Sierpień miesiącem trzeźwości. istotny głos Kościoła, którego katolik nie może zlekceważyć

naszapolska.pl 2 dni temu

Już za kilka tygodni, wraz z początkiem sierpnia, powróci to szczególne wezwanie. Sierpień miesiącem trzeźwości to jedna z najstarszych i najważniejszych inicjatyw duszpasterskich Kościoła w Polsce. Od 1984 roku, przez cały sierpień, biskupi proszą wiernych o dobrowolną abstynencję od alkoholu — jako dar składany za siebie, za bliźnich i za Ojczyznę. W 2026 roku to wezwanie brzmi mocniej niż kiedykolwiek, bo dane są dramatyczne: statystyczny Polak wypija rocznie około 11 litrów czystego alkoholu, a każdego dnia z jego powodu umiera średnio 110 osób. To nie jest apel przeciwko komukolwiek. To głos w obronie polskiej rodziny.

Dlaczego właśnie sierpień jest miesiącem trzeźwości

Wybór sierpnia nie był przypadkowy. To miesiąc gęsty od świąt maryjnych — Matki Bożej Anielskiej (2 sierpnia), Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) i Matki Bożej Częstochowskiej (26 sierpnia). To także czas wielkich pieszych pielgrzymek na Jasną Górę oraz rocznic, które w polskiej pamięci zrosły się z walką o wewnętrzną wolność.

Korzeni tej tradycji szukać trzeba w Jasnogórskich Ślubach Narodu, złożonych 26 sierpnia 1956 roku, w trzechsetlecie ślubów króla Jana Kazimierza. Napisane przez uwięzionego wówczas kardynała Stefana Wyszyńskiego, zawierały wyraźne przyrzeczenie: „Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości”. Sierpień stał się więc naturalnym czasem, w którym naród co roku wraca do tego zobowiązania — dziś przypomina o tym choćby coroczne odnowienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Sama inicjatywa miesiąca abstynencji narodziła się w 1984 roku, w epoce, gdy Polska dźwigała się po stanie wojennym, a alkohol był narzędziem znieczulania całego społeczeństwa. W 2026 roku obchodzimy ją już po raz trzydziesty czwarty. To pokazuje, iż nie jest to jednorazowa akcja, ale trwały element polskiego kalendarza duchowego — i właśnie o tę coroczną powtarzalność chodzi.

„Odpowiedzialni za trzeźwość” — apel biskupa Bronakowskiego

Corocznemu wezwaniu patronuje Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, którym kieruje biskup Tadeusz Bronakowski. Ostatni apel przewodniczący Zespołu ogłosił pod hasłem „Odpowiedzialni za trzeźwość” — i to jedno słowo, „odpowiedzialni”, jest kluczem do całego katolickiego podejścia do tej sprawy.

Biskup Bronakowski stawia diagnozę bez znieczulenia. Wskazuje, iż problemem nie jest tylko sam alkoholik, ale obojętność, która go otacza:

„Obojętność, lekceważenie problemów alkoholowych, brak zaangażowania w propagowanie postaw trzeźwościowych, wyśmiewanie abstynentów – to swoisty rak toczący nasz społeczny organizm. […] Chore jest całe społeczeństwo, jeżeli kultywuje upijanie się.”

bp Tadeusz Bronakowski, Apel na sierpień – miesiąc abstynencji

Ta diagnoza jest niewygodna, bo uderza nie w margines, ale w normę obyczajową. Biskup wprost wymienia to, obok czego przechodzimy codziennie obojętnie: reklamy alkoholu tuż przy informacji o pijanym kierowcy, który zabił rodzinę; półki uginające się od butelek na stacjach paliw; alkohol jako „najważniejszy produkt na stole”; dzieci wykładające na kasową taśmę alkohol kupiony przez rodziców. To wszystko, mówi apel, oswoiliśmy i przestaliśmy widzieć.

Skala problemu, o którym nie chcemy rozmawiać

Za wezwaniem Kościoła stoją twarde liczby, które biskup Bronakowski przytacza w apelu. Warto je zobaczyć zebrane razem, bo dopiero wtedy widać, iż to nie moralizowanie, ale opis realnej katastrofy.

Wskaźnik Dane dla Polski
Spożycie czystego alkoholu ok. 11 litrów na osobę rocznie
Zgony z powodu alkoholu średnio 110 osób dziennie
Wydatki na alkohol ponad 50 mld zł w ciągu roku
Dostępność jeden punkt sprzedaży na ok. 300 mieszkańców
Wiek inicjacji alkoholowej między 12. a 16. rokiem życia

Sto dziesięć zgonów dziennie to tak, jakby każdego dnia rozbijał się średniej wielkości samolot pasażerski — a my przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Wiek inicjacji między dwunastym a szesnastym rokiem życia oznacza, iż mówimy o dzieciach. To są dane, które w każdym innym obszarze uznano by za stan wyjątkowy.

