Ten wyrok sądu pokazuje mroczne oblicze pracy w branży farmaceutycznej…

mgr.farm 13 godzin temu

Praca przedstawiciela w branży farmaceutyczno-kosmetycznej wiąże się z wieloma wyzwaniami i twardymi regułami gry. Walka o półkę apteczną, dbałość o ekspozycję marki, regularne szkolenia personelu oraz skrupulatna analiza danych sprzedażowych… To wszystko chleb powszedni dla menedżerów sprzedaży. Co jednak dzieje się w sytuacji, gdy pracownik nie realizuje narzuconych celów i opuszcza terminy raportowania? Czy można to tłumaczyć zawyżonymi wymaganiami? Czy rozczarowujące wyniki pracy mogą być uzasadnieniem dla zwolnienia takiego pracownika?

Pewien wyrok Sądu Rejonowego przynosi jednoznaczną odpowiedź na te pytania. Jednocześnie rysuje wyraźną granicę między wymogami pracodawcy, a brakiem zaangażowania pracownika. Rozstrzygnięcie to stanowi bezcenne studium przypadku dla całego sektora.

Obowiązki menedżera w segmencie aptecznym

Wspomniany wyrok dotyczył pracownicy firmy z sektora farmaceutyczno-kosmetycznego (Managera Sprzedaży), która po tym jak została zwolniona z pracy, domagała się odszkodowania w kwocie przekraczającej 33 tysiące złotych. Twierdziła bowiem, iż zwolniono ją w sposób niezgodny z przepisami. Z ustaleń sądu w analizowanej sprawie wynika, iż do jej obowiązków na stanowisku Managera Sprzedaży należał nie tylko bieżący kontakt z kontrahentami, ale szeroki wachlarz działań operacyjnych, analitycznych i promocyjnych.

– Do obowiązków (…) należały w szczególności: obowiązek rozwijania sprzedaży oraz zaspakajania potrzeb klientów na terenie jej podlegającym; obowiązek regularnego odwiedzania klientów w celu przedstawiania im nowości, aktualnych promocji, kontrolowania zapasów oraz przyjmowania zamówień; obowiązek ochrony interesów pracodawcy i stosowania jego polityki handlowej oraz ochrony selektywnego charakteru sieci dystrybucji; obowiązek szkolenia i motywowania sprzedawców, dbania o widoczność marki, wykorzystywania adekwatnych narzędzi marketingowych; obowiązek znajomości produktów pracodawcy oraz przeprowadzania dermokonsultacji, szkolenia personelu; obowiązek wykonywania animacji i eventów u swoich klientów; obowiązek prawidłowego planowania swojej pracy realizacja wizyt według schematu, poszukiwanie nowych klientów – czytamy w aktach sprawy.

Jak widać, rola menedżera w segmencie aptecznym to połączenie strategii handlowej, nadzoru nad ekspozycją (planogramami) oraz bezpośredniego zaangażowania w edukację personelu aptecznego. W branży tej każda kampania opiera się na twardych wskaźnikach – od odsetka przeszkolonych aptek po poziom introdukcji nowych linii produktów na półkach.

Kiedy wskaźniki drastycznie spadają…

W analizowanej sprawie pracodawca podjął decyzję o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony menedżerce, której średnie miesięczne wynagrodzenie wynosiło ponad 13 tys. zł brutto. Zarzuty sformułowane w wypowiedzeniu były niezwykle konkretne i dotyczyły kluczowych filarów działalności sprzedażowej.

