Szpital w Miastku bankrutuje a co ze szpitalem w Piotrkowie?

gazetatrybunalska.info 3 dni temu

W Miastku (woj. pomorskie) właśnie wydarzyło się to, czego samorządy prowadzące zadłużone szpitale najbardziej się obawiają. Do sądu trafił wniosek o ogłoszenie upadłości Szpitala Miejskiego.

Zadłużenie placówki przekracza 40 mln zł. Wcześniej szpital tracił kolejne kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, ograniczał działalność, a pod koniec lipca NFZ nałożył na niego 13,2 mln zł kary.

W Piotrkowie kwoty są bardzo podobne, jednak sytuacja wygląda nieco inaczej. Powiatowy szpital przy ul. Roosevelta został już przekazany samorządowi województwa. W budynkach działa dziś szpital wojewódzki, natomiast w Powiatowym Centrum Medycznym pozostały zobowiązania z okresu, kiedy powiat prowadził własny szpital. W 2025 roku zadłużenie wobec spółki BFF, która udzieliła pożyczki niewydolnej placówce, przekraczało 41 mln zł. W lipcu 2026 roku komornik zajął rachunek PCM, co doprowadziło do problemów z wypłatami dla pracowników.

Miastko: szpital stracił kontrakty, zabrakło lekarzy

Przypadek Miastka jest w tej chwili bardziej dramatyczny, bo kryzys dotknął bezpośrednio działalności leczniczej. Szpital sukcesywnie wygaszał kolejne oddziały. Od 1 lipca nie działał oddział chorób wewnętrznych, od 17 lipca zawieszono chirurgię i intensywną terapię, a od 1 sierpnia – blok operacyjny oraz część kluczowej diagnostyki, w tym RTG i tomografię komputerową. Zarząd placówki wcześniej poinformował NFZ o braku kadry medycznej.

Następnie wygasły kontrakty z NFZ. Umowy dotyczące świadczeń szpitalnych, specjalistycznych i rehabilitacyjnych wygasły na początku sierpnia, podobnie jak kontrakt na AOS. Pacjenci wymagający hospitalizacji są kierowani do innych miejscowości, m.in. Bytowa, Chojnic, Człuchowa, Kościerzyny i Słupska.

Do problemów organizacyjnych i kadrowych doszedł jeszcze jeden bardzo poważny element – kara NFZ.

Pod koniec lipca fundusz nałożył na szpital 13,2 mln zł kary za nieprawidłowości przy rozliczaniu zabiegów neurochirurgicznych wykonywanych przez zewnętrznego podwykonawcę. Według ustaleń kontroli w dokumentacji wykazywano znacznie bardziej skomplikowane świadczenia niż te, które faktycznie wykonywano. Kontrola wskazała m.in. przypadki wykazywania choćby 77 zabiegów w ciągu jednej doby. Sprawą zajmuje się także prokuratura, a czynności prowadzi delegatura CBA. Na obecnym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Nie oznacza to automatycznie końca opieki medycznej dla mieszkańców. Burmistrz Miastka przekonuje, iż chodzi właśnie o uporządkowanie sytuacji i stworzenie warunków do dalszego świadczenia usług. Problem polega jednak na tym, iż dotychczasowa forma funkcjonowania szpitala przestała być finansowo i organizacyjnie możliwa.

Piotrków: szpital zniknął, ale dług pozostał

Historia Piotrkowa jest inna.

Powiatowy szpital przy Roosevelta został w 2023 roku przejęty przez Samodzielny Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika. Powiat nie prowadzi już więc tam szpitalnej działalności w takim znaczeniu, jak wcześniej. Pozostały jednak zobowiązania z okresu funkcjonowania dawnego Powiatowego Centrum Matki i Dziecka.

W 2022 roku PCM zaciągnęło w spółce BFF Polska pożyczkę (a nie w banku, jak kłamliwie informuje portal „epiotrkow.pl”) w wysokości 36 mln zł. Z dokumentów analizowanych przez „Gazetę Trybunalską” wynika, iż nie był to pierwszy dług. Wcześniej, w 2021 roku, placówka korzystała już z dwóch pożyczek – na 5 mln i 20 mln zł. W 2022 roku zadłużenie zostało skonsolidowane.

Czytaj: „Rodzina Stachaczyków wybiela starostwo. Łączny mija się z prawdą. W tle miliony złotych”.

Według danych przekazanych redakcji na 1 listopada 2025 roku samo zadłużenie kapitałowe wynosiło 36 mln zł, a naliczone odsetki kolejne 5,2 mln zł. Wcześniej BFF informowała radnych, iż zobowiązanie przekracza już 41 mln zł i wszczęła postępowanie egzekucyjne.

To istotne, ponieważ w publicznej debacie przez długi czas funkcjonowała przede wszystkim liczba „36 mln zł”. Była to kwota nominalnej pożyczki z 2022 roku, a nie pełna wartość aktualnego zobowiązania.

Pieniądze były potrzebne na bieżące funkcjonowanie

Jest jeszcze jeden element, który łączy historię Piotrkowa z problemami innych zadłużonych szpitali.

Z dokumentów PCM wynika, iż wcześniejsze pożyczki służyły finansowaniu bieżącej działalności. Nie chodziło więc wyłącznie o inwestycje czy rozwój infrastruktury. Pożyczone pieniądze pozwalały finansować codzienne funkcjonowanie placówki.

Czytaj: „Miliony, których nie widać. Kolejne niewygodne fakty o finansach PCM”.

