Kolejne dramatyczne wiadomości dla pacjentów. Narodowy Fundusz Zdrowia będzie tylko w części płacił za nadwykonania badań tomografem, rezonansem magnetycznym, gastroskopii i kolonoskopii. I to dopiero po roku. W Szpitalu Żywiec przykładowo na kolonoskopię będzie trzeba czekać 4 lata!
Decyzja NFZ wprawiła w osłupienie środowisko medyczne. Oznacza bowiem, iż świadczenia wykonywane powyżej limitów określonych w umowach z NFZ rozliczane będą na znacznie niższym poziomie.
– W przypadku badań tomografem komputerowym i rezonansem magnetycznym NFZ przewiduje płatność 50 proc. wartości, a w przypadku gastroskopii i kolonoskopii 60 proc. W dodatku ma to zostać zapłacone dopiero po roku! W takim przypadku robienie jakichkolwiek nadwykonań nie ma racji bytu, bo nas nie stać na czekanie przez rok na środki, które do tej pory płacono mniej więcej po kwartale. Co prawda w 2025 roku czas oczekiwania wydłużył się do 200 dni, ale było to 100 proc. Taka sytuacja zmusza nas do dostosowania liczby wykonywanych badań, które są w kontrakcie z NFZ. Przez to wydłuża się oczekiwanie na zaplanowane już badania tomografem komputerowym i rezonansem magnetycznym do około pięciu-sześciu miesięcy, gdy do tej pory było to około dwóch miesięcy. Szacujemy, iż ten problem dotyczy w tym roku 1550 pacjentów. To ogromny problem, bo część osób wymaga pilnej diagnostyki – mówi dyrektor szpitala Małgorzata Świątkiewicz.
DYREKTOR: CO JA MAM POWIEDZIEĆ?
Wydłużą się też kolejki do gastroskopii i kolonoskopii. Do tej pory na kolonskopię w znieczuleniu czas oczekiwania wynosił 2 do 2,5 roku. W przypadku gastroskopii ze znieczuleniem był to rok.
– Teraz badanie na kolonoskopię wydłuży się do ponad 4 lat, a na gastroskopię do ponad 2 lat. W tym roku przesunięcie terminu przy tych badaniach obejmie ponad 4000 osób. W przyszłym roku zmiana terminu będzie dotyczyć kolejnych 4000 osób, a także 2000 pacjentów, którzy byli zapisani na terminy do połowy 2028 roku. Doskonale wiemy, iż to może budzić spory niepokój, ale jako placówka musimy działać w granicach budżetu narzuconego przez płatnika publicznego. Staramy się, by skutki tych zmian były jak najmniej odczuwalne dla pacjentów, ale w tej chwili zachowanie dotychczasowej przepustowości pracowni diagnostycznych jest niemożliwe. Co ja mam powiedzieć pacjentom, zapisując ich teraz na badania na 2030 rok? – pyta retorycznie dyrektor Małgorzata Świątkiewicz.
W poniedziałek, 20 kwietnia, Szpital Żywiec – przy okazji informacji o dołączeniu do protestu „Czarny Tydzień” – wydał oświadczenie, w którym podał, iż za cały 2025 rok NFZ zaproponował wypłatę 109 zł w ramach rozliczenia tzw. nadwykonań limitowanych!
– Z drugiej strony jest niezapłacone 24 129 955 zł! To jest realna wartość pomocy medycznej, której udzieliliśmy pacjentom ponad narzucone limity, m.in. w zakresie kardiologii, ortopedii i rehabilitacji. To tysiące wykonanych zabiegów, operacji i badań diagnostycznych, za które szpital zapłacił z własnych środków, a za które państwo nie chce teraz zwrócić pieniędzy” – czytamy w oświadczeniu szpitala. – jeżeli system nie będzieuczciwie płacić, to szpitalne łóżka będą puste nie z braku chorych, ale z braku środków na ich leczenie. Problem nie sprowadza się do jednego zarządzenia NFZ czy braku rozliczenia konkretnej faktury. To, co widzimy, to konsekwencja wieloletniej polityki państwa: oczekiwania „leczenia za pół ceny” przy chronicznie zbyt niskim finansowaniu i całkowitym braku czytelnej strategii dla szpitali. Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której to czy pacjent zostanie zdiagnozowany na czas, decyduje nie wiedza lekarza, ale limit w kontrakcie” – zaznacza dyrekcja placówki.
