We wrześniu 2019 roku Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny zażądał od spółki prowadzącej aptekę dokumentacji związanej z prowadzoną działalnością. Organ chciał uzyskać wgląd między innymi do umowy franczyzowej. Dokumenty miały trafić do WIF w ciągu 3-dni pod rygorem wymierzeni a kary pieniężnej.
Jak wynika z akt sprawy żądanie WIF związane było z prowadzeniem postępowania w sprawie “możliwości naruszenia art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 u.p.f.”. Chodzi o przepisy zakazujące wydawania zezwolenia na prowadzenie apteki, jeżeli dany podmiot prowadzi już ich więcej niż 1% na terenie danego województwa.
- Czytaj również: NSA uchyla decyzje Inspekcji Farmaceutycznej ws. dokumentów franczyzowych apteki
Spółka nie wykonała wezwania Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. Skierowała do organu pismo, w którym domagała się umorzenia postępowania. Spółka twierdziła, iż spełniła wszystkie warunki udzielenia zezwolenia na prowadzenie apteki. Śląski WIF nie otrzymawszy dokumentacji nałożył na spółkę karę w wysokości 10 000 zł.
Firma prowadząca aptekę odwołała się od tej decyzji do Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Ten ją podtrzymał. W kolejnym kroku spółka złożyła skargę na decyzję GIF do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten ją oddalił. W końcu skargę kasacyjną na wyrok WSA oraz decyzje WIF i GIF złożony do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten wyrokiem z 17 grudnia 2025 roku uchylił wyrok WSA i decyzję obu inspektorów. Postępowanie w sprawie spółki umorzono. Co sprawiło, iż NSA stanął po stronie przedsiębiorców?
Najpierw kontrola, potem wezwania
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż organy inspekcji farmaceutycznej błędnie zinterpretowały przepisy Prawa farmaceutycznego dotyczące możliwości wzywania przedsiębiorco do przekazania dokumentacji związanej z jego działalnością. Konkretnie chodzi o art. 37at ust. 8 ustawy Prawo Farmaceutyczne. Mówi on, że:
Na wezwanie organu zezwalającego i w terminie przez niego wyznaczonym przedsiębiorca jest obowiązany przekazać dokumentację związaną z prowadzoną działalnością. Termin ustala się, uwzględniając charakter dowodu, przy czym nie może on być krótszy niż 3 dni.
NSA po przeanalizowaniu przepisów przyznał rację spółce. Wspomniany artykuł ma zastosowanie tylko w sytuacji prowadzenia kontroli lub inspekcji w danym podmiocie. Tymczasem Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny przed wezwaniem spółki do przedstawienia dokumentów, nie wszczął kontroli w należącej do niej aptece.
- Czytaj także: Franczyza apteczna dopuszczalna. Problemem mogą być dodatkowe umowy…
– Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Katowicach nie był legitymowany do skierowania do skarżącej wezwania z dnia 20 września 2019 r., nr A.8522.3.86.2019 zobowiązującego A. do przekazania mu dokumentacji związanej z prowadzoną działalnością w postaci: a) umowy franczyzowej zawartej ze spółką D. S.A. bądź innym franczyzodawcą – wskazał NSA.
To oznacza, iż spółka nie miała obowiązku wykonywać takiego wezwanie – w rezultacie nie mogła zostać ukarana z tego tytułu karą pieniężną.
Błędna interpretacja przepisów
Naczelny Sąd Administracyjny nie miał wątpliwości, iż wezwanie skierowane do spółki nie było czynnością podjętą w granicach „kontroli lub inspekcji”.
– ŚWIF wystosował je w trybie gabinetowym w związku z powzięciem podejrzenia naruszenia art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 u.p.f., tj. zakazu kontrolowania przez podmiot więcej niż 1% aptek w województwie oraz podejrzeniem statusu członka grupy kapitałowej, która wykazuje taką kontrolę. Te z kolei fakty są podstawą wydania decyzji w przedmiocie zezwolenia, a więc podstawą prowadzenia postępowania jurysdykcyjnego, nie zaś kontrolnego (względnie inspekcji) – wskazał NSA.
- Czytaj również: Czy Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny może osobiście skontrolować aptekę?
Sąd podkreślił, iż dokumenty gromadzone przez inspekcję z wykorzystaniem art. 37at ust. 8 ustawy Prawo Farmaceutyczne powinny być elementem materiałów gromadzonych w trakcie kontroli lub inspekcji.
NSA wskazał też, iż zarówno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, jak i Główny Inspektor Farmaceutyczny błędnie zinterpretowali przepisy. WSA miał niedokładnie wyjaśnić sprawę i niedostatecznie uzasadnić decyzję GIF poprzez “pobieżne wyjaśnienie przesłanek, jakimi kierował się GIF”.
– najważniejsze znaczenie dla wyniku sprawy miało to, czy materiał dowodowy objęty niewykonanym wezwaniem wystosowanym przez ŚWIF mieścił się w granicach materiału gromadzonego przez organ prowadzący kontrolę lub inspekcję – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Sygn. akt. II GSK 1159/22 – Wyrok NSA
©MGR.FARM













