Wypadek autobusu szkolnego w Woli Skarbkowej. Dzieci zabrano śmigłowcami do szpitala

wiadomosci.gazeta.pl 13 godzin temu
Autobus szkolny zderzył się z samochodem osobowym. - Dwójka dzieci została przetransportowana do szpitali w Toruniu i Płocku śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a kobieta została zabrana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala we Włocławku - poinformował w rozmowie z Gazeta.pl mł. bryg. mgr inż. Michał Sochaczewski.Do zdarzenia doszło we wtorek 17 marca na skrzyżowaniu dróg w Woli Skarbkowej (woj. kujawsko-pomorskie, pow. radziejowski). Autobus szkolny zderzył się tam z samochodem osobowym. Na miejsce wysłano trzy zespoły ratownictwa medycznego, dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Komendy w Radziejowie, dwa zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu radziejowskiego oraz zadysponowano liczne siły i środki z Komendy Powiatowej w Radziejowie.
REKLAMA




Wypadek autobusu szkolnego w Woli Skarbkowej- Autobusem podróżowało ośmioro dzieci ze szkoły podstawowej oraz dwoje dorosłych, czyli opiekunka i kierowca. Żadna z osób podróżujących autobusem nie zgłaszała żadnych dolegliwości - poinformował mł. bryg. mgr inż. Michał Sochaczewski z KP PSP w Radziejowie w rozmowie z Gazeta.pl.

Zobacz wideo

13-latek uciekał audi przed ostrowieckimi policjantami



W samochodzie osobowym znajdowała się czteroosobowa rodzina. Jak sprecyzował mł. bryg. mgr inż. Sochaczewski, pojazd prowadził mężczyzna, obok niego znajdowała się kobieta, a dwoje nastoletnich dzieci zajęło miejsca z tyłu. W wyniku wypadku obrażenia odniosły trzy osoby.- Dwójka dzieci została przetransportowana do szpitali w Toruniu i Płocku śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a kobieta została zabrana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala we Włocławku. Kierujący samochodem osobowym nie zgłaszał żadnych dolegliwości i pozostał na miejscu działań - powiedział nam oficer prasowy.Powód wypadkuWstępnie ustalono, iż do wypadku doszło prawdopodobnie na skutek wymuszenia pierwszeństwa przejazdu. Dziennikarze RMF FM dowiedzieli się, iż miał zrobić to kierowca autobusu. - Czynności prowadzą teraz policyjni technicy w asyście straży pożarnej - poinformował nas mł. bryg. mgr inż. Michał Sochaczewski.


Sąd stwierdził, iż Julka nie zatrzymała roweru przed znakiem stop i kierowca nie mógł uniknąć zderzenia, choćby gdyby jechał z przepisową prędkością. Ale nie jechał. Rodzice dziewczynki desperacko walczą o przyszłość niepełnosprawnej córki - pisze Agata Kulczycka w Wyborcza.pl.Redagowała Kamila Cieślik
Idź do oryginalnego materiału