Na początku lat 2000. multiwitaminy w tabletkach musujących były niemal obowiązkowym elementem domowej apteczki. Przez długi czas uchodziły za prosty sposób na "podreperowanie zdrowia", zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Dziś znów wracają do łask. Są tanie, łatwo dostępne i nie wymagają recepty, więc bez problemu trafiają do koszyka przy okazji codziennych zakupów. Tylko czy takie środki faktycznie mają realny wpływ na funkcjonowanie organizmu, czy działają jak placebo? Zapytaliśmy o to lek. Krzysztofa Urbana, specjalistę medycyny rodzinnej enel-med.
REKLAMA
Zobacz wideo Pomelo to skarbnica witaminy C. Dlaczego warto je jeść?
Czym jest musująca tabletka witaminowa? To nie magiczna tabletka na "wszystko"
Multiwitaminy w tabletkach musujących należą do kategorii suplementów diety, a nie leków. To ważne rozróżnienie, bo w przeciwieństwie do farmaceutyków nie mają leczyć ani zapobiegać chorobom. Mimo to przekaz reklamowy często sugeruje coś więcej niż tylko dietetyczne wsparcie.
Suplementy są środkami spożywczymi, które mogą służyć do uzupełniania diety głównie w przypadku, gdy jakieś grupy pokarmów są z niej wykluczone
- wyjaśnił lek. Krzysztof Urban. Popularność formy musującej wynika między innymi z jej prostoty. Tabletkę wystarczy wrzucić do szklanki z wodą, co sprawia, iż część składników trafia do organizmu szybciej niż w przypadku tradycyjnych kapsułek. I faktycznie, to rozwiązanie może sprzyjać wchłanianiu niektórych mikroelementów oraz witamin. Nie oznacza jednak, iż taka forma będzie równie skuteczna w każdym przypadku. Lekarz zwrócił uwagę na istotny fakt:
Forma tabletki musującej może poprawić wchłanialność mikroelementów i niektórych witamin rozpuszczalnych w wodzie, ale część witamin wymaga innych warunków do prawidłowego wchłonięcia.
Chodzi przede wszystkim o witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, takie jak A, D, E oraz K. Bez odpowiedniego "nośnika" ich przyswajanie może być ograniczone, niezależnie od tego, iż znajdują się w składzie preparatu. Dodatkowo wiele musujących multiwitamin zawiera dawki o charakterze uzupełniającym. Mają wspierać codzienną dietę, a nie zastępować ją lub działać terapeutycznie.
Musimy pamiętać też o tym, iż szybsze wchłanianie nie zawsze przekłada się na większe korzyści. Organizm sam reguluje, ile danego składnika jest w stanie wykorzystać, a nadmiar po prostu usuwa. Musujące suplementy mogą więc być wygodne w stosowaniu, ale nie są uniwersalnym rozwiązaniem ani prostą receptą na poprawę zdrowia.
Witaminy musująceFot. Valentyna Yeltsova/ iStock
Tabletki musujące do wody. Moda, marketing, czy potrzeba organizmu?
Popularność witamin musujących nie pojawiła się przypadkiem. Przez lata budowano wokół nich prostą narrację: więcej energii, lepsza odporność, poprawa samopoczucia bez większego wysiłku. Taki przekaz łatwo trafia na podatny grunt, zwłaszcza gdy codzienność nie sprzyja idealnej diecie. Krzysztof Urban zwraca jednak uwagę, iż suplementacja bardzo często odpowiada nie tyle na realne potrzeby organizmu, ile na te wykreowane przez rynek.
Od wielu lat kreowana jest moda na stosowanie różnego rodzaju suplementów diety, które mają być remedium na wszelkie problemy zdrowotne, również te sztucznie wykreowane. Zdrowe osoby o zbilansowanej diecie zwykle nie potrzebują rutynowej suplementacji mikroelementów czy witamin
- wyjaśnił. Z tego wynika, iż u osób, które jedzą w miarę różnorodnie, wieloskładnikowe suplementy zwykle nie są konieczne. Wyjątki istnieją, ale mają konkretny charakter. Najczęściej dotyczy to witaminy D, której niedobory w naszej szerokości geograficznej są powszechne i dobrze udokumentowane. W takich przypadkach suplementacja powinna opierać się na wynikach badań lub zaleceniach lekarza.