Starosta Piotrkowski Piotr Łączny tłumaczył później, iż źródeł zadłużenia należy szukać m.in. w niedoszacowaniu świadczeń przez NFZ. Według jego wyliczeń w 2015 roku NFZ pokrywał około 65 proc. wykonanych świadczeń, w 2017 roku około 60 proc., a w 2018 roku już tylko 45 proc. W czasie pandemii sytuacja miała stać się jeszcze trudniejsza.

To właśnie wtedy – jak tłumaczył starosta – zaciąganie kolejnych zobowiązań miało pozwolić na wypłatę wynagrodzeń i utrzymanie działalności szpitala.

Rzecz w tym, iż zadłużenie zaciągnięte na ratowanie bieżącej działalności samo zaczyna później generować kolejne koszty.

W przypadku pożyczki z 2022 roku PCM przestało spłacać zobowiązanie w 2024 roku. BFF informowała następnie, iż spłacono tylko 22 raty. We wrześniu 2025 roku rozpoczęto postępowanie egzekucyjne dotyczące ponad 41 mln zł.

W Miastku kara NFZ, w Piotrkowie komornik

W Miastku bezpośrednią konsekwencją kryzysu finansowego stało się ograniczenie działalności leczniczej, utrata kontraktów i brak personelu. Do tego doszła wielomilionowa kara NFZ. Ostatecznie właściciel szpitala zdecydował o złożeniu wniosku o upadłość.

W Piotrkowie nie doszło do utraty kontraktu przez istniejący dziś powiatowy szpital, ponieważ powiatowego szpitala przy Roosevelta już nie ma. Działalność leczniczą w tym obiekcie prowadzi szpital wojewódzki.

Ale zobowiązania nie zniknęły wraz z przejęciem działalności.

W lipcu 2026 roku problemy PCM weszły w kolejną fazę. Komornik zajął rachunek placówki, a pracownicy mieli problem z otrzymaniem wynagrodzeń. Powiat zwołał nadzwyczajną sesję i zabezpieczył środki na dalsze funkcjonowanie PCM. Ostatecznie wypłaty zostały odblokowane.

To już nie jest abstrakcyjny problem księgowy. o ile zajęcie rachunku wpływa na możliwość wypłaty pensji, kryzys finansowy przestaje być wyłącznie problemem zarządu i właściciela. Staje się problemem funkcjonowania placówki.

Piotrków również liczy na sprzedaż majątku

W obu przypadkach pojawia się również pytanie o majątek.

W Piotrkowie podstawowym aktywem, które może pomóc w rozwiązaniu problemu, pozostaje nieruchomość przy Roosevelta. Powiat chciałby ją sprzedać, a zainteresowanie zakupem deklaruje Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Konkretów jednak nie ma.

Problemem jest jednak hipoteka ustanowiona na rzecz wierzyciela – BFF Polska. W maju 2026 roku starosta informował, iż bez jej zdjęcia sprzedaż nie będzie możliwa. Jednocześnie PCM nie ma już środków na dalsze utrzymywanie nieruchomości.

Wcześniejsza wycena wskazywała wartość nieruchomości na 20,8 mln zł, natomiast przy sprzedaży wymuszonej kwota mogłaby spaść do około 17,5 mln zł.

To pokazuje skalę problemu. choćby sprzedaż majątku za kilkanaście czy dwadzieścia milionów złotych nie rozwiązuje automatycznie zobowiązania przekraczającego 40 mln zł.

Powiat liczy również na odzyskanie pieniędzy za nadwykonania. Wcześniej mowa była o około 13,5 mln zł, o które powiat wystąpił na drogę sądową.

„Obecna działalność jest na plusie”

Władze powiatu podkreślają jednocześnie, iż obecna działalność PCM nie jest źródłem strat. Piotr Łączny mówił w lipcu, iż bieżąca działalność placówki wychodzi na plusie, a obecne problemy są przede wszystkim konsekwencją historycznego zadłużenia. Co z tego, skoro zobowiązania są tak duże, iż bieżąca działalność PCM nie jest w stanie ich samodzielnie spłacić.

Czytaj: „Piotrków. Szpital Kopernika ujawnia dane o zarobkach lekarzy”.

Sam starosta przyznał, iż bez wsparcia rządu i Ministerstwa Zdrowia Powiatowe Centrum Medyczne nie będzie w stanie spłacić pożyczki. Zapowiedział też, iż działalność PCM będzie musiała zostać ograniczona, a część świadczeń może zostać przejęta przez inne podmioty.

Miastko jest ostrzeżeniem dla Piotrkowa?

Nie ma podstaw, aby twierdzić, iż Piotrków zmierza dokładnie tą samą drogą co Miastko. To dwa różne przypadki, choć łączy je skala zadłużenia przekraczającego 40 mln zł oraz trudności z finansowaniem działalności medycznej z przychodów uzyskiwanych w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia. W obu miejscowościach naruszona została także płynność finansowa placówek, a samorząd musi szukać dodatkowych źródeł pieniędzy, aby poradzić sobie z narastającymi zobowiązaniami.

Jak na razie starosta Łączny może liczyć na jedno – na próby utrzymywania pozytywnego wizerunku w rozgłośni radiowej i portalu gminnego barona medialnego Tomasza Stachaczyka.

→ Kamil Kozielski

21.08.2026

• collage: barma / Gazeta Trybunalska

• więcej o PCM: > tutaj

• więcej o Stachaczyku: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału