Trump ogłosił Wielki Plan Opieki Zdrowotnej. Niektórych pomysłów możemy pozazdrościć

natemat.pl 3 godzin temu
– Gdyby przenieść amerykański Great Healthcare Plan Donalda Trumpa na polskie realia bez żadnych zmian, efekt byłby mniej więcej taki, jakby próbować zaparkować pick-upa na krakowskim Kazimierzu – pomysł efektowny, ale kompletnie nieprzystający do warunków – mówi Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej w rozmowie z naTemat.pl. Ale niektóre pomysły Truma chwali. Jesteście ciekawi, które?


Donald Trump obiecywał wyborcom, iż jak zostanie prezydentem, to zajmie się poprawą zdrowia Amerykanów. I wygląda na to, iż słowa dotrzymał. Razem z Robertem F. Kennedy Jr., sekretarzem zdrowia, wprowadza w życie kolejne pomysły. O tym, co proponował prezydentowi jego doradca, pisaliśmy w tekście "Robak wszedł mi do mózgu i inne teksty Kennedy'ego. Sekretarz zdrowia USA budzi kontrowersje".

Niedawno panowie wywrócili do góry nogami tzw. piramidę żywienia – wytyczne dotyczące tego, co jeść. W dodatku pomysły pochwalili polscy eksperci. Teraz duet Trump & Kennedy Jr. zabrał się za reformę ochrony zdrowia, która ma sprawić, by przeciętny obywatel zapłacił mniej za leczenie.

Donald Trump ogłosił właśnie swój Great Healthcare Plan. I wezwał kongres do tego, by go zatwierdził. Co zakłada Wielki Plan Opieki Zdrowotnej i czy pacjenci w Polsce powinni domagać się podobnego od Ministerstwa Zdrowia i NFZ-u?

– Gdyby przenieść amerykański Great Healthcare Plan Donalda Trumpa na polskie realia bez żadnych zmian, efekt byłby mniej więcej taki, jakby próbować zaparkować pick-upa na krakowskim Kazimierzu – pomysł może i efektowny, ale kompletnie nieprzystający do warunków – mówi Iwona Kania, specjalistka PR w ochronie zdrowia, zastępca rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej w rozmowie z naTemat.pl.

Dodaje, iż nie oznacza to jednak, iż w amerykańskim planie nie ma elementów, które warto w Polsce zauważyć i przemyśleć. A jakie uznaje za warte uwagi planie Donalda Trumpa?

1. Tańsze leki i więcej leków dostępnych bez recepty


Amerykanie są totalnie schorowani, w dużej mierze na własne życzenie – z powodu fatalnego trybu życia, śmieciowego jedzenia i braku ruchu. Ale nie tylko – publiczna opieka zdrowotna po prostu nie gwarantuje im zbyt wiele. A prywatna jest horrendalnie droga. Na chodzenie do lekarzy wiele osób w USA niestety nie stać. Zwlekają z tym tak długo, iż trafiają do specjalistów tak późno, iż już kilka mogą zrobić. A choćby jeżeli mogą, pacjenci i tak się nie leczą – wychodzą od lekarza z receptą na leki, na które ich nie stać. I prosto z gabinetów lekarskich idą do domu, po drodze omijając aptekę.

Donald Trump chce, żeby Amerykanie mieli tak tanie leki na receptę, jak pacjenci w innych krajach, np. w Europie. Przedstawiciele Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej już wynegocjowali z firmami farmaceutycznymi zbicie cen niektórych, np. tych na cukrzycę.

– Ceny leków na receptę znacznie, znacznie spadną, choćby pięć razy. Amerykanie mieli najwyższe ceny leków na świecie! Teraz powtarzam: będą mieli najniższe – mówi Donald Trump w nagraniu, w którym zwraca się do amerykańskich obywateli.



Program Great Healthcare Plan ma zwiększyć też liczbę leków, które można kupić bez recepty. Dzięki temu Amerykanie poradziliby się np. farmaceuty w aptece, co kupić i nie wydawaliby za każdym razem pieniędzy na wizytę u lekarza.

Ten pomysł ma doprowadzić też do tego, iż więcej firm będzie ze sobą konkurować, a ceny leków dzięki temu spadną.

– Ułatwienie dostępu do bezpiecznych leków bez recepty i wzmacnianie konkurencji na rynku farmaceutycznym to kierunek, który może realnie odciążyć pacjentów finansowo. Zwłaszcza tych przewlekle chorych – Iwona Kania z Naczelnej Izby Lekarskiej chwali pomysł z Great Healthcare Plan Donalda Trumpa.

Wiadomo, iż większa ilość leków preparatów bez recepty przyciągnie też nieuczciwych producentów, którzy mogą wprowadzać na rynek nic niewarte, albo i szkodliwe dla zdrowia podróbki. Żeby zapewnić klientom aptek większe bezpieczeństwo, Trump zapowiada, iż producenci leków bez recepty i suplementów będą bardzo restrykcyjnie weryfikowani.

