Zakrywają nos – czy chcą nam coś powiedzieć?
Pokolenia alfa i zet dorastają w świecie, w którym internet i media społecznościowe są codziennością. Ich życie toczy się online niemal od pierwszych dni – to tam znajdują rozrywkę, komunikują się ze znajomymi, a ich rodzice z dumą publikują zdjęcia i filmy
z każdej ważnej chwili. Ale młodzi coraz bardziej zaczynają się temu sprzeciwiać.
Coraz częściej można zauważyć, iż dzieci i nastolatki celowo zakrywają nos na zdjęciach. Nie robią tego przypadkowo – to świadomy gest, który może być sygnałem, iż nie chcą, by ich wizerunek był udostępniany w sieci bez ich zgody.
Czy rodzice widzą problem?
Dzisiejsi dorośli, czyli pokolenia X i Y, wychowywali się w świecie analogowym. Ich dzieciństwo to trzepaki, gra w klasy i podchody, a nie nieustanne scrollowanie ekranów. Ale teraz to właśnie oni często spędzają więcej czasu w Instagramie i Facebooku niż ich
dzieci.
Według raportu Digital Poland 2023 najwięcej użytkowników mediów społecznościowych to osoby między 35. a 44. rokiem życia, czyli kto? Dzisiejsi rodzice. To oni najchętniej dokumentują swoje życie – także życie swoich dzieci – i dzielą się tym z innymi. I bardzo często nie zastanawiają się, czy ich dzieci w ogóle tego chcą.
To właśnie z tego powodu pojawia się coraz więcej ruchów przeciwko nadmiernej obecności w mediach społecznościowych. Zakrywanie nosa na zdjęciach może być jednym z nich – formą subtelnego sprzeciwu wobec bycia stale obserwowanym i publikowanym w internecie.
Życie na pokaz męczy najmłodszych
Eksperci od dawna alarmują, iż nadmiar ekranów ma negatywny wpływ na rozwój dzieci. Nie chodzi już tylko o uzależnienie od telefonów, ale także o presję bycia "idealnym" w sieci. Zdjęcia, filtry, lajki – to wszystko buduje obraz świata, w którym liczy się wygląd i akceptacja innych.
Młode pokolenie, choć wychowane w cyfrowej rzeczywistości, coraz częściej odrzuca ten model życia. Coraz więcej nastolatków mówi o problemach ze zdrowiem psychicznym, o lękach i presji związanej z obecnością w mediach społecznościowych. Niektórzy wręcz świadomie rezygnują z bycia online.
Zakrywanie nosa może być jednym z takich symboli. To gest, który pokazuje, iż dzieci mają dość bycia częścią cyfrowego spektaklu, w którym nie zawsze mają wybór.
Czy ten trend coś zmieni?
Choć może się wydawać, iż to tylko chwilowa moda, to sygnał, który warto zauważyć. jeżeli dzieci coraz częściej protestują przeciwko publikowaniu ich wizerunku, może to oznaczać, iż granica prywatności została przekroczona.
Rodzice, zamiast bezrefleksyjnie wrzucać zdjęcia swoich dzieci do sieci, powinni zacząć się zastanawiać, czy nie odbierają im prawa do prywatności. Może warto czasem odłożyć telefon i zamiast dokumentować życie – po prostu je przeżywać?