Zmiana czasu – jak odbija się na naszym zdrowiu

razemztoba.pl 14 godzin temu

Przed nami kolejna zmiana czasu. Tym razem będziemy spać o godzinę dłużej. Jak nasz zegar biologiczny reaguje na powtarzające się sezonowe zmiany czasu wyjaśnia prof. Marta Jackowska, psycholożka zdrowia z Wydziału Psychologii w Sopocie Uniwersytetu SWPS.

W Polsce na czas zimowy przestawiamy się w ostatnią niedzielę października, w tym roku – nocą z 24 na 25. I choć ta zmiana jest dla nas łagodniejsza niż przejście na czas letni, przez cały czas nie wpływa dobrze na nasze zdrowie. Teoretycznie zyskujemy jaśniejsze poranki, ale szybciej robi się ciemno popołudniami. W efekcie wiele osób budzi się i wraca z pracy po ciemku, a kiedy dostępne jest światło dzienne, przebywa wewnątrz budynków.

– Zegar biologiczny wyznacza nam rytm snu i czuwania, wpływa na trawienie, temperaturę ciała, a choćby nastrój. Działa w ścisłym związku z dostępem do światła. Zmiana czasu jest więc zakłóceniem funkcjonowania naszego zegara biologicznego spowodowanym manipulacją dostępem do światła – mówi prof. Marta Jackowska, psycholożka zdrowia z Wydziału Psychologii w Sopocie Uniwersytetu SWPS.

Komu szkodzi najbardziej?

Przestawienie zegara zajmuje jedynie chwilę, ale organizm zdecydowanie potrzebuje więcej czasu, żeby dostosować się do nowego rytmu. Średnio zajmuje to około tygodnia lub dwóch – zarówno po jesiennej, jak i wiosennej zmianie czasu. Choć zdecydowanie gorzej znosimy i dłużej adaptujemy się do przejścia na czas letni, co potwierdzają m.in. statystyki dotyczące wypadków i zawałów.

Kto jest najbardziej narażony? Pracownicy zmianowi są jednym z najlepszych przykładów, gdzie możemy zobaczyć, co się dzieje z ludzkim zdrowiem, kiedy nie pracujemy w poszanowaniu naszego zegara biologicznego, czyli rytmu okołodobowego, kiedy na przykład pracujemy i jemy w nocy.

Jedno z badań pokazało, iż zmiana czasu najbardziej niekorzystnie wpływa na osoby z bardzo wczesnym (tzw. skowronki) i z bardzo późnym chronotypem (tzw. sowy). Adaptacja przebiega przebiega u nich znacznie wolniej, a u niektórych tzw. sów przejście na czas letni może nie nastąpić w pełni.

– Są dowody sugerujące, iż zegar biologiczny osób z późnym chronotypem nie dostosowuje się do tej zmiany czasu. Ich wewnętrzny zegar pozostaje wtedy niedopasowany do naturalnego rytmu światła i ciemności oraz do rytmu narzuconego przez codzienne obowiązki: godziny rozpoczęcia pracy, opiekę nad dziećmi czy inne zobowiązania – mówi psycholożka z Uniwersytetu SWPS.

Śpimy dłużej, ale czy lepiej?

Ekspertka wskazuje, iż jesteśmy narodem niewyspanym. Ponad 40 proc. Polek i Polaków skarży się na niską jakość snu, co sprawia, iż zmiana czasu dodatkowo nas obciąża. Sen jest niezbędny dla zdrowia fizycznego i psychicznego, dlatego warto dbać o jego jakość i odpowiednią długość przez cały rok, ze szczególną uwagą w okresach zmiany czasu.

– Badania naukowe od lat pokazują, iż dobry sen się opłaca. Dlatego warto przed snem unikać wszystkiego, co nas stymuluje lub pobudza, a zadbać o wyciszenie i relaks – podkreśla prof. Jackowska.

Statystyki nie kłamią

Najbardziej zauważalne skutki zmiany czasu to niewyspanie i pogorszenie nastroju. Zwykle dość gwałtownie ustępują, gdy organizm dostosuje się do nowego rytmu. Nie są jednak jedynymi konsekwencjami przestawienia zegarów – mogą pojawić się także skutki znacznie groźniejsze, dlatego w tym okresie warto zachować szczególną ostrożność.

– Badania naukowe pokazują większe ryzyko śmiertelnego wypadku samochodowego podczas nocy ze zmianą czasu zarówno jesienią, jak i wiosną oraz większe ryzyko wypadków w pracy i zawałów serca bezpośrednio po zmianie czasu z zimowego na letni – wskazuje prof. Marta Jackowska.

Szkodliwy relikt przeszłości

W Polsce zmianę czasu wprowadzono w okresie międzywojennym i stosowano okresowo w latach 40., 50. i 60., nieprzerwanie obowiązuje od 1977 roku. Wcześniej wracaliśmy do czasu zimowego już we wrześniu. Obecny kalendarz zmian – w ostatnią niedzielę marca i ostatnią niedzielę października – funkcjonuje od 1996 roku. Uzasadnieniem wprowadzenie zmiany czasu było dostosowanie godzin aktywności społecznej i gospodarczej do dostępności światła dziennego, co miało ograniczać zużycie energii.

– w tej chwili nie ma ekonomicznych przesłanek uzasadniających zmianę czasu, a negatywne skutki dla naszego zdrowia i samopoczucia jasno sugerują, iż nam szkodzi – podsumowuje prof. Marta Jackowska.

Środowisko naukowe coraz głośniej wzywa polityków do zerwania z praktyką zmiany czasu, wskazując na jej negatywny wpływ na sen i zdrowie.

Idź do oryginalnego materiału