2362. "Dziewico, Matko ludzi"

na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com 5 godzin temu
Czy ktoś, kto nigdy nie współżył może być matką ludzi? Okazuje się, iż tak. Podwójna osoba Jezusa sprawiła, iż Maryja była matką nie tylko Boga, ale nade wszystko - człowieka. Matka Boża zdawała sobie sprawę z ponadludzkiej wyjątkowości tego, którego powiła, a mimo to fizycznie miała styczność z istotą ludzką. Bóg przybierając postać ludzką przybrał ciało i przymioty zwykłego człowieka. Tak jak wszyscy w dzieciństwie był zależny od dorosłych, płakał, uczył się chodzić i mówić, wiedział co to zimno, ciepło, głód, zmęczenie, strach, samotność, radość, cierpienie. Znał ból, kiedy uderzył się młotkiem w palec, leciała mu krew, kiedy się skaleczył. Maryja, chciała poświęcić życie Bogu i poświęciła je w 100%, zajmując się i towarzysząc temu, który tym Bogiem faktycznie był. Została więc w pełni matką człowieka, najpierw jednego, a potem duchowo całych pokoleń, które po sobie następowały. Jezus pozostawił ją ludziom, poprzez symboliczne powierzenie jej opiece swojego umiłowanego ucznia - Jana.
Czy w zgiełku codzienności nie zapominamy o tym, iż oprócz naszych ziemskich matek mamy też tą, która niestrudzenie oręduje za nami w Niebie? Że możemy się do niej zwrócić z każdym naszym zmartwieniem i problemem. Że może nie wesprze nas fizycznie, ale z całą pewnością duchowo. To może nie będzie spektakularna pomoc, ale dyskretna, tak jak dyskretna była jej opieka względem Syna Bożego.

"Dziewico, Matko ludzi - pokój światu daj"
Idź do oryginalnego materiału