NFZ SIĘ TŁUMACZY
Oświadczenie wywołało burzę, głównie za sprawą wspomnianej kwoty 109 zł. Zareagował na to NFZ, który w komunikacie zaznacza, iż wywiązuje się z płatności wynikających z umów ze spółką ICZ Healthcare w Żywcu, która prowadzi Szpital Żywiec.
– Suma wypłat dla tego szpitala z NFZ w 2025 r. wyniosła ponad 199 mln zł. Za nadwykonania nielimitowane oraz leki w programach lekowych i chemioterapii wypłaciliśmy placówce prawie 3,8 mln zł. Pojawiające się w mediach informacje o 109 zł za nadwykonania limitowane za 2025 rok są nieprawdziwe. Kwota dotyczyła uzupełnienia rozliczenia świadczeń dla dzieci i młodzieży, o czym szpital poinformowano. Świadczenia, o których mowa dotyczyły fizjoterapii ambulatoryjnej dla pacjentów poniżej 18. lat. NFZ finansuje świadczenia dla dzieci i młodzieży bezlimitowo, a przesłana propozycja zamykała rozliczanie za 2025 rok. Kwota nie była propozycją rozliczenia nadwykonań limitowanych – zapewnia Alicja Potrawa, pełniąca obowiązki rzecznika prasowego Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Katowicach.
Pełen obaw co dalej jest senator Andrzej Kalata (PiS), który martwi się, iż jak tak dalej pójdzie, to niedługo możemy być świadkami zamknięcia szpitala!
– Aby normalnie działać i leczyć pacjentów, szpital potrzebuje rocznie więcej o 25-30 mln zł. I to pokazują nadwykonania. Za rok 2024 wynosiły one 49 mln zł, a za 2025 rok około 30 mln zł, bo trochę podniesiono umowę na kardiologię i oddział wewnętrzny. Jakby jeszcze trochę podniesiono, to nie byłoby takiej dramatycznej sytuacji jak teraz. My nie chcemy jakiegoś nadzwyczajnego traktowania, ale po prostu normalności, by były pieniądze na wypłatę pensji, pokrycie kosztów i dostawców materiału. Różne były sytuacje, ale nie spodziewałem się, iż może być jeszcze gorzej – podkreśla senator Kalata.
Starosta żywiecki Adrian Midor mówi, iż w ostatnim czasie doszło do dwukrotnego spotkania w NFZ, ale bez efektu.
– Zarządzenia NFZ o wypłacie części nadwykonań za badania i to po roku, nie będzie w stanie uciągnąć żaden szpital w Polsce. Moim zdaniem ma to prowadzić do przymusowej konsolidacji szpitali. O ile można się z tym zgodzić w dużych aglomeracjach, to już nie jest to do przyjęcia w przypadku tak rozległego powiatu jak Żywiecczyzna. Broni nie składamy i przez cały czas staramy się o wyższy kontrakt- podkreśla starosta.
O tym, iż sytuacja finansowa Szpitala Żywiec jest gorzej niż zła świadczy informacja radnej powiatu żywieckiego Jadwigi Jurasz, którą przekazała radnym gminy Radziechowy-Wieprz podczas ich sesji.
– Doszło już do takich absurdów, iż w szpitalu lekarze złożyli się sami na naprawę sprzętu za dwa tysiące złotych, bo nie było pieniędzy – stwierdziła radna.













![Nowy McDonald’s w Lublinie coraz bliżej. Mieszkańcy zjedzą tu jeszcze w tym roku [ZDJĘCIA]](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/05/budowa_mcdonalds_przy_turystycznej_1-56861b460d91.jpg)
