Dzieci poddawane chemioterapii są szczególnie narażone na powikłania w obrębie jamy ustnej, które mogą utrudniać odżywianie, pogarszać jakość życia, a choćby wpływać na przebieg leczenia nowotworowego. Najnowsze badanie przeprowadzone wśród rodziców małych pacjentów onkologicznych pokazuje jednak, iż świadomość znaczenia zdrowia jamy ustnej pozostaje niewystarczająca, a korzystanie z opieki stomatologicznej jest alarmująco niskie.
Nowotwory wieku dziecięcego każdego roku diagnozowane są u około 400 tys. dzieci i nastolatków na świecie. Choć postępy w onkologii znacząco poprawiły przeżywalność pacjentów, leczenie – zwłaszcza chemioterapia i radioterapia – wiąże się z licznymi działaniami niepożądanymi. Wśród nich szczególnie istotne są powikłania dotyczące jamy ustnej, które wciąż pozostają niedostatecznie rozpoznawanym elementem kompleksowej opieki nad dzieckiem.
Owrzodzenia błony śluzowej, ból, suchość jamy ustnej, zaburzenia smaku czy trudności w jedzeniu mogą znacząco obniżać komfort życia pacjentów, zwiększać ryzyko infekcji oraz utrudniać realizację terapii przeciwnowotworowej. Kluczową rolę w profilaktyce i wczesnym wykrywaniu tych problemów odgrywają rodzice i opiekunowie.
Badanie poświęcone zdrowiu jamy ustnej u dzieci leczonych onkologiczne przeprowadzili naukowcy z Indii, związani m.in. z Manipal College of Dental Sciences. Jego wyniki opublikowano w artykule „Awareness of oral health, hygiene practices, and chemotherapy-related oral manifestations among parents of pediatric oncology patients” na łamach „BDJ Open”.
Niewielu pacjentów trafia do dentysty przed rozpoczęciem leczenia
Badanie przeprowadzono w latach 2024-2025 w Oddziale Onkologii Dziecięcej szpitala Kasturba Hospital w indyjskim Manipal. W ankiecie udział wzięło 66 rodziców dzieci w wieku od 0 do 18 lat poddawanych chemioterapii.
Wyniki pokazały wyraźne niedostatki w zakresie profilaktyki stomatologicznej. Jedynie 25,7% dzieci kiedykolwiek odwiedziło dentystę, a zaledwie 12,1% przeszło ocenę stomatologiczną przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego. Jeszcze mniej pacjentów – około 1,5% – otrzymało jakąkolwiek interwencję stomatologiczną przed wdrożeniem chemioterapii.
– Niski odsetek badań stomatologicznych przed rozpoczęciem leczenia jest szczególnie niepokojący, ponieważ niewykryte wcześniej problemy w jamie ustnej mogą nasilać powikłania terapii przeciwnowotworowej – napisano w artykule.
Autorzy podkreślili, iż brak rutynowych konsultacji stomatologicznych ogranicza możliwości wczesnego wykrywania ognisk infekcji oraz wdrażania działań profilaktycznych.
Codzienna higiena jamy ustnej pozostawia wiele do życzenia
Analiza nawyków higienicznych wykazała, iż większość dzieci samodzielnie szczotkowała zęby, jednak jakość codziennej higieny była daleka od optymalnej.
Ponad połowa badanych dzieci (57,6%) myła zęby tylko raz dziennie, podczas gdy jedynie 37,8% realizowało zalecane szczotkowanie dwa razy dziennie. Dodatkowo ponad połowa rodziców deklarowała konieczność pomagania dziecku podczas wykonywania zabiegów higienicznych.
Stosowanie płukanek przeciwbakteryjnych było ograniczone – korzystało z nich 42,4% pacjentów. Niepokojące okazały się również nawyki żywieniowe. Aż 63,6% dzieci regularnie podjadało między posiłkami, co w połączeniu z zaburzeniami wydzielania śliny i obniżoną odpornością może zwiększać ryzyko próchnicy.
– W grupie wysokiego ryzyka, jaką są dzieci leczone onkologicznie, prawidłowa higiena jamy ustnej powinna stanowić integralny element codziennej opieki – zaznaczyli autorzy.
Rodzice nie zawsze dostrzegają związek między zdrowiem jamy ustnej a zdrowiem ogólnym
Badanie ujawniło istotne braki w wiedzy rodziców dotyczącej wpływu zdrowia jamy ustnej na przebieg leczenia i ogólny stan zdrowia dziecka.
