Statyny chronią każdego pacjenta z cukrzycą typu 2

termedia.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: 123RF


Czy pacjent ze świeżo rozpoznaną cukrzycą typu 2, ale bez dodatkowych obciążeń i z niskim ryzykiem sercowo-naczyniowym, naprawdę potrzebuje statyn? Wyniki badań są jednoznaczne.



Wielu lekarzy wstrzymuje się z decyzją o farmakoterapii w prewencji pierwotnej, obawiając się działań niepożądanych przy niepewnych korzyściach. Najnowsze dane z Wielkiej Brytanii opublikowane w „Annals of Internal Medicine” sugerują, że opóźnianie tego kroku może nie mieć uzasadnienia.

Badacze przeprowadzili potężną analizę kohortową na danych z brytyjskiej podstawowej opieki zdrowotnej. Pacjentów z cukrzycą typu 2 podzielono na cztery grupy w zależności od 10-letniego ryzyka sercowo-naczyniowego wyliczonego w skali QRISK3: od niskiego (<10%) aż po bardzo wysokie (≥30%).

Wyniki są jednoznaczne - okazało się, iż włączenie statyny przynosi wymierne korzyści w każdej badanej grupie, również u pacjentów z najniższym ryzykiem (<10%). W tej teoretycznie „bezpiecznej” populacji terapia statyną wiązała się ze spadkiem śmiertelności ogólnej (20%) oraz redukcją poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych (22%).

Co istotne dla lekarza praktyka, profil bezpieczeństwa był bardzo korzystny. Nie odnotowano częstszego występowania dysfunkcji wątroby, a nieznacznie zwiększone ryzyko miopatii zaobserwowano jedynie w grupie pośredniej.

Wnioski z tego badania podważają sensowność strategii „czekaj i obserwuj”. choćby jeżeli kalkulator ryzyka wskazuje niskie wartości, sam fakt choroby metabolicznej sprawia, że włączenie statyny w prewencji pierwotnej przynosi korzyść w postaci dłuższego życia i zdrowszego układu krążenia.

Idź do oryginalnego materiału