Rewolucja w leczeniu ran trudno gojących się

mzdrowie.pl 1 dzień temu

80 proc. pacjentów odczuwa ból podczas zmiany opatrunku. W gabinetach wciąż pokutuje mit, iż “rana musi oddychać”. A nowoczesna medycyna sięga po wirtualną rzeczywistość, by walczyć z bólem proceduralnym. Dlaczego rany się nie goją, jakie błędy popełniamy najczęściej i dlaczego nowy standard kształcenia pielęgniarek to prawdziwa rewolucja – mówi prof. Dariusz Bazaliński, inicjator konferencji “RANY 2026 – nowoczesne rozwiązania w terapii”.

Mimo iż problem ran trudno gojących się dotyka dużej grupy pacjentów, wiedza o ich nowoczesnym leczeniu jest wciąż marginalizowana w edukacji. Z czego wynika ta luka w kształceniu i czy nowo wprowadzone moduły na studiach pielęgniarskich są faktycznym krokiem milowym?

Dariusz Bazaliński – Problem ran trudno gojących się jest w Polsce wciąż niedoszacowany. Posługujemy się danymi z estymacji, ale osobiście uważam, iż pacjentów jest znacznie więcej, gdy uwzględnimy całe spektrum: od odleżyn, przez owrzodzenia, po rany pooperacyjne czy związane z opieką onkologiczną. Przez lata edukacja w tym obszarze pozostawiała wiele do życzenia, ale to się zmienia. Zmiana standardu kształcenia na studiach pielęgniarskich drugiego stopnia, która weszła w życie w 2024 roku, jest faktycznie krokiem milowym. Wprowadzono ponad 100 godzin modułu leczenia ran i przetok. Taka objętość zapewnia studentom zdobycie pełnego konsensusu wiedzy i umiejętności. Biorąc pod uwagę, iż polskie pielęgniarki są uprawnione do samodzielnego leczenia ran w ramach posiadanych kwalifikacji, to absolutnie fundamentalna zmiana, która sprawi, iż będą jeszcze lepiej przygotowane do odpowiedzialnej i efektywnej opieki nad pacjentem.

– Jakie są główne konsekwencje braku standaryzacji w leczeniu rana?

– Brak standaryzacji i systematyzacji opieki – to jeden z najpoważniejszych problemów systemowych. Pacjent, który opuszcza oddział lub ma zdiagnozowaną ranę trudno gojącą się , powinien trafić pod zorganizowaną opiekę – czy to do ambulatorium, czy do wykwalifikowanej pielęgniarki w podstawowej opiece zdrowotnej. Konsekwencje braku koordynacji są dotkliwe. Wydłuża się czas dostępu do specjalistycznej diagnostyki i leczenia, co w przypadku ran z cechami niedokrwienia jest krytyczne dla rokowania. To przekłada się na niską efektywność terapii i wzrost kosztów leczenia, które jak pokazują nasze badania – w dużej mierze obciążają także rodzinę pacjenta. Dlatego tak istotne jest tworzenie ośrodków koordynujących opiekę i współpracujących w ramach spójnego systemu. Tak zwana deklaracja kazimierzowska o standaryzowaniu opieki, o której rozmawialiśmy w 2023 roku, jest dowodem na to, iż pracujemy nad rozwiązaniem systemowym.

– Jaki jest najbardziej szkodliwy mit w polskiej praktyce leczenia ran, który opóźnia gojenie i obniża skuteczność terapii?

– To temat na całą konferencję! Najbardziej szkodliwe są te mity, które utrzymują ranę w trudno gojącą się w stanie zapalnym lub uniemożliwiają leczenie przyczynowe. Najczęściej spotykamy się z dwoma grupami błędów. Pierwsza to stare nawyki, takie jak moczenie kończyn w roztworach czy powtarzany mit, iż „rana musi oddychać i być sucha”. To nieprawda. W nowoczesnym podejściu, opartym o dowody naukowe i koncepcję wilgotnego środowiska (zasada Moisture balance z modelu T.I.M.E. czy TIMERS), rana goi się optymalnie. Druga grupa to błędy proceduralne – nieopracowanie martwicy w obrębie odleżyny czy brak zrozumienia dla kompresjoterapii, która jest podstawą leczenia obrzęku, zwłaszcza w owrzodzeniach żylnych. Te proste błędy, jeżeli nie zostaną wyeliminowane, niweczą choćby najlepszą terapię opatrunkową.

– Trzy najważniejsze aspekty które są najczęściej ignorowane, a mają największy wpływ na sukces leczenia?

