Gdy respirator odmawia posłuszeństwa o drugiej w nocy, dzwoni się do technika. On przyjedzie — zarobi za to o trzy tysiące złotych mniej niż jego kolega z pobliskiej fabryki i ma już średnio ponad pięćdziesiąt lat. Ogólnopolska Inicjatywa „Techniczni w Szpitalu” trafiła z tym problemem do biura poselskiego Pauliny Matysiak. Posłanka postawiła Ministerstwu Zdrowia siedem pytań.
Niewidoczni, dopóki coś się nie popsuje
Technicy aparatury medycznej, elektrycy, hydraulicy, ślusarze i konserwatorzy – to oni utrzymują szpitale w ruchu. Dbają o sprawność kardiomonitorów, lamp operacyjnych, pomp strzykawkowych i urządzeń dezynfekcyjnych. Bez nich operacje by się nie odbyły, a oddziały nie mogłyby funkcjonować. Podczas epidemii COVID-19 wchodzili z narzędziami do stref podwyższonego ryzyka, nierzadko bez specjalnego wynagrodzenia. Dziś środowisko jednoznacznie mówi: tak dłużej nie można.
Ustawa była. Podwyżek nie było
W 2022 roku weszły w życie przepisy, które miały poprawić sytuację pracowników niemedycznych w podmiotach leczniczych. Art. 5 ustawy z 26 maja 2022 r. objął tę grupę mechanizmem najniższego wynagrodzenia zasadniczego. Technicy wskazują jednak, iż w praktyce zmieniło się niewiele. Przepis pozostawia dyrektorom placówek zbyt dużą swobodę – nie tworzy realnej gwarancji wzrostu i nie przewiduje jasnych współczynników pracy dla tej grupy zawodowej. Efekt: różnica między wynagrodzeniem szpitalnego technika a pracownikiem utrzymania ruchu w przemyśle sięga według szacunków środowiska około 3000 złotych netto miesięcznie.
Pięćdziesiąt kilka lat i żadnego następcy
Liczby są niepokojące. W ankietowanych placówkach w 2023 roku średnia wieku pracownika technicznego wynosiła od 51,8 do 56,3 lat. To nie jest problem w odległej perspektywie — to problem, który narasta teraz i za chwilę może stać się najważniejszy dla funkcjonowania ochrony zdrowia. Szpitale mają coraz większą trudność ze znalezieniem kogokolwiek na te stanowiska, bo rynek pracy oferuje dziś znacznie lepsze zarobki w innych branżach. Pozostaje pytanie kto będzie serwisował respiratory, gdy obecna kadra przejdzie na emeryturę?
Resort musi odpowiedzieć
Posłanka chce wiedzieć, czy resort w ogóle dysponuje danymi o liczbie pracowników technicznych w szpitalach. Czy monitoruje ich wynagrodzenia po 2022 roku? Czy koszty ich pracy uwzględniane są w wycenach świadczeń zdrowotnych — bo jeżeli nie, to dyrektorzy szpitali nie mają z czego płacić. I wreszcie: czy ministerstwo planuje zmiany legislacyjne, a jeżeli tak — to kiedy i w jakim zakresie?
Pytanie ostatnie może być najważniejsze. Zmiana przepisów zajmuje lata. A technicy, którzy mają dziś po pięćdziesiąt kilka lat, nie będą czekać.