– …brak rzetelnego wykonywania podstawowych obowiązków pracowniczych polegający na – niskiej penetracji rynku w powierzonym terenie, co skutkuje niezrealizowaniem założonego wzrostu w zakresie wprowadzenia marki do nowych aptek, brak realizacji założonego celu (…) w (…) oraz (…) 2023; spadek obrotów (…) 2023 vs (…) 2022 u znacznej części targetowych klientów aptecznych; nieefektywne wprowadzanie do części aptecznych klientów targetowych nowości produktowych zgodnie z kampanią sell in, np. wprowadzenie nowej linii (…) u 81% klientów (cel 100%), (…) (…) (…) u 44% klientów; – nieefektywne aktualizowanie materiałów reklamowych w punktach sprzedaży w powierzonym terenie, co wpłynęło na brak skuteczności w kontrolowaniu adekwatnej i zgodnej z kampanią widoczności tych materiałów (…) – wskazywano w treści oświadczenia o rozwiązaniu umowy.

Dodatkowo pracodawca zarzucił kobiecie brak należytego przygotowania do wizyt handlowych (niedostateczna analiza historii sprzedaży post-in/sell-out) oraz „notoryczne nieodpowiadanie w terminie na mailowe polecenia przełożonego”. W podsumowaniu wypowiedzenia podkreślono: niestaranne wywiązywanie się z powierzonych obowiązków oraz niestosowanie się do poleceń przełożonego jest niedopuszczalne. Zachowanie takie powoduje zachwianie prawidłowego funkcjonowania naszej firmy, jak również podważa jej dobre imię.

Z ustaleń sądu wynikało, iż spadek obrotów w podległych powódce aptekach sięgał od 15,9% do aż 83,4%, a w ciągu całego roku nie pozyskała ona ani jednego nowego klienta, mimo celu ustalonego na poziomie 12 aptek kwartalnie.

Subiektywne odczucia a twardy materiał dowodowy

Kobieta odwołała się do sądu pracy, domagając się odszkodowania w kwocie przekraczającej 33 tysiące złotych. Linia obrony pracownicy opierała się na argumentacji, iż stawiane przed nią cele były zawyżone, na spadek wyników nie miała bezpośredniego wpływu. Nie wiedziała, jak wypełniać wymagane formularze raportowe, a na maile nie odpowiadała z powodu przebywania w podróżach służbowych.

Sąd Rejonowy odrzucił tę argumentację jako całkowicie nieprzekonującą, wskazując na brak inicjatywy pracownika w zgłaszaniu jakichkolwiek trudności.

– Są to jednak subiektywne odczucia powódki, które zasadniczo nie mogą służyć do odtworzenia stanu faktycznego. Powódka brak wypełniania formularzy przygotowywanych przez pracodawcę tłumaczyła tym, iż nie wiedziała, jak to robić. Sąd Rejonowy – Sąd Pracy zauważa jednak, iż uwzględniając możliwość bieżącego kontaktu z przełożonymi oraz dostęp do szkoleń i wytycznych oraz wewnętrznych systemów pracodawcy, trudno w świetle wskazań wiedzy, doświadczenia życiowego zasad logiki dać wiarę temu, iż powódce odmówiono dostatecznego wytłumaczenia metodologii wypełniania określonego rodzaju dokumentacji – czytamy w aktach sprawy.

Ponadto sąd zwrócił uwagę, iż powódka sama przyznała w zeznaniach, iż po prostu nie uważała wypełniania formularzy czy raportowania za istotne. W odniesieniu do obecności nieaktualnych lub wycofanych produktów na półkach aptecznych sąd ocenił zeznania powódki jako „niespójne, chaotyczne i mało stanowcze”, uznając je jedynie za nieudolną próbę usprawiedliwiania obiektywnie zaistniałych uchybień.

Standard menedżerski: ostrzejsze kryteria oceny

Kluczowym elementem orzeczenia, mającym uniwersalne znaczenie dla całej branży farmaceutyczno-kosmetycznej, jest ocena wymagań stawianych pracownikom na stanowiskach kierowniczych. Sąd Pracy przypomniał, iż chociaż umowa o pracę nie jest umową rezultatu, a umową starannego działania, to wykazany brak owej staranności w pełni uzasadnia rozwiązanie stosunku pracy.

