Warto inwestować w nowoczesne urządzenia dla chorych na cukrzycę

mzdrowie.pl 1 dzień temu

„Bardzo wierzę, iż w końcu w tym roku ogłosimy refundację pomp insulinowych dla chorych na cukrzycę typu 1 i 3, którzy ukończyli 26 lat. Co więcej, podczas ubiegłotygodniowego spotkania w tej sprawie wiceminister Tomasz Maciejewski stwierdził, iż o ile chodzi o refundację, wybierane jest to co najlepsze, a więc liczymy na pompy zintegrowane z systemem ciągłego monitorowania glikemii” – mówi prof. Małgorzata Myśliwiec.

Środowisko ekspertów i pacjentów stara się o dostęp do nowoczesnego sprzętu do podaży insuliny – chodzi o pompy insulinowe zintegrowane z systemami ciągłego monitorowania glikemii – bo o ile działają one oddzielnie, trudno jest osiągnąć cele terapeutyczne. Profesor Małgorzata Myśliwiec, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, przypomniała, iż od pewnego czasu wartość samej hemoglobiny glikowanej nie jest tak ważna jak wskaźnik TIR (Time in Range). To nowoczesny parametr diabetologiczny określający procent doby, w którym stężenie glukozy we krwi mieści się w zalecanych granicach, zwykle 70-180 mg/dl. Im wyższy TIR, tym mniej niebezpiecznych skoków i spadków cukru. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii, TIR u chorych na cukrzycę może sięgać powyżej 80-90 proc., a poziomy glikemii są jak u osób zdrowych, czyli między 70 a 140 mg/dl.

„Jeżeli pacjent podaje sobie insulinę dzięki PEN-u, a glikemię mierzy glukometrem, to TIR powyżej 70 proc., osiąga mniej niż połowa postępujących w ten sposób chorych. Kiedy podając sobie insulinę PEN-em zacznie korzystać z systemu ciągłego monitorowania glikemii, jest trochę lepiej, ale wciąż nie osiąga tego celu terapeutycznego powyżej 70 proc. o ile pacjent ma pompę insulinową i system ciągłego monitorowania glikemii, ale urządzenia nie współpracują ze sobą, znów jest lepiej, ale też bardzo ciężko osiągnąć cel terapeutyczny. Dzięki pompom insulinowym zintegrowanym z systemem ciągłego monitorowania glikemii pacjenci osiągają TIR powyżej 70 proc. bez większego wysiłku” – tłumaczyła prof. Myśliwiec podczas konferencji „Pacjent z cukrzycą 2026”.

Na czym polega, zintegrowanie tych dwóch systemów? Pacjent ma system ciągłego monitorowania glikemii, umieszczony np. na brzuchu, i pompę insulinową. Z systemu ciągłego monitorowania glikemii płynie cały czas informacja o aktualnym poziomie glikemii i trendach zmian. Na tej podstawie pompa insulinowa sama automatycznie zmienia bazę (przepływ insuliny), bez udziału chorego podaje insulinę w małych dawkach, o ile jest trend w kierunku podwyższania się poziomu glikemii, albo zatrzymuje jej podaż, kiedy poziom glikemii spada. Czyli pompy insulinowe zintegrowane z systemem ciągłego monitorowania glikemii minimalizują udział pacjenta w podawaniu insuliny, wzrasta jakość jego życia.

„Warto inwestować w polskich pacjentów i wykorzystywać ten sprzęt jak najlepiej. U dzieci, u których stosujemy systemy ciągłego monitorowania glikemii zintegrowane z pompami insulinowymi przez wiele lat osiągają bardzo dobre wyrównanie cukrzycy – TIR powyżej 82 proc. Takie systemy to mniej hiperglikemii i hipoglikemii, czyli mniej późnych powikłań – nerkowych, ocznych, mniej stóp cukrzycowych i incydentów sercowo-naczyniowych. 80 proc. osób dializowanych to są chorzy na cukrzycę. Na leczenie powikłań cukrzycy w 2018 r. publiczny płatnik wydał 2 mld zł, w 2024 r. – 3,2 mld zł. Jednocześnie nieco ponad 3 mld zł przeznaczył na leczenie chorych na cukrzycę. Absolutnie trzeba przerzucić finanse z leczenia powikłań na prewencję” – stwierdziła prof. Myśliwiec.

