1/35 VTLM Lince
Italeri – 6766
Prezentując na tej stronie po raz pierwszy model ze stajni Italeri sięgnąłem po – nie bójmy się tego słowa – antyk. Może i choćby nienajgorszej się starzejący, ale jednak antyk. Tym razem zerknijmy na zauważalnie młodsze opracowanie z Włoch – wielozadaniowy pojazd Iveco LMV, we włoskiej armii znany jako VTLM Lince – po naszemu – ryś

I choć model to nowy, to samo opracowanie nie jest już takie świeżutkie. Elementy plastikowe debiutowały na rynku mniej więcej dekadę temu. Co nie znaczy, iż cały komplet nie uległ pewnym modyfikacjom. A nowy jest zaś zestaw zaproponowanych malowań – dość licznych

I to, co widać na boku opakowania..

..nie wyczerpuje palety dostępnych w zestawie malowań i oznakowań. Nie uprzedzajmy jednak faktów i zacznijmy od inspekcji samego modelu. Jego elementy sumiennie wypełniają pudełko

Jest to bowiem całkiem sporo różnej wielkości ramek z ciemnozielonego plastiku

Do tego – oczywiście – niemała ramka z elementami przeźroczystymi; głównie szybami

Opony w zestawie są odlane z miękkiej gumy, co ma swoje dobre i złe strony

Na tym jednak nie koniec:

Jak widać w inwentaryzacji, zestaw jest iście multimedialny, bo w komplecie pozostało bawełniana cienka linka oraz nylonowa siateczka

..oraz całkiem pokaźnych rozmiarów płytka fototrawiona

Po tym zgrubnym przeglądzie prześledźmy proces budowy zestawu, oraz zerknijmy z bliska na potrzebne na każdym z etapów elementy.
Podwoziu, choć niemal w całości skrytym pod imitacją płyt pancernych, nie brakuje podzespołów

Solidna rama Na pewno ułatwi zachowanie prawidłowej geometrii

Oczywiście nieco więcej starannej obróbki wymagać będą imitacje sprężyn

..nawet, jeżeli w dużej mierze kryją się za kołami. Kołami do których opony są zrobione z miękkiej gumy – materiału jednak kłopotliwego w obróbce, gdy trzeba usunąć choćby delikatne nadlewki czy szwy po łączeniu połówek formy. Z drugiej strony mamy dzięki temu dość bogaty bieżnik, oraz możliwość ugięcia opon (co pokazywałem przy okazji budowy miniatury VBL)

Wnętrzu kabiny nie brakuje szczegółów wyposażenia – od tak podstawowych jak fotele załogi (z fototrawionymi pasami), po mniej oczywistą klatkę wzmacniającą konstrukcję

Na wybranych powierzchniach nie brakuje szczegółów, imitacji różnego wykończenia – wykładzin, okładzin i płyt karbowanych. Nie brakuje też brakoróbstwa ślusarza, ale na szczęście we wciąż akceptowalnym zakresie i ilości

Różnorodnego0 wykończenia i szczegółów nie brakuje również na zewnętrznych powierzchniach kabiny.

Na tym etapie przydadzą się kolejne blaszki..

..czy winylowa siatka. Do wycięcia w niej wymaganych kształtów w instrukcji znajdziemy szablony

Z kolei załączony do zestawu bawełniany sznurek znajdzie zastosowanie w imitacji wyciągarki

W modelu drzwi są osobnymi elementami, co prócz sporych, choć nie perfekcyjnych szyb daje dodatkowe możliwości wyeksponowania wnętrze kabiny

Następnie mamy montaż licznego wyposażenia i drobnicy – często w konfiguracjach uzależnionych od wybranego malowania



Skoro o wyborze malowania mowa, to jak wspomniałem we wstępie – propozycji jest całkiem sporo. Choć niektóre z nich mają identyczne – prawdopodobnie ‘fabryczne’ kamuflaże. Łącznie – dziewięć wariantów:

Do tego dwa arkusze kalkomanii, choć jeden z nich jest naprawdę niewielki

Uwagę zwracają sekcje, w które pogrupowano poszczególne nalepki

Osobno są uniwersalne szczegóły, takie jak tabliczki znamionowe czy ostrzegawcze, oraz oczywiście szczegóły do deski rozdzielczej

Odseparowane są także nalepki potrzebne do każdego z malowań – tablice rejestracyjne, godła formacji czy jednostek, oraz inne drobiazgi. Wszystko w całkiem niezłej jakości, dzięki doświadczeniu w druku kalkomanii, jakim legitymuje się Cartograf

“Jakość Italeri” adekwatnie zawsze oznaczała model choćby szczegółowy, ale często z brutalnym wykończeniem powierzchni czy nie zawsze detalami dopieszczonymi w sposób typowy choćby dla miniatur z Japonii. I trzeba przyznać, iż włoskie opracowania w zasadzie zawsze nadążały za rozwojem technologii, choć ze wspomnianymi wyżej zastrzeżeniami. I tak jest i w przypadku Rysia – modelu nowocześnie multimedialnego, całkiem szczegółowego, choć jednocześnie w wielu miejscach dającego dużo modelarskiej frajdy w niwelowaniu efektów brakoróbstwa ślusarzy z narzędziowni Italeri.
KFS
P.S. jeżeli podobają się Ci się moje artykuły i chciałbyś wesprzeć ich powstawanie, możesz kupić mi czarną paktrę, albo lepiej czarną kawę, w serwisie buycofee.to
Model przekazany przez Dream – dystrybutora modeli Italeri






