„Gruźlica to choroba, która powinna być naszą wspólną troską, bo to choroba społeczna” – podkreślał prof. Adam Nowiński z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc podczas konferencji z okazji Światowego Dnia Gruźlicy. realizowane są prace nad projektem Krajowego Programu Profilaktyki i Leczenia Gruźlicy, który całościowo reformuje system leczenia tej choroby w Polsce.
W ramach krajowego programu ma powstać sieć szpitali, centralne repozytorium leków, a pacjenci zyskają kartę DiLG (Diagnostyki i Leczenia Gruźlicy), która – wzorem karty dla chorych onkologicznie – zagwarantuje szybką ścieżkę diagnostyki i leczenia tych chorych. Zaletą programu ma być przede wszystkim leczenie ambulatoryjne i preferowanie schematów, które wyraźnie skracają czas leczenia. Twórcy Krajowego Programu Profilaktyki i Leczenia Gruźlicy bardzo liczą na wsparcie finansowe dla całego systemu leczenia tej choroby.
„Chcemy skupiać się na potrzebach pacjentów, leczenie powinno przebiegać głównie ambulatoryjnie, a pacjent musi otrzymać wsparcie socjalne i społeczne. W trakcie trwania zarówno programu pilotażowego jak i tego świeżo opracowanego programu narodowego, pojawia się kilka nowych pomysłów, które usprawnią system leczenia” – stwierdził prof. Nowiński. Jednym z nich jest aktywne poszukiwanie możliwych zakażonych np. wśród osób bezdomnych czy pensjonariuszy DPS. Bowiem z najnowszych badań wynika, iż przez cały czas 20 proc. chorych „umyka” systemowi. Mimo, iż – jak podkreśla prof. Nowiński – nasz system nadzoru jest jednym z najlepszych w Europie.
„Mamy jednak problem z diagnostyką osób z kontaktu, bo dostęp do testów jest utrudniony, poza tym są one drogie. Być może sprawę rozwiążą niedawno dopuszczone do obrotu testy skórne, które są znacznie tańsze i szybsze” – nie ukrywał Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny. Jak dodawał właśnie trwa katalogowanie liczby łóżek, a w następnym kroku zostanie określona ich liczba konieczna do zabezpieczenia sanitarnego – „Założeniem sieci jest skumulowanie leczenia w być może 5 szpitalach, bo leczenie idzie coraz bardziej w stronę ambulatorium, poza tym skrócił się czas leczenia. W efekcie szpitale gruźlicze mają problemy z wykonaniem kontraktu”.
„Ale to nie oznacza, iż nie mamy pacjentów, bo obłożenie w moim szpitalu sięga 98 proc., a pacjenci z chorobami płuc czekają w kolejkach choćby 2 lata” – uzupełnia Anna Kamińska, dyrektor Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku. Jednak w rozmowie z mZdrowie nie ukrywała, iż szpitale zajmujące się leczeniem gruźlicy mają długi. „Leczenie gruźlicy nie jest atrakcyjne finansowo” – przyznała – „Dlatego powstanie sieci szpitali wymusi niejako rynek”. Brakuje obliczeń, ile potrzeba nakładów by uruchomić program – eksperci nie byli w stanie podać kwoty. W obecnej sytuacji finansowej NFZ nie wiadomo więc, czy ten pomysł w ogóle zostanie zrealizowany.
Cele Krajowego Programu Profilaktyki i Leczenia Gruźlicy:
- Po pierwsze – zaproponowana została szybka ścieżka, czyli karta diagnostyki leczenia gruźlicy, zapewniająca znaczące przyspieszenie rozpoznawania i leczenia, począwszy od badania osób, które się stykały z chorymi na gruźlicę jak i szybkiego wdrożenia leczenia.
- Po drugie – będzie centralne repozytorium leków na gruźlicę. To mechanizm, który pozwoli na centralny zakup przez państwo leków, a następnie bardzo gwałtownie i sprawnie będą przekazywane wszystkim ośrodkom zainteresowanym ich pozyskaniem. Dzięki temu chorzy, choćby wymagających skomplikowanego leczenia, będą mieli gwałtownie podane leki.
- Po trzecie – elementem tego programu jest system modernizacji i wsparcia szpitali, które zajmują się leczeniem gruźlicy.
Gruźlica (TB) to choroba zakaźna wywoływana przez Mycobacterium tuberculosis (M. tuberculosis). Choć gruźlica zwykle zajmuje płuca (gruźlica płucna), może również powodować chorobę w innych narządach (gruźlica pozapłucna). Choroba przenosi się z osoby na osobę, na przykład gdy osoba chora na gruźlicą płucną wydala bakterie do powietrza podczas kaszlu. Około 25 proc. światowej populacji jest zakażone M. tuberculosis, ale tylko niewielka część (ok. 10 proc.) zakaożonych w ciągu swojego życia rozwija aktywną gruźlicę; ryzyko to jest znacznie wyższe u osób z osłabionym układem odpornościowym, np. zakażonych wirusem HIV. Do innych czynników ryzyka gruźlicy należą: cukrzyca, niedożywienie, palenia tytoniu, nadużywanie alkoholu.