2. Pociągnięcie towarzystw ubezpieczeniowych do odpowiedzialności


Program zaproponowany przez Donalda Trumpa zakłada też, iż firmy ubezpieczeniowe będą miały obowiązek publikować na swoich stronach internetowych porównywarkę cen pakietów i ich zakresu. A wszystko ma być napisane prostym językiem, by przeciętny Amerykanin nie miał problemów ze zorientowaniem się, za co naprawdę płaci, wybierając ten, a nie inny pakiet ubezpieczeniowy. I na jakie leczenie w razie problemów zdrowotnych czy wypadku może realnie liczyć.

Firmy ubezpieczeniowe będą miały też obowiązek publikowania informacji, jaki odsetek przychodów przeznaczają na wypłatę odszkodowań i jak dużą liczbę roszczeń klientów odrzuciły. A także ile wynosi średni czas oczekiwania ich statystycznego klienta na rutynową opiekę, np. wizytę u lekarza czy zabieg, który teoretycznie gwarantuje dany pakiet ubezpieczenia.

Trump chce, by choćby Amerykanie wykluczeni cyfrowo mogli świadomie wybrać ubezpieczenie zdrowotne. Firmy ubezpieczeniowe będą miały więc obowiązek wywiesić swoją ofertę (oczywiście wraz z cenami) w budynku, w którym prowadzą działalność.

– Z perspektywy środowiska lekarskiego w Polsce najbardziej interesujące są właśnie te fragmenty amerykańskiego planu, które dotyczą przejrzystości systemu. Jasne, zrozumiałe dla pacjenta informacje o kosztach świadczeń, czasie oczekiwania czy realnym zakresie ochrony zdrowotnej to coś, czego wciąż brakuje także w Polsce. Większa transparentność sprzyja zaufaniu i racjonalnym decyzjom, niezależnie od tego, czy mówimy o systemie publicznym, czy prywatnym – wylicza Kania.

3. Obniżenie składki zdrowotnej dla pacjentów


Wielki Plan Opieki Zdrowotnej Donalda Trumpa zakłada, iż zamiast płacić na państwowy system ubezpieczenia zdrowotnego, czyli na Obama Care (program stworzony przez doradców Baraka Obamy w czasie jego prezydentury), ludzie mogliby sami wybrać ubezpieczenie, które im pasuje. A pieniądze, które już wpłacili do kasy państwa, wróciłyby na ich konta.

– Obama Care została zaprojektowana tak, by bogaciły się firmy ubezpieczeniowe. Nazywam ją Ustawą o Niedostępnej Opiece Zdrowotnej. Teraz rząd wypłaci ci pieniądze i sam kupisz sobie opiekę zdrowotną. Wielkie firmy ubezpieczeniowe stracą, a amerykańscy obywatele zyskają – mówi Donald Trump.

Amerykański prezydent uważa, iż ceny obowiązkowych ubezpieczeń były zawyżone, m.in. przez to, iż królowało łapówkarstwo. I iż likwidacja monopolu państwowego i zwiększenie konkurencyjności, sprawi, iż firmy ubezpieczeniowe zaproponują Amerykanom "więcej za mniej", czyli tańsze pakiety oferujące więcej wizyt u specjalistów, więcej badań, zabiegów, pobytów w szpitalach.

– najważniejsze założenia tego planu są zakorzenione w realiach amerykańskiego systemu ochrony zdrowia, który opiera się na prywatnych ubezpieczeniach i indywidualnych polisach. Polska działa w zupełnie innym modelu – solidarnościowym, opartym na powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym i finansowaniu przez NFZ. Przekazywanie środków bezpośrednio pacjentom zamiast finansowania świadczeń nie tylko nie rozwiązałoby naszych problemów, ale mogłoby je pogłębić – uważa Iwona Kania.

Ekspertka z Naczelnej Izby Lekarskiej tak podsumowuje plan Donalda Trumpa na reformę ochrony zdrowia: – Elementy przejrzystości i wzrostu konkurencyjności mogą stanowić dla nas inspirację, ale nie można transplantować mechanizmów finansowych ze Stanów Zjednoczonych do Polski jeden do jednego, bez głębokiej analizy systemowej i dostosowania ich do lokalnych warunków. Naszym priorytetem powinny być realne działania na rzecz skrócenia kolejek, efektywnego finansowania świadczeń podstawowych oraz inwestycje w zasoby kadrowe i infrastrukturę.

Więcej o Great Healthcare Plan, a także nagranie, na którym Donald Trump zwraca się do Amerykanów, by w prostych słowach wyjaśnić im założenia planu, znajdziecie pod tym linkiem.

Idź do oryginalnego materiału