Działania podejmowane w odpowiedzi na pojawiające się ogniska odry, w tym kampanie szczepień, pomogły zmniejszyć liczbę zachorowań w Europie i Azji Centralnej w 2025 r., w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Jednak te postępy są kruche, a wirus przez cały czas się rozprzestrzenia, więc ryzyko występowania ognisk choroby przez cały czas pozostaje wysokie – ostrzegają UNICEF i WHO.
Dane WHO wskazują, iż w Polsce w minionym roku doszło do 101 zachorowań na odrę. Rok wcześniej było to 271 przypadków, a w 2023 tylko 32. W 2025 r. najwięcej zgłoszeń w regionie zanotowano w Kirgistanie (8507), Rosji (6394) i Rumunii (4171), ale wyraźnie więcej chorych niż w Polsce było też w krajach Europy Zachodniej – 931 w Wielkiej Brytanii, 868 we Francji, 533 w Holandii.
Zgodnie z wstępnymi danymi 53 kraje Regionu Europejskiego WHO zgłosiły w 2025 r. 33 998 przypadków odry. To spadek o prawie 75 proc. w porównaniu z 127 412 przypadkami rok wcześniej. Ten ogólny trend spadkowy to efekt zarówno działań podejmowanych w odpowiedzi na pojawianie się ognisk choroby, jak i stopniowego zmniejszania się liczby osób podatnych na zakażenie odrą, w miarę jak wirus rozprzestrzeniał się w niedostatecznie zaszczepionych społecznościach. Wielu zachorowaniom można było zapobiec dzięki wyższemu poziomowi rutynowych szczepień na szczeblu lokalnych społeczności oraz szybszej reakcji na pojawianie się ognisk choroby.
– Choć liczba przypadków spadła, warunki, które w ostatnich latach doprowadziły do nawrotu tej śmiertelnej choroby, przez cały czas istnieją i muszą zostać wyeliminowane. Dopóki wszystkie dzieci nie zostaną objęte szczepieniami, a niechęć do szczepień podsycana przez dezinformację nie zostanie skutecznie zwalczona, dzieci będą przez cały czas narażone na ryzyko śmierci lub ciężkiego przebiegu odry i innych chorób, którym można zapobiegać poprzez szczepienia – mówi Regina De Dominicis, dyrektor regionalna UNICEF na Europę i Azję Centralną.
Liczba przypadków w minionym roku przez cały czas przekraczała poziomy notowane w poszczególnych latach od roku 2000, a niektóre kraje w 2025 r. zgłosiły więcej zachorowań niż rok wcześniej. Przypadki odry są przez cały czas wykrywane w regionie również w 2026 r.
– Liczba przypadków odry spadła w ubiegłym roku o niemal 75 proc., ale ryzyko pojawiania się ognisk choroby pozostaje. W ciągu ostatnich trzech lat ponad 200 tys. osób w naszym regionie zachorowało na odrę. Dopóki każda społeczność nie osiągnie 95 proc. poziomu zaszczepienia, nie zostaną uzupełnione luki odpornościowe we wszystkich grupach wieku, nie zostanie wzmocniony nadzór epidemiologiczny oraz zapewniona szybka reakcja na pojawiające się ogniska choroby, ten wysoce zaraźliwy wirus będzie przez cały czas się rozprzestrzeniał – zaznacza dr Hans Henri P. Kluge, dyrektor regionalny WHO na Europę. – W dzisiejszym środowisku szerzących się fałszywych informacji niezwykle istotne jest także, aby ludzie opierali się na zweryfikowanych informacjach zdrowotnych pochodzących z wiarygodnych źródeł, takich jak WHO, UNICEF i krajowe agencje zdrowia. Eliminacja odry jest kluczowa dla bezpieczeństwa zdrowotnego na poziomie krajowym i regionalnym – dodał.
Na podstawie danych zgłoszonych przez kraje za 2024 r. Europejska Regionalna Komisja Weryfikacyjna ds. Eliminacji Odry i Różyczki stwierdziła podczas posiedzenia we wrześniu 2025 r., iż liczba państw z utrzymującą się lub ponownie ustanowioną endemiczną transmisją odry wzrosła do 19 z 12 w roku poprzednim. Oznacza to najpoważniejszy regres w eliminacji odry w regionie w ostatnich latach.
Przygotowanie na pojawienie się ognisk choroby, skuteczna reakcja na nie oraz osiągnięcie eliminacji odry pozostają priorytetami zdrowia publicznego w całej Europie i Azji Centralnej. UNICEF i WHO współpracują z rządami oraz przy wsparciu partnerów – w tym GAVI, Sojuszu na rzecz Szczepień, oraz Unii Europejskiej – aby zapobiegać ogniskom odry i reagować na nie poprzez angażowanie społeczności, szkolenie pracowników ochrony zdrowia, wzmacnianie programów szczepień i systemów nadzoru epidemiologicznego oraz prowadzenie uzupełniających kampanii szczepień przeciwko odrze.
Odra jest jednym z najbardziej zaraźliwych wirusów atakujących ludzi. Na każdą osobę chorującą na odrę może zakazić się choćby 18 innych niezaszczepionych osób. Czyni to odrę około 12 razy bardziej zaraźliwą niż grypa. Oprócz hospitalizacji i zgonów odra może powodować długotrwałe, wyniszczające powikłania zdrowotne. Może także uszkadzać układ odpornościowy, „wymazując” jego pamięć immunologiczną na wiele miesięcy, a choćby lat, co sprawia, iż osoby, które przeszły odrę, są bardziej podatne na inne zachorowania.
Dwie dawki szczepionki przeciw odrze zapewniają do 98-99 proc. dożywotniej ochrony. Aby zapobiegać wybuchom ognisk choroby i osiągnąć odporność zbiorowiskową, konieczne jest osiągnięcie poziomu 95 proc. zaszczepienia dwiema dawkami szczepionki w każdej społeczności każdego roku. Odporność zbiorowiskowa chroni również niemowlęta zbyt małe, by mogły zostać zaszczepione, oraz osoby, którym szczepienie nie jest zalecane ze względów medycznych, takie jak osoby z obniżoną odpornością.







