REKLAMA
Wypadek autobusu szkolnego w Woli Skarbkowej- Autobusem podróżowało ośmioro dzieci ze szkoły podstawowej oraz dwoje dorosłych, czyli opiekunka i kierowca. Żadna z osób podróżujących autobusem nie zgłaszała żadnych dolegliwości - poinformował mł. bryg. mgr inż. Michał Sochaczewski z KP PSP w Radziejowie w rozmowie z Gazeta.pl.
Zobacz wideo
13-latek uciekał audi przed ostrowieckimi policjantami
W samochodzie osobowym znajdowała się czteroosobowa rodzina. Jak sprecyzował mł. bryg. mgr inż. Sochaczewski, pojazd prowadził mężczyzna, obok niego znajdowała się kobieta, a dwoje nastoletnich dzieci zajęło miejsca z tyłu. W wyniku wypadku obrażenia odniosły trzy osoby.- Dwójka dzieci została przetransportowana do szpitali w Toruniu i Płocku śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a kobieta została zabrana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala we Włocławku. Kierujący samochodem osobowym nie zgłaszał żadnych dolegliwości i pozostał na miejscu działań - powiedział nam oficer prasowy.Powód wypadkuWstępnie ustalono, iż do wypadku doszło prawdopodobnie na skutek wymuszenia pierwszeństwa przejazdu. Dziennikarze RMF FM dowiedzieli się, iż miał zrobić to kierowca autobusu. - Czynności prowadzą teraz policyjni technicy w asyście straży pożarnej - poinformował nas mł. bryg. mgr inż. Michał Sochaczewski.
Sąd stwierdził, iż Julka nie zatrzymała roweru przed znakiem stop i kierowca nie mógł uniknąć zderzenia, choćby gdyby jechał z przepisową prędkością. Ale nie jechał. Rodzice dziewczynki desperacko walczą o przyszłość niepełnosprawnej córki - pisze Agata Kulczycka w Wyborcza.pl.Redagowała Kamila Cieślik












