Mijający rok zapisał się w historii polskiego rynku farmaceutycznego jako czas rekordów, ale i wyraźnego spowolnienia. Po raz pierwszy wartość sprzedaży przekroczyła barierę 60 miliardów złotych. Mimo tak potężnego wolumenu, tempo wzrostu wyraźnie spadło.
– Rynek apteczny w minionym roku urósł o 8,3% w stosunku do roku poprzedniego i tak była to najniższa dynamika, z jaką mieliśmy do czynienia na przestrzeni ostatnich kilku lat – wskazuje w programie „Kwadrans z farmacją” Magdalena Marciniak Director Supplier Services w firmie IQVIA.
Ekspertka podkreśla, iż wzrost ten był w dużej mierze efektem inflacji i zmian ekonomicznych.
– Ta sytuacja zdecydowanie wpłynęła na wzrost wartości sprzedaży rynku, który był spowodowany systematycznymi podwyżkami cen. Obok oczywiście nowo wprowadzanych produktów – dodaje Magdalena Marciniak.
Kluczowym problemem okazał się spadek ilościowy. Cały rynek skurczył się pod względem liczby sprzedanych opakowań o ponad 1%. Najmocniej ucierpiał segment leków nierefundowanych i produktów bez recepty (Consumer Health), gdzie spadek ilościowy wyniósł aż 3%.
Gdzie podziały się infekcje?
Największe zaskoczenie przyniosła końcówka 2025 roku. Czwarty kwartał, będący zwykle motorem napędowym aptek, okazał się nieproporcjonalnie słaby. Sprzedaż ilościowa w tym okresie spadła o 3%. Przyczyną był brak tradycyjnego „sezonu grypowego”.
– Na tę sytuację złożyło się na pewno kilka czynników i jednym z nich był brak typowego impulsu sezonowego związanego z zachorowaniami. Kiedy spojrzymy na sprzedaż kategorii, którą nazywamy w rynku kategorią infekcji, no to zauważymy adekwatnie brak wzrostu w stosunku do roku poprzedniego – wyjaśnia Magdalena Marciniak.
Ekspertka dodaje, iż na tę sytuację wpłynęła stabilna, mroźna pogoda, która ograniczyła transmisję wirusów, oraz… sukces samych farmaceutów. W aktualnym sezonie znacząco wsparli oni bowiem proces szczepień.
– Być może na tą sytuację miał wpływ po pierwsze zmiana zachowań Polek i Polaków, ponieważ w ostatnim roku mieliśmy do czynienia z dużo wyższym poziomem szczepień – twierdzi Marciniak.
Co istotne trend ten zauważalny jest też od początku 2026 roku. W styczniu odnotowano niski poziom sprzedaży preparatów w kategorii „infekcja”. Publicznie dostępne dane dotyczące liczby zachorowań pokazują, iż choć ich poziom wzrósł, ale przez cały czas nie jest na poziomie roku poprzedniego.
– Od początku roku rynek w całości rośnie około 5% , ale mamy wyraźny spadek w ujęciu ilościowym, bo jest to prawie 4%. Dla rynku OTC, który jest tutaj istotny, odnotowaliśmy spadek 2% w ujęciu wartościowym i 7% spadek w ujęciu ilościowym. To są dane, które robią bardzo duże wrażenie i myślę, iż już dzisiaj wielu przywołują o zawrót głowy – mówi Magdalena Marciniak.
Nowoczesne terapie jako główne „drivery” wzrostu
Skoro segment OTC traci, co napędza obroty aptek? Okazuje się, iż w 2025 roku były to refundowane leki na receptę. Magdalena Marciniak wskazuje na trzy najważniejsze obszary, które były największymi „driverami” wzrostu:
-
Cukrzyca i otyłość: Pojawienie się nowych produktów i opakowań zrewolucjonizowało tę kategorię.
-
Leki generyczne i NOAC: Wprowadzenie tańszych zamienników w grupach leków przeciwzakrzepowych oraz przeciwcukrzycowych (cukrzyca typu 2) spowodowało masowe przesunięcie pacjentów z rynku nierefundowanego do refundowanego.
-
Nowe listy refundacyjne: Rozszerzenie listy leków refundowanych o nowe cząsteczki znacząco wpłynęło na portfele pacjentów i obroty aptek.
Magdalena Marciniak zwraca uwagę też na rozszerzenie wskazań do refundacji dla leków przeciwzakrzepowych i migotanie przedsionków. To istotnie poprawiło dostęp pacjentów do tej grupy preparatów.
– Jest to jedno z największych rozszerzeń, które w znaczącym stopniu wpłynęło na zwiększenie się sprzedaży właśnie tej grupy produktów – zauważa ekspertka.
Apteka jako centrum opieki zdrowotnej: Fenomen szczepień
Jednym z najbardziej optymistycznych trendów na rynku aptecznym jest rosnąca rola profilaktyki realizowanej bezpośrednio przez farmaceutów. W 2025 roku jeszcze bardziej poszerzyła się lista bezpłatnych szczepień wykonywanych w aptekach, co spotkało się z ogromnym zainteresowaniem pacjentów.
– To, co nas cieszy i co powinniśmy podkreślać, to iż w minionym roku w aptekach zostało zrealizowane ponad milion szczepień. Jest to absolutny rekord i ta liczba rośnie każdego roku – podkreśla Marciniak.
- Czytaj również: Rekordowy sezon szczepień przeciw grypie – apteki napędzają wyszczepialność
Z danych wynika, iż w Polsce jest w tej chwili około 2200 aptek uprawnionych do szczepień, choć realnie w minionym roku usługę tę świadczyło ok. 2000 placówek. Aż 60% wszystkich szczepień na COVID w kraju odbyło się właśnie w aptekach. Najpopularniejsze szczepienia wykonywane w aptekach to: grypa (ponad 40%), COVID (ponad 30%) oraz RSV.
Od lutego 2026 roku katalog dostępnych w aptekach szczepień rozszerzył się do 18 pozycji, co otwiera przed farmaceutami nowe możliwości rozwoju.
Perspektywy na rok 2026: E-commerce i wyzwania
Początek 2026 roku zapowiada się jako okres jeszcze większych wyzwań. Dane ze stycznia pokazują kontynuację trendów spadkowych w kategorii infekcji – sprzedaż ilościowa w segmencie OTC spadła o kolejne 7%. Mimo to prognozy pozostają umiarkowanie optymistyczne. Magdalena Marciniak wskazuje na sektory, które będą zyskiwać:
– Prognozujemy, iż rynek aptek przez cały czas będzie się rozwijać. (…) Dalej driverami rynku będzie rynek leków sprzedawanych na receptę. Nowe leki i nowe opakowania też istniejących produktów będą przyczyniały się do rozwoju, zwłaszcza kategorii na cukrzycę i otyłość – twierdzi ekspertka.
Zwraca uwagę też na ciągły wzrost roli, jaką na rynku aptecznym odgrywa sprzedaż wysyłkowa. Apteczny e-commerce wykazuje dużo większą dynamikę wzrostu niż rynek aptek tradycyjnych. Już w styczniu 2026 roku apteki internetowe osiągnęły prawie 10% udziału w rynku Consumer Health (preparaty bez recepty).













![„Chodźże żywo po warzywo” – 30 ton ziemniaków trafiło do mieszkańców Krakowa [zdjęcia]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/04/ziemniaki-1.jpg)