W szpitalu był dwa miesiące. Za pobyt w placówce trzeba było zapłacić. 2 mln 800 tysięcy złotych
Zdjęcie: W górach część wypadków wymaga transportu śmigłowcem ratowniczym, który jest kosztowny (praszkiewicz/Shutterstock)
Wydaje się nam, iż jesteśmy zdrowi, silni, ostrożni. Co złego może nas spotkać na wakacjach? Może i to to dużo! Jak wyjaśnia Grzegorz Chwiałkowski, agent ubezpieczeniowy z ponad 25-letnim doświadczeniem: - Wykupiłbym polisę jadąc choćby na jeden dzień do Czech czy Niemiec, tak samo jak na tydzień do Tajlandii czy Stanów Zjednoczonych. Nie chciałbym pokrywać z własnej kieszeni kosztów leczenia lub płacenia renty komuś za spowodowany przeze mnie wypadek.













