Obniżające poziom „złego” cholesterolu statyny nie powodują większości działań niepożądanych wymienionych w dołączonych do opakowania ulotkach częściej niż placebo – wynika z badania opublikowanego na łamach pisma „The Lancet”.
Statyny to leki, które znacząco zmniejszają ryzyko zawałów serca i udarów mózgu. Jednak od dawna istnieją obawy dotyczące ich obserwowanych skutków ubocznych, na przykład bólu mięśni. Dzieje się tak pomimo badania z roku 2022 roku, które wykazało, iż nie jest to częsty skutek uboczny.
Doktor Christina Reith i jej współpracownicy z University of Oxford przeanalizowali 19 randomizowanych badań kontrolowanych z udziałem 120 tys. uczestników, których obserwowano średnio przez 4,5 roku, analizując wpływ pięciu najczęściej przepisywanych statyn w porównaniu z placebo. Spośród 66 przeanalizowanych skutków ubocznych statyny nie wydawały się być przyczyną 62, przy czym podobne wskaźniki częstości występowania tych problemów pojawiały się w grupach placebo. Być może to efekt nocebo, w którym oczekiwanie szkody prowadzi do jej wystąpienia. Chodzi między innymi o zawroty głowy, zmęczenie, utratę pamięci i bóle głowy. Nie badano występowania bólu czy osłabienia mięśni, ani tego, czy istnieje zwiększone ryzyko cukrzycy, które w poprzedniej analizie zostało oznaczone jako niewielkie.
Potwierdziły się takie skutki uboczne przyjmowania statyn, jak istotnie zwiększone ryzyko wystąpienia nadmiernego stężenia białka w moczu, obrzęków kończyn i zmian w czynności wątroby, ale nie w takim stopniu, aby wydawały się one szkodliwe. Zdaniem dr Reith korzyści ze stosowania statyn znacznie przewyższają związane z tym ryzyko. „Możemy teraz być pewni, iż statyny nie powodują zdecydowanej większości problemów medycznych wymienionych jako potencjalne działania niepożądane w ulotkach dla pacjentów” – powiedziała podczas konferencji prasowej.
Autorzy analizy apelują o aktualizację ulotek dołączanych do leków z powodu obaw, iż ostrzeżenia dotyczące zgłaszanych działań niepożądanych zniechęcają pacjentów do stosowania leków ratujących życie. Wiele osób nie chce rozpoczynać leczenia statynami ani go przerywać. Ulotki mogłyby jasno wskazywać, które skutki uboczne są faktycznie wywoływane przez statyny, a które wydają się występować z podobną częstością u osób przyjmujących placebo. Na razie lekarze mogą wykorzystać wyniki, aby uspokoić osoby przyjmujące statyny lub te, które mogłyby odnieść z nich korzyści. Zdaniem ekspertów dalsze badania nad statynami powinny pomóc ustalić, kto może być podatny na określone skutki uboczne – na przykład osoby z wieloma problemami zdrowotnymi.
(Paweł Wernicki, PAP)









