Trudeau znów w ogniu krytyki. Sprawa WE Charity wraca do sądu

bejsment.com 3 tygodni temu

Sąd Najwyższy Kanady zgodził się zbadać, czy grupa obywatelska może kontynuować postępowanie przeciwko federalnemu raportowi etycznemu dotyczącym udziału Justina Trudeau w decyzji związanej z organizacją WE Charity.

Decyzja ogłoszona w czwartek oznacza powrót do jednej z kontrowersji, które dominowały w kanadyjskich mediach podczas pandemii COVID-19.

W maju 2021 roku ówczesny komisarz ds. etyki, Mario Dion, uznał, iż Trudeau – wówczas premier – nie złamał przepisów ustawy o konflikcie interesów, uczestnicząc w procesie decyzyjnym dotyczącym WE Charity. W 2020 roku organizacja ta została wybrana przez rząd federalny do realizacji wielomilionowego programu promującego wolontariat wśród studentów w odpowiedzi na pandemię.

Wątpliwości wywołały powiązania rodziny Trudeau z WE Charity. Premier uczestniczył w ośmiu wydarzeniach WE Day od 2007 roku, jego żona była honorową ambasadorką organizacji, a matka i brat występowali w wydarzeniach organizowanych przez WE – za wynagrodzeniem.

Trudeau przyznał później, iż powinien był wyłączyć się z podejmowania decyzji w tej sprawie ze względu na możliwy konflikt interesów. Dion stwierdził jednak, iż choć w takiej sytuacji wskazane byłoby wycofanie się i poinformowanie komisarza, ustawa nie wymaga tego wprost.

W czerwcu 2021 roku grupa Democracy Watch złożyła wniosek o sądową kontrolę decyzji komisarza, zarzucając błędną interpretację przepisów i nieścisłości w ocenie relacji Trudeau z jednym z założycieli WE Charity.

Prawnicy reprezentujący rząd argumentowali, iż ustawa o konflikcie interesów nie dopuszcza sądowej rewizji decyzji komisarza w zakresie ustaleń prawnych i faktycznych. Federalny Sąd Apelacyjny zgodził się z tą argumentacją i oddalił wniosek Democracy Watch.

W uzasadnieniu sąd stwierdził, iż ustawa przewiduje „podwójny nadzór parlamentarny i sądowy” oraz iż etyczne postępowanie urzędników powinno podlegać głównie politycznym konsekwencjom i ocenie parlamentu.

Democracy Watch odwołała się do Sądu Najwyższego, który w czwartek przyjął sprawę do rozpatrzenia. Zgodnie z praktyką, sąd nie podał przyczyn swojej decyzji i nie wyznaczył jeszcze daty rozprawy.

Decyzja Sądu Najwyższego o przyjęciu sprawy nie przesądza o winie byłego premiera, ale umożliwia – w przypadku niekorzystnego dla Trudeau rozstrzygnięcia – przyszłe postawienie byłego premiera w bardzo niekorzystnej sytuacji.

Na podst. Canadian Press

Idź do oryginalnego materiału