Trzeba przy tym dodać, iż powódka była zatrudniona na stanowisku menadżerskim, zaś w wypadku kategorii stanowisk kierowniczych czy menadżerskich uzasadnionym jest stosowanie przez pracodawcę przy ocenie takich pracowników kryteriów odpowiednio ostrzejszych. Powódka była zatrudniona na stanowisku menadżera sprzedaży, a więc związanym w sposób oczywisty z oczekiwaniem pracodawcy na rozwój wyników sprzedażowych, co za tym idzie, należytego wywiązywania się menadżera sprzedaży z poszczególnych obowiązków na wynik sprzedaży ukierunkowanych. Jakkolwiek umowa o pracę nie jest umową rezultatu, ale starannego działania, ale z pisemnego wypowiedzenia jednoznacznie wynika, iż pozwany po stronie powódki odnotował właśnie brak takiego starannego działania – wskazał Sąd w uzasadnieniu.

Sąd przypomniał również ugruntowaną linię orzeczniczą, zgodnie z którą wypowiedzenie umowy na czas nieokreślony jest „zwykłym sposobem rozwiązania bezterminowego stosunku pracy” i przyczyna podana przez pracodawcę nie musi mieć nadzwyczajnej doniosłości, o ile jest konkretna i prawdziwa: „wskazana przyczyna wypowiedzenia musi być prawdziwa i konkretna. Nie musi jednak mieć szczególnej wagi czy nadzwyczajnej doniosłości skoro wypowiedzenie jest zwykłym sposobem rozwiązania bezterminowego stosunku pracy”.

Gdy pracodawca stawia kilka zarzutów, sąd ocenia je łącznie. W tym przypadku suma zaniedbań – od braku odpowiedzi na korespondencję, przez ignorowanie planogramów i raportów, po zerową skuteczność w pozyskiwaniu nowych aptek – stworzyła spójny obraz niedostatecznego zaangażowania.

Ostrzeżenie dla pracowników tej branży…

Ostatecznie powództwo byłej menedżerki zostało w całości oddalone, a sąd orzekł o obowiązku zwrotu kosztów zastępstwa procesowego na rzecz pracodawcy. Wyrok ten dobitnie pokazuje, iż w świecie aptecznych wskaźników i strategii handlowych staranność działania nie jest abstrakcyjnym pojęciem – to konkretne, codzienne nawyki, rzetelność raportowania i sprawne reagowanie na polecenia przełożonych.

Wyrok stanowi też jasną wytyczną dla osób rozważających pracę sektorze farmaceutyczno-kosmetycznym:

  1. Brak tolerancji dla pasywności: Pracownik na stanowisku menedżerskim nie może zasłaniać się brakiem wiedzy czy „zawyżonymi planami”, jeżeli nie podejmuje prób wyjaśnienia trudności z przełożonymi i wprost ignoruje wewnętrzne procedury raportowania.
  2. Mierzalność obowiązków oparta na dowodach: Pracodawca winien precyzyjnie dokumentować realizację kampanii. W opisywanej sprawie najważniejsze dla sądu były wydruki wiadomości e-mail, zdjęcia ekspozycji z aptek, zestawienia z systemów analitycznych oraz prezentacje celów kampanii.
  3. Forma elektroniczna jest w pełni wiążąca: Sąd potwierdził, iż przekazanie wypowiedzenia w formie pliku opatrzonego kwalifikowanym podpisem zaufanym/elektronicznym spełnia wymóg formy pisemnej zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego i Kodeksu pracy.
  4. Ostrzejsze kryteria dla menedżerów: Wysokie wynagrodzenie wiąże się z odpowiednią odpowiedzialnością. Kadra zarządzająca sprzedażą musi liczyć się z tym, iż brak dbałości o detale (takie jak analiza sell-out czy terminowość odpowiedzi na maile) zostanie w sądzie oceniony surowiej niż w przypadku pracowników niższych szczebli.
Idź do oryginalnego materiału