Części pacjentów oddziału kardiologicznego szpitala w Nowej Soli bezpodstawnie wpisano do dokumentacji przejście zawału serca - twierdzą dziennikarze portalu Zero.pl. Z epikryzami takich osób zapoznali się dwaj niezależni kardiolodzy i ocenili, iż nie wskazują one, aby stan pacjentów "był aż tak poważny", jak napisano w karcie. Szpital zapewnia, iż wszystko odbywa się zgodnie przepisami.
Zawały, których nie było? Media o kontrowersjach w szpitalu w Nowej Soli

Do nieprawidłowości miało dochodzić na Oddziale Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego Wielospecjalistycznego Szpitala w Nowej Soli. Na ostrych zawałach serca szpital zyskiwał finansowo. Jak wyliczono, NFZ mógł przelać szpitalowi dodatkowe 2,5-3,5 mln zł rocznie.
Tajemnicze zawały w szpitalu w Nowej Soli
W kartach informacyjnych kilku pacjentów tej placówki znalazł się wpis wskazujący na rozpoznanie ostrego zespołu wieńcowego, który obejmuje między innymi zawał serca. Chorzy twierdzą jednak, iż nie mierzyli się z taką dolegliwością, a ponadto bezpodstawna informacja zamieszczona w dokumentacji jest dla nich źródłem problemów.
ZOBACZ: Horror we wrocławskim szpitalu. Pielęgniarz dusił pacjenta poduszką
Wpis o zawale uniemożliwił jednej z nich zakup prywatnego ubezpieczenia, inna z kolei została wykluczona z tak zwanego programu lekowego, dającego dostęp do innowacyjnych terapii. Dostarczona przez byłych podopiecznych nowosolskiego oddziału dokumentacja medyczna została przeanalizowana przez dwóch kardiologów. Z badań, czytamy na portalu Zero.pl, "nie wynika, by stan pacjentów był aż tak poważny".
Kontrola w szpitalu w Nowej Soli? "Istotne odchylenia statystyczne"
Z ustaleń autorów doniesień wynika, iż szpital w Nowej Soli w najbliższym czasie czeka kontrola. Jakub Gołąb, zastępca dyrektora Biura Komunikacji Społecznej i Promocji Narodowego Funduszu Zdrowia, przekazał, iż "w strukturze sprawozdawczości świadczeń kardiologicznych" realizowanych przez placówkę "zidentyfikowano istotne odchylenia statystyczne".
ZOBACZ: Dzieci trafiły do szpitali po fatalnej pomyłce. Podano im środek do dezynfekcji
Redakcja wskazuje, iż zestawienie danych z nowosolskiego szpitala ze średnią ogólnopolską i regionalną ukazuje znaczne rozbieżności. "W wypadku leczenia inwazyjnego (angioplastyki) świadczenia w trybie ostrego zespołu wieńcowego stanowią w skali kraju 39 proc. wszystkich zabiegów, a procedury planowe ponad 60 proc."
Tymczasem w przypadku szpitala w Nowej Soli jedynie 26 proc. przeprowadzanych zabiegów angioplastyki zaliczono do świadczeń planowych. 74 proc. takich procedur zakwalifikowano jako ostre zespoły wieńcowe.
Szpital odpowiada: Jesteśmy ofiarą własnego sukcesu
Dawid Moczulski, kierownik działu organizacji, dokumentacji medycznej i analiz szpitala w Nowej Soli stwierdził, iż dziennikarze posługują się niewłaściwymi danymi i być może ktoś nieświadomie wprowadził ich w błąd. Zapewnił, iż wszystko odbywa się zgodnie z prawem, a świadczenia są bez problemu rozliczane z NFZ.
Argumentował., iż w ogólnopolskim rankingu szpital jest w pierwszej dziesiątce najlepszych oddziałów kardiologicznych i placówka przyjmuje wielu pacjentów z innych powiatów, a choćby województw. "Ponadto większość ośrodków jest niewydolna i tacy pacjenci trafiają do nas. Poniekąd jesteśmy ofiarą własnego sukcesu" - przekonywał.













