2373. "Matko z sercem przeszytym"

na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com 23 godzin temu
Kiedy Maryja i Józef zanieśli małego Jezusa do Świątyni Jerozolimskiej, starzec Symeon miał powiedzieć jej o cierpieniu, jakiego zazna będąc Matką Najwyższego: "A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw zamysły serc wielu" (Łk 2, 35). Była to zapowiedź tego, co miało się wydarzyć 33 lata później, kiedy Jezus został niesłusznie skazany na śmierć i zmarł na Krzyżu. Bo cóż może być dla matki boleśniejszego, niż śmierć jej dziecka. Czy jednak słowa starca przypomniały się Matce Bożej, kiedy ta spotkała Jezusa podczas Jego Drogi Krzyżowej, a następnie wraz ze świętym Janem Apostołem stała na Golgocie i była świadkiem Jego śmierci? Tego nie zapisały żadne Ewangelie. Symeon jednak już wcześniej wiedział, co się ma stać. Maryja mogła nie brać udziału w męce swojego syna. Mogła nie iść za nim na Golgotę. Mogła nie patrzeć, jak On umiera. A jednak, chciała współuczestniczyć w męce swojego dziecka. Tak, jakby jej obecność miała ulżyć Jezusowi w Jego męczeńskiej śmierci.
Nasze serca często przeszywa miecz boleści. Dzieje się tak, kiedy widzimy różne niesprawiedliwości na tym świecie. Rodzice boleją, kiedy widzą krzywdę dziejącą się im ukochanym dzieciom. Ale też wtedy, gdy dzieci traktują ich w niewłaściwy sposób. Kiedy nimi poniewierają, oskarżają, poniżają, czy to w ukryciu, czy to w jawny sposób. Ci, którzy niejednokrotnie oddają dzieciom cały swój czas i poświęcają wszystko, co mają, w późniejszych latach zamiast wdzięczności otrzymują coś zupełnie innego, odwrotnego. Ileż to razy płaczą oni potem w ukryciu, z krwawiącym sercem. Ileż razy mają pretensję do wszystkich. Ileż razy zastanawiają się, co zrobili nie tak w wychowaniu swoich dzieci, skoro na stare lata spotkała ich taka niewdzięczność? Matka Boża nigdy niezaznała niewdzięczności ze strony swojego Syna. Mimo to rozumie jak nikt inny ból każdej osoby, która została niesprawiedliwie potraktowana przez innych, a zwłaszcza przez najbliższych.

"Matko z sercem przeszytym - do Syna Swego nas prowadź"
Idź do oryginalnego materiału