Czy picie elektrolitów coś daje? W tych przypadkach warto je stosować
W ostatnich latach zrobił się boom na musujące elektrolity. Chętnie sięgamy po nie zwłaszcza latem, np. podczas górskich wędrówek lub kiedy zabieramy się za ćwiczenia. Choć bywają łączone z witaminami w jednym preparacie, ich rola jest inna. Elektrolity odpowiadają przede wszystkim za gospodarkę wodno-mineralną organizmu, a nie za długofalowe uzupełnianie niedoborów. Właśnie dlatego lekarz zwraca uwagę na konkretne sytuacje, w których ich stosowanie ma sens.
Reklamowane preparaty elektrolitowo-multiwitaminowe mogą być cennym uzupełnieniem diety w stanach odwodnienia, wzmożonej potliwości lub intensywnego wysiłku fizycznego.
W tych przypadkach organizm faktycznie potrzebuje szybkiego uzupełnienia sodu, potasu lub magnezu. To jednak zupełnie inna sytuacja niż codzienne, profilaktyczne sięganie po multiwitaminę. Elektrolity działają doraźnie i odpowiadają na konkretny niedobór, który zwykle gwałtownie daje o sobie znać gorszym samopoczuciem. Łączenie ich z witaminami może być wygodne, ale nie zawsze ma uzasadnienie. Gdy nie dochodzi do odwodnienia ani zwiększonej utraty minerałów, taki preparat nie wnosi zbyt wiele do codziennej diety. A my po prostu wyrzucamy pieniądze w błoto.
Witaminy musująceFot. mescioglu/ iStock
Kiedy najlepiej brać multiwitaminę w musujących tabletkach? Jest kilka przypadków
Jak już wcześniej wspominałam, u zdrowych osób rutynowe sięganie po multiwitaminy zwykle nie jest potrzebne. Są jednak sytuacje, w których ich stosowanie może mieć rację bytu.
Można je rozważyć u osób stosujących diety niskokaloryczne lub eliminacyjne, u kobiet w wieku pomenopauzalnym, u osób starszych oraz u kobiet w ciąży, na podstawie zaleceń lekarza
- wyjaśnił Krzysztof Urban. Znaczenie ma też sama forma suplementu. Dla osób, które mają trudności z połykaniem tabletek lub zmagają się ze stanami zapalnymi przewodu pokarmowego, środek do rozpuszczenia w wodzie bywa po prostu łatwiejszy do przyjęcia. To jednak nie oznacza, iż "musowanie" automatycznie rozwiązuje problem. przez cały czas liczą się skład i dawki.
W tle pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. choćby musujące multiwitaminy nie są obojętne dla organizmu, zwłaszcza gdy łączy się je z lekami lub przyjmuje w nadmiarze.
Suplementy diety mogą wchodzić w interakcje z innymi składnikami żywności lub z przyjmowanymi lekami
- wyjaśnia specjalista. Dlatego punktem wyjścia zawsze powinna być dieta, a nie kolorowe opakowanie z apteki lub sklepu. Lek. Krzysztof Urban podsumowuje to wprost:
Zamiast inwestować w kolejne cudowne środki z reklamy, zadbajmy o dobrze zbilansowaną dietę.
Na koniec warto zaznaczyć jedno. Multiwitamina może czasem pomóc, ale nie zastąpi codziennych wyborów żywieniowych. Jest wsparciem w określonych sytuacjach, ale nigdy nie powinna być fundamentem naszego zdrowia. A Ty? Sięgasz po witaminy w musujących tabletkach? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.








