Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) Sikorski odnotował pozytywną zmianę w wypowiedziach prezydenta Nawrockiego dotyczących Unii Europejskiej. Na piątkowej konferencji prasowej Sikorski podkreślił, iż ton prezydenta przeszedł od "twardych, nacjonalistycznych żądań" do "troski o przyszłość Unii Europejskiej" i jej konkurencyjność.
Minister Sikorski odpowiadał na pytania dziennikarzy po czwartkowym spotkaniu prezydenta Nawrockiego z korpusem dyplomatycznym w Polsce. Prezydent określił wówczas UE jako "gasnącą gwieździę" i wezwał do reform.
Sikorski pozytywnie ocenił, iż prezydent "stwierdził fakt, iż Unia boryka się z wyzwaniami". Szef MSZ zaznaczył, iż troska o konkurencyjność UE jest wspólna dla rządu, który również zapowiada propozycje reform.
Porównanie z sytuacją sprzed 15 lat
Sikorski przypomniał, jak wyglądała sytuacja UE około 15 lat temu. "Wielka Brytania była członkiem wspólnoty, a USA silnie wspierały integrację europejską", powiedział minister. Dodał, iż Chiny uważały wówczas jednolity rynek UE za korzystny, a nacjonalizm i populizm były mniej widoczne w Unii.
Minister stwierdził też, iż UE "jak każda instytucja ludzka nie jest bytem idealnym".
Program SAFE jako przykład ewolucji UE
Sikorski zwrócił uwagę na zadowolenie prezydenta Nawrockiego z programu SAFE - dużej unijnej pożyczki na wzmocnienie europejskiej obronności. Minister ocenił, iż korzystanie z tego programu pokazuje zrozumienie przez prezydenta, iż UE nie może być wyłącznie strefą wolnego handlu. Strefy wolnego handlu nie zaciągają bowiem znaczących pożyczek obronnych. Sikorski dodał, iż "prezydent jak zawsze dostał tezy z MSZ".
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).








