Spór między Ministerstwem Zdrowia a farmaceutami o reklamę aptek eskaluje w mediach społecznościowych…

mgr.farm 2 godzin temu

Publiczna debata na temat przyszłości polskiego rynku aptecznego wkroczyła ostatnio na nowy poziom. Z ministerialnych gabinetów i dyskusji na konferencjach branżowych, wkroczyła właśnie do mediów społecznościowych. To w nich Naczelna Izba Aptekarska od pewnego czasu wyraża jednoznaczne niezadowolenie z obecnego kształtu przepisów, które mają uregulować reklamę aptek. Pod jednym z takich materiów na Facebooku, w dyskusji wzięła udział wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.

Przypomnijmy, iż chodzi o projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego, który aktualnie czeka na drugie czytanie w Sejmie. Zakłada on wprowadzenie możliwości reklamowania się przez aptek, jednocześnie wskazując zabronione formy reklamy. Naczelna Izba Aptekarska twierdzi, iż zaproponowane przez resort zdrowia rozwiązania są dziurawe i będą obchodzone przez największe podmioty na rynku aptecznym. Ministerstwo przekonuje z kolei, iż przepisy są wystarczające i konieczne, by ograniczyć obecną “wolną amerykankę” na rynku reklamy aptecznej, która zapanowała po wyroku TSUE.

Naczelna Izba Aptekarska zapowiada walkę…

W trakcie pierwszego czytania projektu w Sejmie, wszystkie najważniejsze propozycje i poprawki Naczelnej Izby Aptekarskiej zostały odrzucone. Z naszych informacji wynika, iż kilka dni później zwołano najdzwyczajne posiedzenie Naczelnej Rady Aptekarskiej, na której zdecydowano o zaostrzeniu walki z obecnym kształtem projektu. Swoje stanowisko w tej sprawie NIA zaczęła więc manifestować już podzczas zeszłotygodniowego Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Z kolei na Facebooku NIA opublikowano wypowiedź Prezesa Marka Tomkowa, punktującego błędy rządowego projektu.

– Nie ma zgody na powrót do praktyk, które obniżały prestiż zawodu farmaceuty – wręczania patelni, punktów za choroby czy talonów na wesele. Przez kilkanaście lat udało się wypracować i obronić godność tego zawodu. Procedowany projekt ustawy, zawierający istotne luki, może ten dorobek podważyć – wskazuje NIA.

Zastrzeżenia samorządu zawodu farmaceuty dotyczą trzech kwestii:

  • Osoby podszywające się pod farmaceutów. Projekt dopuszcza, by w reklamie apteki wystąpił aktor, stolarz czy fryzjer w białym fartuchu, przedstawiający się jako magister farmacji.
  • Wykorzystanie sztucznej inteligencji. Wizerunek farmaceuty będzie mógł być generowany przez AI i wykorzystywany w reklamie.
  • Odpowiedzialność organizatorów reklamy. Luka w przepisach sprawia, iż wielomilionowe kary za nielegalną reklamę mogą ominąć jej rzeczywistych pomysłodawców, a odpowiedzialność zostanie przeniesiona np. na podstawioną fundację.

– Farmaceuci wykonują niezależny zawód medyczny. Udzielają świadczeń zdrowotnych i odpowiadają za bezpieczeństwo pacjentów. Standardy tej pracy nie powinny być ustalane przez podmioty zewnętrzne, kierujące się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym – pisze NIA.

Naczelna Izba Aptekarska skierwała apel do parlamentarzystów o konkretne poprawki. Jednocześnie zapowiedziała, iż swoje stanowisko będzie przedstawiać na każdym etapie prac legislacyjnych – w Sejmie, Senacie oraz na etapie decyzji Prezydenta.

Ministerstwo Zdrowia i dyskusja na Facebooku

Pod wspomnianym wpisem Naczelnej Izby Aptekarskiej na Facebooku dość niespodziewanie głos zabrała wiceminister Katarzyna Kacperczyk. Zarzuciła samorządowi zawodu farmaceuty wprowadzanie środowiska w błąd i niepotrzebne przedłużania stanu obecnego braku jakichkolwiek regulacji.