– Mówiąc o sukcesie, nie patrzymy na sam opatrunek, ale na leczenie holistyczne. Trzy kluczowe, a często bagatelizowane aspekty to: odciążenie, kontrola obrzęku i stan odżywienia. Po pierwsze, odciążenie (offloading) jest podstawą leczenia ran zlokalizowanych w obrębie kończyn dolnych, zwłaszcza stóp, na przykład w zespole stopy cukrzycowej. o ile pacjent nie ma zapewnionego odciążenia, rana nie ma szans na gojenie. Po drugie, minimalizacja obrzęku dzięki kompresjoterapii. Obrzęk hamuje proces gojenia, a zastosowanie odpowiedniej kompresji, szczególnie w przypadku owrzodzeń żylnych, które dominują. To konieczne do uzyskania efektywnego leczenia. Po trzecie, stan odżywienia pacjenta. jeżeli pacjent jest niedożywiony, organizm nie ma materiału budulcowego do regeneracji uszkodzonych tkanek, a zatem nie ma efektywnego leczenia.

– Dlaczego tak istotna jest szybka i szeroko zakrojona diagnostyka? Jak długi czas oczekiwania jest „bolączką” polskiego systemu?

– Holistyczne spojrzenie to przede wszystkim myślenie o przyczynie rany, a nie tylko o jej objawie. Największą naszą bolączką jest czas. W przypadku pacjentów, u których istnieją cechy niedokrwienia kończyny, na przykład w przebiegu zespołu stopy cukrzycowej czy choroby tętnic obwodowych, nie możemy czekać długo na diagnostykę naczyń i dostęp do specjalisty naczyniowego. Rana w warunkach niedokrwienia jest raną niemożliwą do wyleczenia bez interwencji rewaskularyzacyjnej, czyli przywrócenia krążenia. najważniejsze jest więc skrócenie czasu oczekiwania na badania pozwalające ustalić przyczynę – to absolutna podstawa, zanim zaczniemy myśleć o najlepszym opatrunku.

– Nowoczesne modele leczenia – czyli jakie?

– Musimy się edukować, ponieważ wiedza oparta na dowodach naukowych stale się rozwija, a nieaktualne protokoły prowadzą do porażek terapeutycznych. Największą rewolucję w podejściu do ran przyniosły koncepcje takie jak T.I.M.E. lub TIMERS, które stanowią swoisty protokół postępowania z łożyskiem rany. Odeszliśmy od pasywnej pielęgnacji na rzecz aktywnego leczenia. Model ten systematyzuje działania i podkreśla, iż na sukces składa się nie tylko opatrunek, ale cała sekwencja interwencji: T (oczyszczenie rany z martwicy), I (kontrola stanu zapalnego i infekcji), M (utrzymanie wilgotnego środowiska) oraz E (stymulowanie brzegów rany). To nowoczesne podejście kładzie nacisk na oczyszczanie rany dzięki zaawansowanych technik, takich jak biochirurgia z wykorzystaniem larw medycznych, i stosowanie opatrunków aktywnych.

– Konferencja, której jest Pan pomysłodawcą, kładzie nacisk na warsztaty. Dlaczego tak ważne jest weryfikowanie wiedzy teoretycznej umiejętnościami praktycznymi?

– Walka z mitami i starymi nawykami jest możliwa tylko poprzez praktykę opartą na dowodach naukowych. Jak pokazały nasze badania, wiedza na temat odleżyn wśród personelu wymaga ciągłego uaktualniania. Dlatego tak bardzo podkreślamy, iż drugi dzień naszej konferencji to praktyka, praktyka, praktyka. Cały dzień będziemy tworzyć różnego typu warsztaty, gdzie uczestnicy będą mogli zgłębić tajniki związane z trudnymi przypadkami, z zaopatrzeniem pacjenta z wykorzystaniem różnych metod i technik, które na co dzień wykorzystujemy w praktyce klinicznej. To właśnie intensywne, praktyczne ćwiczenia pozwalają przełożyć teorię wilgotnego środowiska, zasady odciążenia czy adekwatne techniki oczyszczania rany na realne umiejętności, eliminując tym samym szkodliwe, historyczne przekonania.

– Najważniejsze przesłanie?

– Moje przesłanie jest proste. Mylne przekonania i niestosowanie rekomendacji opartych na faktach naukowych może rzutować na niski efekt terapeutyczny, a czasem i na porażkę terapeutyczną. My nie lubimy porażek – lubimy tylko sukcesy. Dlatego zapraszamy Was do Rzeszowa, abyśmy mogli to zgłębić i sprofesjonalizować. 27 i 28 marca w stolicy Podkarpacia łączymy liderów i ekspertów, aby wspólnie, w oparciu o wykłady i inspirujące warsztaty, zgłębiać tajniki nowoczesnej terapii i profilaktyki. Serdecznie zapraszam wszystkich – praktyków i tych, którzy inspirują się nauką – do udziału w konferencji „Rany – nowoczesne rozwiązania w terapii”, abyśmy mogli wspólnie dążyć do sukcesu w leczeniu ran trudno gojących się. Do zobaczenia na wiosnę w Rzeszowie!

Konferencja “Rany – nowoczesne rozwiązania w terapii” odbędzie się w Rzeszowie, 27–28 marca, łącząc aspekty naukowe z intensywnymi warsztatami praktycznymi. Szczegóły programu dostępne są na stronie organizatora: rany.edu.pl

Idź do oryginalnego materiału