Odkąd telefon stał się przedłużeniem naszego Ja, robienie zdjęć jest nieodłącznym elementem codzienności. Uwieczniamy śmieszne miny psa, spotkania z przyjaciółmi, osiągnięcia dzieci... Wydaje nam się, iż dzięki temu lepiej zapamiętamy to, co wydarzyło się w naszym życiu. Jednak czy na pewno? Okazuje się, iż robienie dużej ilości zdjęć wcale nie poprawia naszej pamięci, a czasem wręcz sprawia, iż nie przeżywamy naszego życia w pełni. Dlaczego tak się dzieje i jak robić fotografie, by pomagały życiu, a nie je zastępowały?