Seniorzy zrobili "inwentaryzację" całej miejscowości. Projekt "Gdyby te mury mogły mówić" podsumowali wydaniem książki

gostynska.pl 1 godzina temu

Od wspomnień przy kawie do autorskiego projektu

Projekt „Gdyby te mury mogły mówić” został zrealizowany przez grupę nieformalną „Miłośnicy historii Pępowa”, tworzoną przez członków Stowarzyszenia Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Pępowie, i dofinansowana w ramach Programu Grantów Społecznych Powiatu Gostyńskiego.

- Nasze stowarzyszenie to ludzie już niemłodzi, wiekowych, którzy jak się spotkają, to lubią wspominać. No i od takich wspomnień, jak to było, co się działo, kto i z kim, narodził się pewien pomysł związany z historią Pępowa, z chęcią "uwiecznieni" części tych opowiadań... Tym bardziej, iż jest nas coraz mniej i zaraz nie będzie miał kto opowiadać historii naszej miejscowości - tłumaczy opowiada Ewa Migdalska, sekretarz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Pępowie i pomysłodawczyni przedsięwzięcia.

Działaczka społeczna skupiła wokół siebie osoby, które, jak mówi "znają Pępowo lepiej od mnie".

- Gdyż nie jestem rodowitą pępowianką. Mieszkam tutaj od 1975 roku, więc są koledzy i koleżanki, którzy jeszcze lepiej znają te strony - dodaje E. Migdalska.

Choć plany kiełkowały już wcześniej, ich realizację na kilka lat wstrzymała pandemia COVID-19. Przełom nastąpił wraz z pojawieniem się ogłoszenia o konkursie Programu Grantów Społecznych Powiatu Gostyńskiego.

- Wróciłam do tego pomysłu, który zresztą już miał tytuł: "Gdyby te mury mogły mówić", który pojawiał się w naszych rozmowach wielokrotnie - wyjaśnia sekretarz UTW.

Do sformalizowania działań powołano grupę nieformalną. W projekt zaangażował się również mąż pani Ewy, Jacek, który wspierał żonę zarówno w kwestiach historycznych, jak i techniczno-informatycznych.

Pozyskane dofinansowanie (w wysokości 5 tysięcy złotych) w połączeniu z wolontariatem w pełni wystarczyło na sfinalizowanie zamierzonych celów.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

https://gostynska.pl/wiadomosci/sa-jedna-z-najdluzej-dzialajacych-gazet-samorzadowych-w-polsce-od-13-tysiecy-dni-wiesci-pepowa-trafiaja-w-rece-mieszkancow/lR8EGIO3HLBLqSKcuaw4

"Wszystko miało się opierać na wspomnieniach, nie na przeszukiwaniu archiwów"

Projekt opierał się na cyklu kameralnych spotkań (m.in. z emerytowanymi pracownikami szkoły, paniami z Koła Gospodyń Wiejskich oraz lokalnymi seniorami), które odbywały się m.in. w Klubie Seniora, których cele było przede wszystkim pozyskanie starych zdjęć budynków i zestawianie ich z obecnymi realiami.

Z czasem jednak zaangażowanie mieszkańców przerosło najśmielsze oczekiwania pomysłodawców.

- Wszystko miało się opierać na wspomnieniach, nie na przeszukiwaniu archiwów. Ale jak ludzie się rozkręcili: nasi znajomi, mieszkańcy i na naszą prośbę zaczęli pokazywać nam swoje prywatne zdjęcia... to powstało coś więcej: to już nie tylko fotografie samych budynków, ale także widać na nich ludzi, toczące się życie Pępowa. Do tego faktograficznie podajemy imiona i nazwiska, bo każdy się zgadzał na ich umieszczenie - relacjonuje Ewa Migdalska.

Wspomnienia bywają ulotne, dlatego kluczowym elementem pracy było ich ciągłe sprawdzanie i weryfikowanie. Mimo natłoku pracy i konieczności prostowania faktów, dla aktywnych seniorów była to wspaniała dawka energii i motywacji do działania.

Spacerem po zmieniającym się Pępowie

W ramach projektu uczestnicy spacerowali ulicami Pępowa z aparatem w ręku, dokumentując metamorfozy miejscowości. Powstało bogate opracowanie papierowe oraz prezentacja multimedialna.

W publikacji uwzględniono około 30 obiektów, które na przestrzeni ostatniego stulecia uległy największym przeobrażeniom. Opisano również obiekty, które choć zachowały dawny kształt, zmieniły swoje funkcje lub właścicieli.

Na kartach albumu znalazły się m.in. dawne domy prywatne, poczta, "kolonialka" czy Gminne Centrum Kultury Sportu i Aktywności Lokalnej w Pępowie, które jak się okazuje przerobiono z dawnej... obory na salę zabaw wiejskich.

- Najbardziej zmieniło się centrum Pępowa, bo tam, gdzie w tej chwili jest Plac Cyryla Ratajskiego i plac handlowy mieścił się po prostu staw. Była stara apteka (...). przyjęliśmy sobie, iż nie cofamy się pamięcią dalej niż sięga ta najstarszych osób, z którymi rozmawialiśmy niektórymi liczącymi choćby 90 lat. Jednak mamy jedno zdjęcie, które pochodzi bodajże z 1917 roku właśnie centrum Pępowa, które było tak cenne, iż szkoda było go nie umieścić w naszym opracowaniu - podaje członkini pępowskiego UTW.

Finał, który otwiera nowe perspektywy

Opracowanie w pełnej krasie zostało zaprezentowane podczas spotkanie podsumowujące, które odbyło się 14 października 2026 roku w Gminnej Bibliotece Publicznej.

Jak mówią organizatorzy, atmosfera była niezwykle ciepła, a uczestnicy długo dzielili się swoimi refleksjami i wspomnieniami.

Wydane materiały rozeszły się błyskawicznie, a ze względu na ogromne zainteresowanie i pojawiające się nowe informacje od mieszkańców, autorzy planują kolejne dodruki oraz rozwinięcie projektu w przyszłości.

- Ze względu na dofinansowanie z Programu Grantów Społecznych nie możemy sprzedawać naszej publikacji. Ale już zbieramy zamówienia i będziemy dodrukowywać album - podsumowuje z uśmiechem Ewa Migdalska.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

https://gostynska.pl/wiadomosci/przebudowa-drogi-w-srodku-miasta-budzi-spore-emocje-trzeba-dostosowac-sie-do-rzeczywistosci-i-kierowac-rozsadkiem-bo-inaczej-ta-inwestycja-bedzie-zle-wspominana/QHDpeHErGmMO3l5R8csz
Idź do oryginalnego materiału