Możliwość realizowania pojedynczej e-recepty w kilku różnych aptekach to jedna z najbardziej oczekiwanych zmian w polskim systemie e-zdrowia. Wdrożenie tej funkcji miało przynieść ulgę pacjentom poszukującym trudno dostępnych leków. Pierwsze tygodnie stosowania nowych przepisów pokazały jednak technologiczne zróżnicowanie aptek. Uwagę na ten problem zwrócili niektórzy posłowie, którzy skierowali w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Zdrowia. Podpisali się pod nią: Patryk Wicher, Jerzy Polaczek, Bolesław Piecha, Czesław Hoc, Ewa Leniart i Józefa Szczurek-Żelazko.
W swojej interpelacji parlamentarzyści podkreślili wagę zniesienia wymogu zakupu wszystkich opakowań z e-recepty w jednej placówce.
– Wprowadzenie możliwości częściowej realizacji tej samej e-recepty w różnych aptekach w różnym czasie to bardzo dobra, długo wyczekiwana i społecznie pożądana zmiana. Do tej pory pacjenci zmagający się z brakami lekowymi byli często zmuszeni do poszukiwania wszystkich przepisanych opakowań danego preparatu w jednej placówce, co w dobie kryzysów podażowych na rynku farmaceutycznym graniczyło z cudem i nierzadko prowadziło do przerw w farmakoterapii. Możliwość «rozbicia» recepty na różne apteki to krok w stronę nowoczesnego i przyjaznego pacjentowi systemu ochrony zdrowia – wskazują posłowie.
Jednocześnie wyrazili głęboki niepokój, iż nowa funkcjonalność nie objęła wszystkich aptek w kraju, tworząc w efekcie dwuprędkościowy model dystrybucji leków i wprowadzając pacjentów w błąd.
– Niestety, z sygnałów płynących od pacjentów oraz środowiska aptekarskiego wynika, iż ta kluczowa funkcjonalność nie objęła wszystkich aptek. Wiele placówek wciąż nie ma możliwości technicznych lub prawnych, by realizować recepty w nowym, elastycznym modelu. Taka sytuacja prowadzi do dezorientacji – pacjent dowiaduje się o nowym prawie, jednak w okienku aptecznym spotyka się z odmową i systemową blokadą (…) Skutkiem jest dwuprędkościowy system dystrybucji leków, w którym prawo pacjenta do swobodnego zakupu leków zależy od tego, do której apteki wejdzie – czytamy w interpelacji.
W związku z tym posłowie postawili cztery szczegółowe pytania dotyczące m.in. przyczyn braku jednoczesnego wdrożenia, terminu osiągnięcia 100-procentowej dostępności w kraju oraz planowanych kroków prawnych i informatycznych mających zdyscyplinować komercyjnych dostawców systemu aptecznego.
System P1 był gotowy od pierwszego dnia
W oficjalnej odpowiedzi z dnia 31 lipca 2026 r., udzielonej z upoważnienia Ministra Zdrowia przez Podsekretarza Stanu Tomasza Maciejewskiego, resort zdrowia wyjaśnił, iż usługa po stronie centralnego systemu e-zdrowie (P1) została uruchomiona symultanicznie dla wszystkich podmiotów na rynku.
– Nowa funkcjonalność umożliwiająca realizację jednej recepty w różnych aptekach została udostępniona wszystkim zainteresowanym aptekom jednocześnie. Ministerstwo Zdrowia oraz Centrum e-Zdrowia zapewniły dostępność usługi po stronie centralnego systemu e-zdrowie (P1) dla wszystkich podmiotów. Należy jednak podkreślić, iż Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia nie są dostawcami systemu wykorzystywanego w aptekach. Korzystanie z nowej funkcjonalności wymagało wprowadzenia istotnych zmian w komercyjnych systemach aptecznych, za których przygotowanie i wdrożenie odpowiadają niezależni dostawcy oprogramowania.”