Jak katolik ma podejść do miesiąca trzeźwości

Tu dochodzimy do sedna, bo wokół sierpniowej abstynencji narosło sporo nieporozumień. Kościół nie naucza, iż wypicie kieliszka wina jest grzechem. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie alkoholu, nie zaś umiarkowane spożycie jako takie. Sam Chrystus przemienił wodę w wino w Kanie Galilejskiej. Sierpniowa abstynencja to nie zakaz, ale dobrowolny dar — i cała jej wartość bierze się właśnie z dobrowolności.

Katolickie podejście da się streścić w kilku punktach, które wprost wynikają z apelu i z tradycji Kościoła:

abstynencja jako dar, nie przymus — rezygnuję z czegoś dozwolonego, żeby ofiarować to Bogu w konkretnej intencji; im bardziej dobrowolne, tym cenniejsze
w intencji drugiego człowieka — klasyczna zasada Krucjaty Wyzwolenia Człowieka brzmi: „przez abstynencję wielu do trzeźwości wszystkich”; nie piję nie dlatego, iż mam problem, ale dlatego, iż ktoś obok mnie go ma
jako akt solidarności z uzależnionymi — moja rezygnacja mówi alkoholikowi: nie jesteś sam, ktoś idzie tę drogę razem z tobą
jako świadectwo dla dzieci — dorosły, który potrafi się cieszyć bez alkoholu, uczy tego młode pokolenie mocniej niż jakikolwiek wykład
bez pychy i bez pogardy — apostoł trzeźwości nie patrzy z góry na pijących; sam biskup przestrzega przed „wyśmiewaniem”, które działa w obie strony

Bronakowski adresuje swój apel osobno do każdego stanu: do małżonków i rodziców, do dzieci, do młodzieży, do osób starszych, do duchownych, nauczycieli, ludzi mediów i sprawujących władzę. Każdy ma w tym dziele „ważną rolę do odegrania” — i to jest bardzo katolickie postawienie sprawy: trzeźwość narodu nie zaczyna się w Sejmie, ale przy stole konkretnej rodziny.

Święci od trzeźwości: Kolbe, Blachnicki, Wyszyński

Polskie apostolstwo trzeźwości ma swoich konkretnych patronów i to nie są postacie przypadkowe. Święty Maksymilian Maria Kolbe — franciszkanin, który oddał życie za współwięźnia w Auschwitz — jest patronem Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, bo uczy miłości „kosztem ofiary z siebie”. To jego duchowość: dać coś ze swojej wolności, żeby wyzwolić drugiego.

Samą Krucjatę powołał w 1979 roku, w obecności Jana Pawła II, sługa Boży ksiądz Franciszek Blachnicki, twórca Ruchu Światło-Życie. Jego intuicja była prosta i genialna: alkoholizmu nie pokona się samym leczeniem uzależnionych, potrzebny jest ruch trzeźwych, którzy dobrowolnie rezygnują z alkoholu, by stworzyć wokół słabszych „środowisko wolne”. Do tego dochodzi kardynał Stefan Wyszyński, autor Ślubów Jasnogórskich, którego słowa „Bez kapłanów abstynentów nie będzie trzeźwej Polski” cytuje dziś biskup Bronakowski.

Nad wszystkim zaś, zgodnie z sierpniową tradycją, czuwa Matka Boża Częstochowska, Królowa Polski — to Jej powierza się trzeźwość narodu, i to Jej wstawiennictwa wzywa się dla tych, którzy podejmują walkę z nałogiem.

Od refleksji do modlitwy — i do czynu

Miesiąc trzeźwości nie kończy się na postanowieniu. Jego naturalnym przedłużeniem jest modlitwa — za siebie, a przede wszystkim za tych, którzy sami już się modlić nie potrafią, bo choroba odebrała im nadzieję. Rodziny osób uzależnionych niosą ciężar, o którym rzadko się mówi głośno, a często jedyne, co im zostaje, to zawierzenie bliskiego Bogu i Maryi.

