Zgodnie z raportem CBOS z 2021 roku aż 60 proc. Polaków deklaruje kupowanie używanych rzeczy, a odsetek ten stale rośnie. W końcu "łowy" w second-handach i sklepach vintage to dla wielu świetny sposób na oszczędność, a przy tym realny wkład w dbanie o środowisko. Polowanie na unikatowe perełki potrafi dostarczyć sporo radości, a niektóre znaleziska zachwycają jakością i stylem. Jednak nie wszystko warto kupować z "odzysku".
REKLAMA
Zobacz wideo "Pieniądze dają poczucie bezpieczeństwa". Joanna Przetakiewicz w "Z bliska"
Lista rzeczy, których nie powinno się kupować używanych. To może być ryzykowne
Jak informuje serwis goodhousekeeping.com, niektóre przedmioty mogą być po prostu groźne, trudne do odkażenia, a także niezgodne z obecnymi standardami bezpieczeństwa. Najwięcej wątpliwości powinny wzbudzić w nas rzeczy, których nie da się dokładnie wyczyścić lub sprawdzić.
Materace. - Używane są niedopuszczalne - wytłumaczyła projektantka Amy Leferink. Mogą mieć słabe podparcie i skrywać roztocza, pluskwy, bakterie, pleśń i alergeny.
Elektronika i sprzęt AGD jak stare lampy, telewizory czy głośniki. Mogą być wadliwe. - Wszystko, co wiąże się z okablowaniem elektrycznym jest dla mnie absolutnie niedopuszczalne - podkreśliła. - Bezpieczeństwo jest najważniejsze - dodała.
Naczynia kuchenne codziennego użytku i szkło. Starsze egzemplarze mogą zawierać ołów, zwłaszcza gdy są wyszczerbione. - Zawsze należy dokładnie sprawdzić, czy nie ma pęknięć, odprysków lub łuszczącej się powłoki - doradziła.
Meble dziecięce. - Najlepiej unikać - przyznała. Normy bezpieczeństwa gwałtownie się zmieniają, a używane meble mogą być uszkodzone. - To może stanowić realne ryzyko - skwitowała.
Foteliki samochodowe i wózki. Mogą mieć ukryte wady i nie spełniać aktualnych norm.
Kaski. Używane mogą przenosić wszy, a po uderzeniu tracą swoje adekwatności. Niewidoczne uszkodzenia czynią je niebezpiecznymi.
Pluszaki. choćby po praniu mogą wciąż zawierać alergeny, roztocza, bakterie czy pluskwy. Lepiej z nich zrezygnować.
Pościel. Prześcieradła, poduszki i kołdry z drugiej ręki mogą kryć pluskwy i alergeny. Ekspertka dopuszcza jednak wyjątek, czyli dywany.
Uszkodzone meble rattanowe i wiklinowe. Trudne i kosztowne w renowacji. jeżeli są mocno zużyte, lepiej ich nie kupować.
Drewniane deski do krojenia. Bakterie zalegające w drewnianych szczelinach trudno usunąć. Nadają się raczej jako dekoracja.
Zabawki dla niemowląt. Kupuj wyłącznie takie, które da się dokładnie umyć i zdezynfekować. Trzeba upewnić się, iż nie mają luźnych ani uszkodzonych części.
Targ staroci w OpoluFot. Piotr Zapotoczny / Agencja Wyborcza.pl
Jak kupować używane rzeczy? Nie wszystko złoto co się świeci
Choć wachlarz rzeczy, których lepiej unikać może wydawać się szeroki, to wcale nie oznacza, iż zakupy używanych fantów są zawsze niebezpieczne. Wręcz przeciwnie. Wystarczy jednak zachować rozsądek i świadomość, czego nie brać, by móc cieszyć się z dobrych okazji. W końcu wiele używanych dekoracji, tekstyliów czy mebli z powodzeniem nadaje się do renowacji lub ponownego użycia. Warto jednak znać granice i wiedzieć, które przedmioty, choć kuszące, mogą przynieść więcej kłopotów niż korzyści.