Resort zwrócił uwagę na strukturę rynku IT w farmacji. Administracja publiczna nie dysponuje prawnymi ani technicznymi narzędziami, by narzucić prywatnym dostawcom komercyjnym jednoczesny termin przeprowadzenia aktualizacji.
– Każda apteka samodzielnie wybiera dostawcę swojego systemu informatycznego, a administracja publiczna nie posiada instrumentów umożliwiających jednoczesne przeprowadzenie aktualizacji we wszystkich systemach funkcjonujących na rynku. Przyjęty model wdrożenia miał na celu zapewnienie maksymalnej dostępności rozwiązania przy jednoczesnym uniknięciu sytuacji, w której apteki zostałyby pozbawione możliwości realizacji recept z powodu braku aktualizacji systemu lub konieczności zmiany jego dostawcy – czytamy w odpowiedzi.
Stare systemy i aptek problemy
Z danych zgromadzonych przez Centrum e-Zdrowia wynika, iż ograniczenia w części placówek wynikają z bardziej skomplikowanych przyczyn niż tylko zwłoka producentów oprogramowania. Istotnym problemem okazała się obecność na rynku aptek korzystających ze starych systemów IT, których twórcy zakończyli działalność.
– Należy przy tym pamiętać, iż z zebranych przez CeZ informacji wynika, iż istnieje grupa aptek, która funkcjonuje w oparciu o oprogramowanie, dla którego apteki nie posiadają wsparcia technicznego z powodu wycofania się dostawcy systemu z rynku. Nie jest to więc tylko kwestia samego oprogramowania, ale także konieczności migracji części aptek na inne oprogramowanie, a to pociąga za sobą dla tych aptek skutki organizacyjne i finansowe – wyjaśnia resort.
Dodatkowo wdrożenie zbiegło się z okresem letnim. Braki kadrowe w okresie urlopowym wpłynęły na opóźnienia w składaniu wniosków o przyłączenie do usługi przez personel części aptek. W związku z tym CeZ przygotowało celowaną akcję informacyjno-przypominającą.
Ponad 80% aptek już w nowym systemie
Mimo początkowych trudności, statystyki zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia wskazują na szybkie tempo adaptacji nowej usługi na rynku. Przypomnijmy, iż resort udzielił odpowiedzi pod koniec lipca. Na tamten moment dane w na temat systemu prezentowały się nastepująco:
- Ponad 80% – odsetek aktywnych aptek i punktów aptecznych w Polsce, które przystąpiły do systemu;
- 62,9 tys. – liczba pacjentów, którzy skorzystali z możliwości rozbicia e-recepty do 15 lipca 2026 r.;
- 82,9 tys. – łączy wolumen e-recept zrealizowanych w częściach w różnych placówkach;
- 8 304 – liczba aptek, które faktycznie obsłużyły pacjentów w nowym modelu.
Równocześnie ogłoszenie przez Ministerstwo Zdrowia powszechnego wdrożenia wymusiło mobilizację komercyjnych dostawców IT, którzy zadeklarowali udostępnienie aktualizacji swoim klientom do końca sierpnia 2026 r.
– Decyzja Ministerstwa Zdrowia o powszechnym wdrożeniu, spowodowała niemal natychmiastową reakcję tych dostawców systemu aptecznego, którzy dotychczas deklarowali opóźnienia w dostarczeniu nowej funkcjonalności swoim klientom. W tym zakresie spodziewamy się, iż do końca sierpnia wszyscy dostawcy systemu aptecznego będą udostępniać swoim klientom dostosowane oprogramowanie – czytamy w odpowiedzi resortu.
Tak więc choć obserwowany na początku lipca efekt „dwóch prędkości” wywołał uzasadniony niepokój posłów i pacjentów, dane CeZ pokazują dynamiczny wzrost dostępności usługi. Osiągnięcie pełnej, 100-procentowej powszechności będzie jednak wymagało wymiany przestarzałego systemu i migracji systemowej w części mniejszych placówek aptecznych.
















