawowej. Aby to srebro zdobyć, należało - oprócz średniej min. 4,8 i najwyższej oceny ze sprawowania - pochwalić się przynajmniej jednym "świadectwem za ukończenie roku szkolnego z wyróżnieniem".
Na starszych uczniów - tych kończących rok szkolny z wyróżnieniem w szkole ponadpodstawowej - czekała wraz z biało-czerwonym świadectwem odznaka "Złota tarcza". Jej profity były natury prestiżowej: zdobywało się prawo do noszenia złotej odznaki przez następny rok nauki szkolnej, miało się również pierwszeństwo w reprezentowaniu szkolnej społeczności uczniowskiej w uroczystościach organizowanych na terenie szkoły i poza szkołą.
System szkolnych trofeów był złożony, a tytułów do zdobycia było sporo.
Zwieńczeniem szkolnego maratonu było świadectwo z wyróżnieniem i odznaka "Złota Tarcza z Laurem" - na ukończenie szkoły ponadpodstawowej. Absolwent mógł cieszyć się tą nagród tylko wtedy, gdy na koncie posiadał średnią ocen co najmniej 4,8, najlepszą ocenę ze sprawowania oraz przynajmniej jedno świadectwo ze "Złotą Tarczą". Co dawało to złoto z laurem? Uczeń mógł nosić z dumą zdobytą z trudem odznakę, ponadto po ukończeniu zasadniczej szkoły zawodowej miał pierwszeństwo w przyjęciu do technikum lub szkoły równorzędnej.
Z kolei dla uczniów z klas I - III szkół podstawowych czekała odznaka "Wzorowy Uczeń" (na półrocze lub na koniec roku szkolnego należało mieć ze wszystkich przedmiotów nauczania oceny bardzo dobre i najwyższą ocenę ze sprawowania). Dla zuchów natomiast, członków Związku Harcerstwa Polskiego, z klas II-III szkół podstawowych przygotowano wyróżnienie "Zuch na 5".
"Powinniśmy to zdefiniować na nowo"
Świadectwa z paskiem wzbudzały kontrowersje nie od dziś. W zachowanych w Archiwum Polskiego Radia audycjach oświatowych z przełomu lat 70. i 80. XX wieku podkreślano, iż obowiązująca wtedy forma świadectw nie pozwalała na wystarczające zróżnicowanie uczniowskich osiągnięć. W nagraniach wypowiadali się także uczniowie, którzy sugerowali wprowadzenie skali ocen od 0 do 10. Tak by na świadectwie wyraźnie było widsać, kto jest "człowiekiem nieprzeciętnym" i zasłużył na najwyższą notę, a kto "jedynie" spełnił wszystkie wymagania systemu, opanował materiał, wywalczył średnią i otrzymał wyróżnienie.
Kilka dekad później w audycji "Strefa rodzica" o świadectwach z wyróżnieniem mówiła Wioletta Matusiak, edukatorka i trenerka. Jak podkreślała - w kontekście doceniania każdego ucznia, indywidualne podejście do uczniowskich talentów - świadectwa z czerwonym paskiem nie do końca spełniają w XXI wieku swoją rolę. "Powinnyśmy to zdefiniować na nowo", zaznaczała.
Też byłam tym uczniem, który przynosił do domu świadectwa z czerwonym paskiem na przekór wszystkim. Ba, czasem było to jedno jedyne wyróżnienie w szkole. Co poziom było to trudniejsze, ale wiedziałam, iż choćby gdyby mi się nie udało, to i tak jestem ważna w oczach najbliższych. Sam pasek miał dla mnie nietypowy wymiar - nie tylko podwyższał moją samoocenę, ale też udowadniał, przede wszystkim mnie samej, iż dzięki solidnej pracy jestem w stanie osiągnąć tyle, co moi rówieśnicy mimo licznych ograniczeń i obowiązków. Wiem, iż sprawni tak na to nie patrzą, ale tak jest. A teraz, po latach, powtarzam moim wychowankom, iż nauka jest ważna, ale nic na siłę, tym bardziej, iż oceny, zwłaszcza te niskie, nie zawsze odzwierciedlają stan naszej wiedzy. I to też wiem z autopsji.