– Panie Prezesie ze zdziwieniem obserwuję Państwa kampanię przeciwko MZ w tej sprawie z wykorzystywaniem nieprawdziwych informacji, której celem jest to, by ta ustawa nie została przyjęta. Państwa sprawa. Myślę tylko, iż uczciwie byłoby gdyby Pan powiedział członkom kierowanej przez Pana Izby jak wygląda obecna sytuacja i kto najbardziej skorzysta na tym, jeżeli tej ustawy nie będzie. Bo przedstawia Pan sprawę tak, jakby w tej chwili obowiązywał zakaz, który MZ znosi. Tymczasem, po wyroku TSUE i grudniowym orzeczeniu NSA oraz po wyrokach zapadających w wojewódzkich sądach administracyjnych, mamy dziś sytuację, iż na rynku reklamy można zrobić wszystko bez żadnych konsekwencji i sankcji – napisała Katarzyna Kacperczyk.

W dyskusji wziął udział też Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie – Marian Witkowski. Stwierdził, iż niczym nie da sie uzasadnić tezy jakoby samorząd zawodu farmaceuty dążył do zablokowania wejścia w życie nowelizowanego art. 94a.

– Wręcz przeciwnie, gdyż od 2019 zabiegamy o jego dostosowanie do realiów. Zgłaszane teraz przez Nas uwagi nie przewracają tego projektu. Propozycje Samorządu porządkują i normalizują ten przepis, aby apteki wiedziały jak postępować a organy kontrolujące nie miały, w przyszłości, wątpliwości jak te przepisy egzekwować. Dotychczas wiele było interpretacji inspekcji farm., a choćby tyle opinii ile województw do tego samego przepisu. Dlatego też niepokoi nas upór resortu aby zgłoszonych propozycji nie przyjmować! Proste, klarowne i racjonalne prawo to bezpieczne państwo i jego obywatele. Liczę na obiektywizm i zrozumienie dla naszych obaw ale i propozycji – napisał Marian Witkowski.

– Pani Minister, to nie jest kampania przeciwko MZ tylko starania by nowelizacja prawa dotycząca reklamy aptek nie była pozbawiona wad które my farmaceuci praktycy dostrzegamy od razu. Widzimy na codzień jak obchodzone jest prawo w naszej branży i zależy nam na szczelnych przepisach, przepisach które będą faktycznie rynek zabezpieczały przed nieuczciwą reklamą jak i przed skutkami nieuczciwej reklamy aptek. Nowe przepisy są ze względu na obecną sytuacje niezbędne nie mogą być jednak pozornymi zapisami, ale twardym i jasnym prawem do interpretacji i jego egzekwowania. Proszę się wsłuchać w głosy reprezentacji Zawodu farmaceuty. Te głosy są nie atakiem, ale działaniem dla dobra publicznego także MZ – dodał też Michał Pietrzak, Prezes Pomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej.

Koce i patelenie za kupowanie leków?

Wiceminister Kacperczyk wdała się w dyskusję z kilkoma farmaceutami przekonując, iż zaproponowane przez resort rozwiązania nie grożą tym, czym straszy samorząd. W swojej wypowiedzi Marek Tomków wskazywał między innymi, iż jedną z ich konsekwencji będzie powrót do aptek “wydawania koców i patelni” za zakup leków. Przedstawicielka Ministerstwa wskazała, iż takim sytuacjom będzie zapobiegał jeden z przepisów, które znalałzy się w projekcie. Mówi on, iż reklama, nie może:

1) polegać na oferowaniu w sposób pośredni lub bezpośredni jakiejkolwiek korzyści w zamian za: nabycie produktu leczniczego, wyrobu medycznego, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub innego asortymentu dostępnego w aptece lub w punkcie aptecznym albo w zamian za skorzystanie z usług, świadczeń lub programów realizowanych w aptece lub punkcie aptecznym albo w zamian za dostarczenie dowodów na skorzystanie z tej oferty.

Nie zgodził się z tym Marcin Piątek – Prezes Pomorsko-Kujawskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej.

– Pani Minister, niestety ten zapis jest dziurawy i nie uwzględnia specyfiki rynku oraz podmiotów na nim funkcjonujących. Jestem w stanie naszkicować kilka scenariuszy, w których przepis dotyczący oferowania korzyści będzie skutecznie obchodzony – wskazał Piątek.

Wykastrowany przepis i argumenty NIA

Z kolei Marek Tomków dodał, iż zgodnie z nowymi przepisami bezkarne będzie finansowanie i organizowanie reklamy, bezkarne będzie wykorzystywanie wizerunku Farmaceutów, osób sugerujących ich wykształcenie, wizerunek i głos generowanego przez AI.

