Na Florydzie aresztowano byłe pracownice gabinetu stomatologicznego, które według śledczych przez wiele miesięcy miały przywłaszczać środki finansowe należące do pracodawcy. Zatrzymane to matka i córka: 53-letnia Cynthia Joya oraz 24-letnia Kaylyn Lopez. Obie kobiety pracowały w tej samej praktyce dentystycznej przez około rok.
Według informacji z postępowania oraz doniesień medialnych, Joya i Lopez były zatrudnione w Doral Dentistry Specialty Center i miały dopuszczać się nieprawidłowości finansowych w okresie od marca 2025 r. do marca 2026 r. W tym czasie miały wykorzystywać dostęp do systemów rozliczeniowych oraz systemów obsługi płatności pacjentów.
Nagłe odejście obu kobiet z pracy i poważne zarzuty
Kluczowym momentem w sprawie było wydarzenie z 16 marca 2026 r., gdy obie kobiety niepodziewanie złożyły wypowiedzenia i jednocześnie przestały stawiać się w pracy.
Według relacji zawartych w dokumentach śledczych kobiety całkowicie zerwały kontakt z pracodawcą i próby skontaktowania się z nimi okazały się bezskuteczne. niedługo po tym wydarzeniu właściciele kliniki przeprowadzili wewnętrzną kontrolę finansową, która ujawniła niezgodności w rozliczeniach i doprowadziła do zgłoszenia sprawy organom ścigania.
13 maja tego roku obie kobiety zostały aresztowane. Usłyszały zarzuty kradzieży trzeciego stopnia oraz udziału w zorganizowanym procederze oszustwa. Po zatrzymaniu byłe pracownice trafiły do aresztu, a każdej z nich wyznaczono kaucję w wysokości 5 000 USD. Śledczy prowadzą w tej chwili postępowanie mające na celu dokładne określenie skali strat finansowych oraz mechanizmu działania podejrzanych.
Mechanizm działania i system płatności
Według ustaleń organów ścigania, podejrzane miały przyjmować płatności od pacjentów w gotówce oraz za pośrednictwem przelewów elektronicznych. Część środków miała jednak nie trafiać do kasy gabinetu, ale być przejmowana przez podejrzane. Zabezpieczona dokumentacja finansowa wskazuje również na liczne nieautoryzowane transakcje oraz rozbieżności pomiędzy płatnościami pacjentów a zapisami księgowymi kliniki. Według śledczych proceder mógł pozostawać niezauważony przez dłuższy czas ze względu na dostęp podejrzanych do systemów administracyjnych.
Problem, który powtarza się w wielu gabinetach stomatologicznych
Sprawa z Florydy wpisuje się w szerszy problem nadużyć finansowych w prywatnych praktykach dentystycznych. W tego typu placówkach pracownicy zwykle mają szeroki dostęp zarówno do danych pacjentów, jak i do systemów rozliczeniowych, co w przypadku braku odpowiednich zabezpieczeń może stwarzać ryzyko nieprawidłowości.
Eksperci podkreślają, iż najważniejsze znaczenie mają procedury kontroli wewnętrznej, w tym rozdzielenie obowiązków związanych z obsługą finansową gabinetu, regularne audyty oraz monitorowanie transakcji. W wielu przypadkach dopiero szczegółowa analiza księgowa ujawnia skalę wieloletnich nadużyć.
Źródło: https://www.drbicuspid.com/