Najczęściej stosowaną metodą diagnostyczną gruźlicy na świecie jest bakterioskopia rozmazu plwociny oraz hodowla prątków. Coraz większe znaczenie zyskują szybkie testy molekularne. Gruźlica występuje na całym świecie. W 2023 roku największa liczba nowych przypadków gruźlicy odnotowana została w regionie Azji Południowo-Wschodniej (45 proc.), następnie w regionie afrykańskim (24 proc.) i regionie Zachodniego Pacyfiku (17 proc.).
Około 87 proc. nowych przypadków gruźlicy wystąpiło w 30 krajach o wysokim obciążeniu tą chorobą, przy czym ponad dwie trzecie globalnych zachorowań odnotowano w Bangladeszu, Chinach, Demokratycznej Republice Konga, Indiach, Indonezji, Nigerii, Pakistanie i Filipinach. Standardowe leczenie gruźlicy obejmuje sześciomiesięczną terapię z zastosowaniem leków pierwszego rzutu (izoniazydem, rifampicyną, etambutolem i pirazynamidem), której skuteczność zwykle przekracza 85 proc. Ostatnio pojawił się nowy, krótszy schemat leczenia, który pozwala skrócić terapię do czterech miesięcy, a jego skuteczność jest równie wysoka jak schematu tradycyjnego. Jednakże z uwagi na brak dostępności wszystkich leków, schemat ten nie pozostało stosowany w Polsce i w większości państw europejskich.
Gruźlica wielolekooporna (MDR-TB) to forma gruźlicy wywołana przez prątki, które nie reagują na izoniazyd i ryfampicynę – dwa najskuteczniejsze leki pierwszego rzutu w leczeniu gruźlicy. MDR-TB jest uleczalna, ale wymaga stosowania innych leków, które są zwykle droższe i bardziej toksyczne.
W 2022 roku WHO wprowadziła nowe wytyczne, w których priorytetem stał się krótki, 6-miesięczny, całkowicie doustny schemat leczenia gruźlicy wielolekoopornej – schemat BPaLM/BPaL dla kwalifikujących się pacjentów. W Polsce wszyscy chory spełniający kryteria takiego wyboru leczenia otrzymują nowy schemat zgodnie z zaleceniami WHO.
W 2022 roku we wszystkich krajach Unii Europejskiej/Europejskiego Obszaru Gospodarczego UE/EOG zgłoszono 36 179 przypadków gruźlicy. Wskaźnik zgłoszeń w UE/EOG w 2022 roku wyniósł 8,0 na 100 000 mieszkańców, co stanowi niewielki wzrost w porównaniu z latami 2020 i 2021. Pomimo tego wzrostu, w porównaniu do okresu sprzed 2020 roku, utrzymała się ogólna tendencja spadkowa, obserwowana od momentu uruchomienia rozszerzonego systemu nadzoru nad gruźlicą w Europie w 1996 roku.
Z wstępnych danych wynika, iż w 2025 w Polsce zarejestrowano 3438 (w 2024 roku – 4093) przypadków gruźlicy płuc. Ta postać gruźlicy była dominująca. Gruźlicę pozapłucną rozpoznano u 137 chorych. Przypadki gruźlicy pozapłucnej stanowiły 3,8 proc. wszystkich zachorowań na gruźlicę. Wśród dzieci do 14. roku życia wykryto 63 (w 2024 – 51) przypadki. Wśród młodzieży w wieku 15- 19 lat – 37 (w 2024 – 68) przypadków zachorowań. Cudzoziemcy – to 305 (376) przypadków, co stanowiło 8,5 proc. wszystkich zachorowań. Wśród cudzoziemców odnotowano 4 zachorowania w grupie wieku 0-14 (w tym 3 dzieci pochodzenia ukraińskiego).
Gruźlica wielolekooporna i oporna na rifampicynę – stwierdzono 98 (112) przypadków. Wśród pacjentów z gruźlicą wielolekooporną było 67 (74) cudzoziemców ( w tym 62 chorych pochodzących z Ukrainy). W grupie dzieci (0-14 lat) nie odnotowano zachorowań na MDR-TB. W grupie młodzieży (15-19 lat) – 3 zachorowania na gruźlicę MDR/RR (w tym 2 młodocianych narodowości ukraińskiej).