– Myślę, iż media społecznościowe to nie jest dobre miejsce do takich rozmów. Ale może faktycznie Farmaceuci powinni wiedzieć co się dzieje – napisał Prezes NRA.

W swoim najdłuższym komentarzu przedstawił takie stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej [pisownia oryginalna]:

  1. O zmianie w zakazie reklamy wiadomo od 2019 roku. Wtedy wysyłaliśmy pierwsze propozycje i projekty. Bez komentarza.
  2. Polska przegrała w TSUE w maju 2025 i do września 2026 nie została uchwalona zmiana jednego artykułu, projektu na pół strony A4 mimo, iż od stycznia grożą Polsce kary. Oczywiście wtedy odpowiadały za to inne osoby w MZ
  3. Projekt był słaby a dodatkowo MZ wykastrował go z zapisów o etyce, dobrych obyczajach, zakazie wywoływania lęku itd. Przyjęto poprawki tych, którzy wnieśli skargę przeciwko Polsce.
  4. Pozostawiono błędne zapisy o karach i nikt ich nie poniesie choćby jak kara finansowa będzie w wysokości miliarda.
  5. Nie ma w tej chwili zakazu reklamy aptek i korzystają na tym duże podmioty. jeżeli nie zostanie uchwalony ten stan się utrzyma.
  6. Wprowadzenie przepisów dziurawych jest ich marzeniem na lata.
  7. Właśnie dlatego nie odzywali się w Sejmie. Tylko czekają na uchwalenie ustawy.
  8. Nigdy nie prosiliśmy o wykorzystanie naszego wizerunku tym bardziej przez aktorów czy AI
  9. Projekt trzeba poprawić i tyle.
  10. NIA poprze projekt po poprawkach, kiedy faktycznie będzie chronił Pacjentów i Farmaceutów.

Inne “wyliczanki”…

Głos w dyskusji zabrali również zwolennicy aktualnego projektu regulującego reklamę aptek. Po ich stronie opowiedział się dr Łukasz Fijałkowski. O również postanowił wyliczyć w punktach swoją opinię i obserwacje [pisownia oryginalna]:

  1. Niby SoMe to nie jest dobre miejsce na dyskusje, ale wręcz codziennie pojawiają się rolki lub posty na stronie NIA zachęcające do dyskusji
  2. Ministerstwo Zdrowia i Katarzyna Kacperczyk stawiają na otwartą komunikację, nie dziwię się, iż Pani Minister zabiera głos, skoro widzi, iż Prezes NIA mówiąc delikatnie pisze półprawdy
  3. Patrząc na wszelkie działania NIA oraz sympatyzujących z NIA posłów i posłanek na Sejm RP – nie mam wątpliwości iż są to dzialania nie w celu uchwalenia dobrej ustawy tylko zablokowania dalszego procedowania projektu
  4. Kto korzysta na braku regulacji reklamy aptek? Sam raport roczny Neuca wskazuje iż w grupie Neuca Świat Zdrowia SA swiadczy usługi marketingowe a NEKK SP z o.o. to agencja reklamowa. Obydwie spółki tylko w zeszłym roku uzyskały blisko 190 mln złotych ze świadczenia usług marketingowych i reklamowych! Moim zdaniem projektowane regulacje zmniejsza te przychody-reszta przychodzi na myśl sama.
  5. Nawet pod tym wątkiem temat komentują prezesi ORA lub farmaceuci korzystający z usług marketingowych Świat Zdrowia – to moim zdaniem powinno wprost nasunąć pytania o potencjalny konflikt interesów.
  6. Sejmowa Komisja Zdrowia to miejsce gdzie faktycznie stanowi się prawo. To miejsce gdzie posłowie zgłaszają poprawki i wypracowują najlepsze rozwiązania dla społeczeństwa. To nie jest miejsce dla lobbystów. Tymczasem NIA zgłasza poprawki i przynosi gotowe treści regulacji i wygłasza kwieciste mowy – w mojej opinii podważające zaufanie do naszego zawodu – w tego typu sytuacjach warto słuchać mądrości polskich przysłów – milczenie jest złotem.
  7. W opinii autorytetów prawnych poprawki zgłaszane przez NIA są niezgodne z prawem UE. Czyżby NIA chciała wyprowadzić polską Farmację z Unii Europejskiej?

Prezes Marek Tomków zapowiedział, iż w najbliższych dniach ukaże się apel Naczelnej Izby Aptekarskiej do wszystkich osób „stanowiących prawo” i wprowadzenie poprawek do projektu.

Idź do oryginalnego materiału