Dla tych, którzy chcą się modlić za osobę pijącą, przygotowaliśmy osobny zbiór tekstów: skuteczna modlitwa za alkoholika — z modlitwami o uwolnienie z nałogu, o siłę dla rodziny i o nawrócenie. Bo sierpniowa abstynencja i modlitwa to dwie strony tej samej postawy: brania odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Gdzie szukać wsparcia i co mówi prawo

Duchowość to jedno, ale nałóg jest chorobą i wymaga też konkretnej pomocy. Warto o tym mówić w sierpniu wprost: sam post od alkoholu nie leczy uzależnienia — jest świadectwem i wsparciem, ale osoba chora potrzebuje terapii. Pomocy szukać można w poradniach leczenia uzależnień, we wspólnotach Anonimowych Alkoholików i grupach pracujących Programem 12 kroków, a rodziny — we wspólnotach Al-Anon. Wiele parafii prowadzi też rekolekcje trzeźwościowe i grupy Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Trzeźwość ma w Polsce także wymiar prawny. Obowiązuje ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 1982 roku — to na niej opierają się ograniczenia reklamy napojów alkoholowych, zasady sprzedaży i gminne programy profilaktyki. Biskup Bronakowski w swoim apelu wprost wzywa sprawujących władzę do korzystania z tych narzędzi: ograniczenia liczby punktów sprzedaży, zakazu reklamy i ustalenia adekwatnej ceny alkoholu. To pokazuje, iż katolickie apostolstwo trzeźwości nie jest ucieczką w pobożność — łączy modlitwę, terapię i rozsądne prawo.

Dlaczego takie miesiące muszą wracać co roku

Można zapytać: skoro obchodzimy to od trzydziestu czterech lat, a dane wciąż są złe, to czy ma sens? Ma — i to właśnie dlatego, iż dane są złe. Trzeźwość nie jest stanem, który się raz osiąga i ma z głowy. Jest cnotą, którą trzeba odnawiać w każdym pokoleniu, bo każde nowe pokolenie dzieci wchodzi w świat, w którym alkohol jest tani, wszechobecny i reklamowany jako element udanego życia.

Gdyby miesiąc trzeźwości zniknął, nie zniknąłby problem — zniknęłaby jedynie jedyna w roku chwila, w której cały naród zatrzymuje się i pyta o swój stosunek do alkoholu. Dlatego takie miesiące muszą wracać: nie jako rytuał, ale jako coroczny sprawdzian sumienia. Jak przypomina biskup, tylko naród ludzi wewnętrznie wolnych potrafi obronić wolność zewnętrzną. A wewnętrznej wolności nie ma bez trzeźwości.

Najczęstsze pytania

Kto ustanowił sierpień miesiącem trzeźwości?
Inicjatywę podjęła Konferencja Episkopatu Polski w 1984 roku, w duchu Ślubów Jasnogórskich napisanych przez kardynała Stefana Wyszyńskiego. Od tego czasu apel na sierpień ogłasza co roku Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

Czy picie alkoholu w sierpniu jest grzechem?
Nie. Kościół nie uznaje umiarkowanego spożycia alkoholu za grzech — potępia pijaństwo i nadużywanie. Sierpniowa abstynencja jest dobrowolnym darem, a nie obowiązkiem pod grzechem. Jej wartość bierze się właśnie z tego, iż jest podejmowana z wolnego wyboru.

Na czym polega miesiąc trzeźwości?
Na podjęciu w sierpniu dobrowolnej, całkowitej abstynencji od alkoholu — jako świadectwa odpowiedzialności za siebie, bliźnich i Ojczyznę oraz jako duchowego wsparcia dla osób uzależnionych i ich rodzin.

Kto jest patronem trzeźwości w Polsce?
Szczególną opiekunką trzeźwości narodu jest Matka Boża Częstochowska. Patronem Krucjaty Wyzwolenia Człowieka jest święty Maksymilian Maria Kolbe, a duchowymi ojcami polskiego ruchu trzeźwości pozostają ksiądz Franciszek Blachnicki i kardynał Stefan Wyszyński.

Gdzie szukać pomocy w wyjściu z nałogu?
W poradniach leczenia uzależnień, we wspólnotach Anonimowych Alkoholików i grupach Programu 12 kroków, a rodziny — w Al-Anon. Wiele parafii prowadzi rekolekcje trzeźwościowe i grupy Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Sam post od alkoholu nie zastępuje terapii.

Jak podjąć dobrowolną abstynencję na sierpień?
Wystarczy osobiste postanowienie, najlepiej połączone z modlitwą i konkretną intencją — na przykład w intencji bliskiej osoby zmagającej się z nałogiem. Wiele parafii i wspólnot, jak Krucjata Wyzwolenia Człowieka, prowadzi księgi, w których można wpisać swoje zobowiązanie.

Idź do oryginalnego materiału