Jedynie około 30% respondentów było świadomych, iż dieta wpływa na zdrowie jamy ustnej, a jeszcze mniej zdawało sobie sprawę z zależności między stanem uzębienia a zdrowiem ogólnym. Co więcej, ponad połowa rodziców przyznała, iż nie zna skutków ubocznych chemioterapii dotyczących jamy ustnej.
Choć 60,6% ankietowanych otrzymało instruktaż dotyczący higieny jamy ustnej przed rozpoczęciem leczenia, niemal 40% nie uzyskało żadnych tego typu informacji. – Luki w wiedzy rodziców mogą wynikać nie tylko z braku świadomości, ale także z niedostatecznej komunikacji pomiędzy personelem medycznym a opiekunami dzieci – dodano.
Zdaniem autorów, konieczne jest wprowadzenie bardziej spójnych programów edukacyjnych obejmujących zarówno rodziców, jak i samych pacjentów.
Owrzodzenia i problemy z jedzeniem najczęstszymi skutkami chemioterapii
Ponad połowa rodziców (57,6%) zauważyła zmiany w jamie ustnej dziecka po rozpoczęciu terapii przeciwnowotworowej. Najczęściej zgłaszanymi problemami były:
- owrzodzenia jamy ustnej – 40,9%,
- trudności w jedzeniu – 30,3%,
- zaburzenia smaku – 27,3%,
- suchość jamy ustnej – 25,8%,
- krwawienie dziąseł – 9,1%,
- pojawienie się nowych zmian próchnicowych – 7,6%.
Mimo występowania tych objawów, jedynie około 3% dzieci otrzymało leczenie stomatologiczne po rozpoczęciu chemioterapii. – Tak niski poziom korzystania z opieki stomatologicznej wskazuje, iż problemy w obrębie jamy ustnej są często bagatelizowane, choćby gdy powodują wyraźne dolegliwości – napisano w artykule.
Potrzebna ścisła kooperacja onkologów i stomatologów
Autorzy badania podkreślili, iż skuteczna profilaktyka powikłań wymaga zaangażowania interdyscyplinarnego zespołu obejmującego onkologów, stomatologów i higienistki stomatologiczne.
Dostępne dane wskazują, iż regularne szczotkowanie zębów, stosowanie łagodnych płukanek, odpowiednia dieta oraz systematyczne kontrole stomatologiczne mogą znacząco ograniczyć częstość i nasilenie zapalenia błony śluzowej jamy ustnej oraz innych działań niepożądanych leczenia.
Szczególnie istotne jest przeprowadzanie badań stomatologicznych przed rozpoczęciem terapii, regularne monitorowanie stanu jamy ustnej w trakcie leczenia oraz szybkie reagowanie na pojawiające się objawy.
Wnioski dla środowiska medycznego
Badanie potwierdziło, iż zdrowie jamy ustnej przez cały czas nie jest w wystarczającym stopniu integrowane z opieką nad dziećmi leczonymi onkologicznie. Niski odsetek wizyt stomatologicznych, ograniczona świadomość rodziców oraz nieoptymalne nawyki higieniczne zwiększają ryzyko powikłań, które mogą wpływać nie tylko na komfort życia pacjenta, ale także na skuteczność terapii przeciwnowotworowej.
Eksperci wskazali, iż obowiązkowe badania stomatologiczne przed rozpoczęciem leczenia, regularna edukacja rodziców oraz stała obecność zespołów stomatologicznych w ośrodkach onkologii dziecięcej powinny stać się standardem nowoczesnej opieki nad najmłodszymi pacjentami.
Źródło: https://www.nature.com
Objawy złych nawyków, takich jak przygryzanie wargi czy policzka, pierwsze symptomy bruksizmu, skutki uboczne przyjmowania leków lub różnego rodzaju zaburzeń ogólnoustrojowych – m.in. o tym mogą świadczyć wykrywane podczas badania stomatologicznego zmiany w obrębie błon śluzowych jamy ustnej u dzieci. – Błona śluzowa jest dla ciała tym, czym dla duszy są oczy, czyli zwierciadłem. Na niej widać wszystko – mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, kierownik Zakładu Stomatologii Dziecięcej WUM, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej, konsultant krajowa z zakresu stomatologii dziecięcej.









