Choć Maria Antonina zapisała się w historii jako miłośniczka luksusu, hazardu i ekstrawagancji, jej życie na francuskim dworze wiązało się także z cierpieniem, z którego nie zdawali sobie sprawy wszyscy – problemami z zębami i dziąsłami, które wpływały na każdy aspekt jej codzienności. Jak wyglądała stomatologia w XVIII w. i z jakimi wyzwaniami borykała się jedna z najbardziej znanych królowych Francji?
Maria Antonina (1755-1793), żona Ludwika XVI, żyła w czasach, gdy dbałość o higienę jamy ustnej była luksusem. Choć niektórzy przedstawiciele arystokracji stosowali pasty do zębów i płukanki, metody leczenia były wciąż prymitywne, a ich skuteczność ograniczona. Źródła historyczne sugerują, iż królowa cierpiała na próchnicę, problemy z dziąsłami, a choćby utratę zębów. Ból był prawdopodobnie stałym towarzyszem jej życia, wpływając na jedzenie, rozmowy, a choćby na pewność siebie.
Wiedeńskie początki i stan zębów
Maria wychowywała się na dworze Habsburgów w Wiedniu, gdzie higiena jamy ustnej była dostępna dla elit, ale przez cały czas daleka od współczesnych standardów. Prawdopodobnie stosowała pasty i płukanki, charakterystyczne dla młodzieży z wyższych sfer, jednak dieta bogata w cukry sprzyjała próchnicy. Nie zachowały się zapisy stanu jej zębów, niemniej można przypuszczać, iż do Francji przyjechała z przeciętnym zdrowiem jamy ustnej – prawdopodobnie z ubytkami i wypełnieniami typowymi dla XVIII-wiecznych elit.
Dieta, słodycze i konsekwencje dla zdrowia jamy ustnej
Potwierdzenia w wiarygodnych źródłach nie znajdują dwie anegdoty związane z Marią Antoniną. Według pierwszej, niezadowolona z niedostarczenia łakoci przez królewskich cukierników, którzy rzekomo nie otrzymali zapłaty, królowa miała zdjąć z palca cenny pierścień, aby zdobyć swoje ulubione smakołyki. Druga historia głosi, iż na wieść o głodzie we Francji monarchini miała wypowiedzieć słynne słowa: „Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka!”.
Nawet jeżeli sytuacje te nigdy nie miały miejsca, Maria Antonina znana była z zamiłowania do wykwintnych deserów (np. tortów migdałowych, kruchych tart, sorbetów owocowych, cukierków, migdałów w lukrze), co zwiększało ryzyko próchnicy i stanów zapalnych dziąseł. Kroniki dworskie wspominają o jej wrażliwości żołądkowej, epizodach niestrawności i bólach brzucha. Dieta bogata w słodycze, desery i pieczywo dodatkowo mogła pogarszać samopoczucie, a w połączeniu z problemami stomatologicznymi wpływała na ograniczenia w jedzeniu. Chroniczny ból, trudności w gryzieniu twardych pokarmów i nieprzyjemny zapach z ust mogły wpływać na komfort życia królowej i nasilać stres związany z życiem dworskim.
Jak problemy ze zdrowiem jamy ustnej wpływały na codzienne życie królowej?
Problemy stomatologiczne Marii Antoniny wykraczały poza sam ból. Nieustający dyskomfort w połączeniu z dietą bogatą w cukry i obowiązkami dworskimi sprawiał, iż codzienność królowej była trudniejsza, niż sugerują wyobrażenia o jej życiu w luksusie. Zachowały się wzmianki o osłabionej kondycji fizycznej – królowa była drobnej budowy, podatna na przeziębienia i infekcje, co wpływało na odporność. Niektóre biografie wspominają migreny i bóle głowy, prawdopodobnie związane ze stresem i niedoborami w diecie.
Życie na francuskim dworze pełnym presji sprzyjało chronicznemu napięciu. Historycy sugerują, iż monarchini doświadczała lęku, zmienności nastrojów i izolacji, a krytyka opinii publicznej dodatkowo obciążała jej codzienność.
Zmarła młodo – została ścięta podczas Rewolucji Francuskiej w wieku niespełna 38 lat – dlatego nie ma informacji o stanie zdrowia jamy ustnej królowej, który z czasem prawdopodobnie pogarszał się wskutek specyficznej diety i ograniczeń XVIII-wiecznej stomatologii.
Źródła: Ferguson, Moira. The Private Life of Marie Antoinette. London: Vintage, 2006.
Masson, Alain. Dental Care in the Eighteenth Century: Practices and Tools. Paris: Editions du Patrimoine, 2014.
Fot. https://pl.wikipedia.org, CC-by-SA








