Recepta na katastrofę

naszdziennik.pl 5 godzin temu
Ministerstwo Zdrowia chełpi się tym, iż umożliwienie farmaceutom wystawiania recept na substancje zawierające bardzo wysokie stężenie hormonu octanu uliprystalu to olbrzymi sukces. Przyjęcie pigułki „dzień po” może nie tylko wstrzymać lub opóźnić owulację, ale może również doprowadzić do śmierci poczętego dziecka. Resort nie kryje też zadowolenia, iż coraz więcej aptek przystępuje do programu i iż z tego powodu liczba wystawianych w aptekach recept stale rośnie. Jednak – jak zaznaczają eksperci – zwiększająca się sprzedaż niebezpiecznych preparatów oznacza coraz mocniejsze uderzenie w zdrowie kobiet, i to nie tylko prokreacyjne. – Mimo iż resort zdrowia dla pozoru mówi o przeprowadzaniu porad medycznych, a nie o wystawianiu recept przy okienku w aptece, to nie ma złudzeń, iż chodzi wyłącznie o jak największą sprzedaż tego groźnego specyfiku. Tu nie ma mowy o żadnych poradach ani o jakiejkolwiek promocji zdrowia. Mamy do czynienia z wystawieniem recepty na żądanie po to, aby uniemożliwić urodzenie się dzieci – stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Bogdan Chazan, ginekolog-położnik.
Idź do oryginalnego materiału