W Polsce dla chorych na cukrzycę typu 1 i 3 do 26. roku życia są refundowane dwa typy pomp insulinowych. W Unii Europejskiej limit wiekowy dla refundacji pomp insulinowych obowiązuje jeszcze na Malcie i Łotwie, w Estonii jest właśnie znoszony.

Zgodnie z kartą świadczenia opieki zdrowotnej złożoną w Ministerstwie Zdrowia, w pierwszym roku refundacji pomp bez ograniczeń wiekowych skorzystałoby z niej ok. 2,5 tys. pacjentów więcej. Byłyby to osoby kontynuujące leczenie osobistą pompą insulinową, które ukończyły 26. rok życia i dorośli pacjenci, którzy sami kupowali sobie pompę insulinową (koszt 4-20 tys. zł). „W pierwszym roku, według wyliczeń AOTMiT, oznacza to koszt 43 mln zł, według naszej karty jest to 36 mln zł. Czy to jest dużo? W 2024 r. wpływy z tzw. podatku cukrowego wyniosły ok. 1,5 mld zł. Z tego około 3-4 proc. miało być przeznaczone na profilaktykę i leczenie cukrzycy. Z tego co wiemy, pieniądze idą tylko na zakup pasków do glukometrów. Bardzo nam zależy, żeby z podatku cukrowego zostały sfinansowane nowoczesne technologie – pompy insulinowe to byłoby 36 mln zł i ok. 30 mln zł na systemy ciągłego monitorowania glikemii. To jest kropla w morzu z całej kwoty uzyskiwanej z tego podatku” – zauważyła prof. Myśliwiec.

W rekomendacji z grudnia 2025 r. prezes AOTMiT stwierdził, że, najważniejsze znaczenie ma zapewnienie ciągłości leczenia dla pacjentów już korzystających z pomp insulinowych, zarówno w ramach NZF, jak i tych, którzy finansują leczenie samodzielne, jak też pozostałych, których na to nie stać.

Prof. Myśliwiec podkreśliła, iż diabetolodzy zajmujący się dorosłymi chorymi są przygotowani do przyjęcia pacjentów korzystających z pomp. Jest już ponad tysiąc lekarzy z certyfikatami leczenia osobistą pompą insulinową – „W ramach odwróconej piramidy świadczeń przygotowaliśmy wizyty pierwszorazowe i później wizyty związane z monitorowaniem leczenia pacjentów leczonych systemem monitorowania glikemii i pompami insulinowymi. Zaplanowaliśmy też wprowadzenie porady edukacyjnej, dietetycznej, psychologicznej. Zajmuje się tym teraz AOTMiT”.

„Jeśli chodzi o systemy ciągłego monitorowania glikemii, zależy nam bardzo, aby weszły do refundacji wszystkie systemy pracujące w czasie rzeczywistym, niezintegrowane i zintegrowane z pompą insulinową, te niezintegrowane również dla pacjentów potrzebujących tylko jednego lub dwóch wstrzyknięć insuliny – tak jest zapisane w zaleceniach. Przy czym bardzo ważne jest to również, aby te systemy były odpowiedniej jakości. Jest wiele dowodów na to, iż stosowanie systemów ciągłego monitorowania glikemii w typie 2 cukrzycy powoduje zmniejszenie liczby niektórych powikłań, przykładowo incydentów sercowo-naczyniowych o 50 proc. Wprowadzając systemy monitorowania glikemii do leczenia cukrzycy typu 2 redukujemy aż o 20 proc. ryzyko zgonu” – podkreśliła prof. Myśliwiec.

Idź do oryginalnego materiału